Nowy numer 2/2021 Archiwum

Od chrztu do świętości

Niektórzy są tak sławni, że ich imieniem nazywane są mosty, o innych mało się pamięta. Uczniowie w Świniarsku przypominają o naszych świętych.

W kościele w Świniarsku przy chrzcielnicy można zobaczyć wystawę prac konkursowych przedstawiającą świętych i błogosławionych związanych z diecezją tarnowską. – W ten sposób chcieliśmy podkreślić jubileusz 1050-lecia chrztu Polski. Świętość bierze swoje źródło właśnie ze chrztu. Wszyscy pamiętamy słynne zdanie Jana Pawła II wypowiedziane przy chrzcielnicy w Wadowicach: „Tu wszystko się zaczęło” – przypomina ks. Mariusz Kmieć, miejscowy wikary.

– Żyjemy na tych samych ziemiach, oni są dla nas, ochrzczonych, wzorem. Powinniśmy ich naśladować – dodaje. To właśnie ks. Mariusz, który jest katechetą w miejscowej szkole, wspólnie z nauczycielami Ireną Ciężobką i Stanisławem Mosurkiem zorganizował konkurs. Uczniowie miejscowego Zespołu Szkół im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki przygotowali kilkadziesiąt prac, 30 z nich można zobaczyć na wystawie. Nagrodzono prace trojga uczniów: Edyty Kępińskiej, Kingi Woźniak i Michała Mosurka. Dzieci mają tu swoich faworytów. Marcel Mordarski pokazuje pracę swojego brata, który narysował bł. Zbigniewa Strzałkowskiego. – Mój brat jest artystą. Kiedyś narysował motor. Lepszego w życiu nie widziałem – przekonuje. Dziewczynkom najbardziej podoba się bł. Karolina, bo młoda i ładna. Pięknie też żyła. Ewelina Kotas typuje św. Kingę. – Jest tak sławna, że nawet most w Starym Sączu, którym czasami przejeżdżam, nazywa się mostem św. Kingi – mówi. Patryk Ruchała za swój wzór do naśladowania wybrałby Szymona z Lipnicy, bo był mądry. Na wystawie można zobaczyć popularnych świętych, jak Jan Paweł II, i tych mniej znanych, jak bł. Julia Rodzińska, pochodząca z Nawojowej. Dominika Krupa z II klasy gimnazjum właśnie jej portret naszkicowała ołówkiem. – Wiem, że kiedy była młoda, bardzo dużo czasu poświęcała młodzieży – mówi Dominika. Mateusz Mucha, również z II klasy gimnazjum, wykonał pracę o św. Janie Pawle II. – Nie jestem uzdolniony plastycznie, dlatego postać świętego wydrukowałem, a skupiłem się na opisaniu jego życia i działalności – mówi Mateusz. Korzystał przy tym z opowiadań rodziców i babci, którzy pamiętają papieża z pielgrzymek do Polski, zwłaszcza ze Starego Sącza i Krakowa. – Sam pamiętam, jak dowiedzieliśmy się, że Jan Paweł II zmarł o 21.37, wszyscy płakaliśmy. Cały świat wtedy płakał – wspomina. – Jan Paweł II był ważny nie tylko dla nas.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama