Nowy numer 3/2021 Archiwum

Godło katolickiej wiary

Wdzięczność, prośba, tęsknota… Wszystkie te uczucia można odczytać w krzyżach i kapliczkach w parafii Wola Piskulina.

Listę naszych kapliczek otwiera krzyż, umieszczony na świątyni parafialnej. Wraz z budynkiem liczy 28 metrów. Jednak najwyżej położoną kapliczką jest ta na Modyni, czyli 1029 metrów nad poziomem morza. W sumie na terenie parafii znajduje się 30 krzyży i kapliczek przydrożnych. Odbywają się przy nich nabożeństwa majowe, a przy 11 odprawiana jest każdego roku Msza św. – mówi ks. Grzegorz Skorupa, autor monografii „Krzyż stał się bramą”.

Najstarsza z nich pochodzi z początku XIX wieku i znajduje się w Zagorzynie, w ogrodzie Bronisława Turka. – Powstała prawdopodobnie jako wotum za uratowanie życia. Znane jest opowiadanie o pewnym człowieku, idącym na czele procesji z krzyżem, który wpadł do rwącego nurtu Czarnej Wody i nie utonął. Z wdzięczności wybudował kapliczkę z figurą św. Izydora Oracza. W 1863 roku w kapliczce pojawił się ołtarzyk i figurka Matki Bożej, dzieło powstańca styczniowego, który również chciał w ten sposób podziękować Bogu za ocalenie życia – opowiada ks. Skorupa. Są w parafii Wola Piskulina kapliczki przypominające o epidemii cholery i klęskach żywiołowych. W czasie powodzi w 1934 roku Antoni Myjak zauważył małą naścienną kapliczkę z Chrystusem Frasobliwym, którą nurt wody przyniósł aż pod jego dom. Wyciągnął ją z wody i umieścił na ścianie domu, gdzie wisi po dziś dzień. W parafii są też nadrzewne kapliczki umieszczane przy drogach wiodących do lasów, z prośbą, by Pan Jezus, Matka Boża strzegli ludzi pracujących przy wyrębie. Ze wzruszeniem czyta się inskrypcję pod krzyżem u Michała Kwita w Woli Piskulinej. Fundatorką jest jego siostra Antonina. A dlaczego? – „Ś.P. Rodzicom, Barbarze i Janowi Kwit, za trud wychowania 17 dzieci. 17 serc z wdzięczności ten krzyż stawiamy ku czci ich pamięci” – czytamy na tablicy. A co zrobić, gdy nie można już pójść do ulubionego sanktuarium, bo choroba zmogła ciało? – Antoni i Rozalia Mierzwowie zbudowali kapliczkę z obrazem Matki Bożej z Czarnego Potoku, kiedy choroba uniemożliwiła pani Rozalii odbycie corocznej pielgrzymki na odpust do tego sanktuarium – opisuje autor. Zdaniem proboszcza kapliczki w parafii są „godłem katolickiej wiary” – bo i tak napisano na przydrożnej kapliczce w Zagorzynie. Świadkiem ponad 1000-letniej historii wiary na tych terenach są dwie kapliczki z obrazami Matki Bożej Częstochowskiej, które nawiedzały domy w parafii z okazji Millennium Chrztu Polski. Jedna znajduje się w Woli Kosnowej-Zwierzanicy. A druga w tej samej miejscowości, ale na Bukówkach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama