Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Każda chwila życia

– Kiedyś ten plac nas nie pomieści – mówi Bogdan Stoś z grupy modlitewnej „Źródło pocieszenia”.

Na rynku w Pilźnie odbył się 26 maja koncert uwielbienia „Niebo w sercu – Miłość w nas”. Uczestniczyło w nim kilkaset osób. Wspólną modlitwę śpiewem ze sceny animowały zespoły „Pax lumen” z Przeworska, tarnowska, klerycka „Bethesda”, „Jeruzalem” z Brzysk. Świadectwo uzdrowienia złożyli mężczyźni z „Cenacolo” w Porębie Radlnej.

– Mamy generalnie problem, jako chrześcijanie, by w przestrzeni publicznej wyznawać swoją wiarę. Myślę, że takie koncerty potrzebne są wielu ludziom, by się obyć, ośmielić i pokazać odważnie, że Boga wielbić można śpiewem i tańcem – mówi Bogdan Stoś, lider grupy modlitewnej „Źródło pocieszenia”, która organizowała koncert. Być może także ktoś pierwszy raz usłyszy Dobrą Nowinę, może poruszy go świadectwo innych. – Uwielbienie to jest emanacją radości wiary, to wciąga innych. Kiedyś nie było takich form, tymczasem niosą one owoce. Jeśli będziemy tylko siedzieć w domu lub kościele i nie będziemy wiary uzewnętrzniać, to w pewnym sensie nasze zachowanie może być jej zaprzeczeniem – dodaje Ewelina Chwistek ze „Źródła pocieszenia”. Oczywiście nie jest łatwo dawać świadectwo. Podobnie jak nie jest łatwo uwielbiać. – Bo przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że zawracamy Bogu głowę wtedy, kiedy o coś prosimy. Potem, jeśli dostajemy, to korzystamy z modlitwy dziękczynienia – zauważa Bernadetta Placek z pilzneńskiej grupy modlitewnej. Tymczasem uwielbienie jest najbardziej szlachetną formą modlitwy, bo całkowicie bezinteresowną. – Potrzeba katechezy, by to rozumieć, ale też by tłumaczyć, że każdy czas i każde miejsce jest dobre na modlitwę. Ludzie często spowiadają się, że nie klękali do pacierza, a nie rozumieją, że już znak krzyża czy krótka modlitwa w drodze do pracy jest stawaniem w obecności Boga, – tłumaczy o. dr Piotr Spiller, opiekun grupy „Źródło pocieszenia”. Często wydzielamy Bogu czas niedzielnej Mszy św., porannej modlitwy, a nie rozumiemy, że do Niego należy każda chwila naszego życia. – Kiedy zrozumiemy także to, że modlić się, wielbić Boga można także śpiewem, tańcem, poza Kościołem, kiedy nabierzmy odwagi, to ten plac nas kiedyś nie pomieści – zapewnia Bogdan Stoś.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma