Nowy numer 33/2018 Archiwum

Potyczki, tańce i stragany

Podczas tegorocznego Jarmarku św. Małgorzaty akcent położono na śluby lwowskie, potop szwedzki i wydarzenia związane z chrztem Polski.

Jarmark to dwudniowe wydarzenie organizowane co roku przy okazji odpustu ku czci świętej, pod której wezwaniem jest sądecka kolegiata. – Jarmarki odbywają się od 8 lat z inicjatywy dawnego proboszcza, a obecnego biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża. Ich organizatorem jest Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu – przypomina ks. prał. Jerzy Jurkiewicz, proboszcz sądeckiej fary. Jarmark, który po części odbywa się na placu kolegiackim, gromadzi wielu sądeczan. – Nie jestem z tej parafii, ale przez patronat św. Małgorzaty, także nad miastem, wszyscy czujemy się związani z bazyliką – mówi pan Jakub z Nowego Sącza, chwaląc przy tym inicjatywę.

– Zapominamy o przeszłości, o świętych, zwłaszcza tych dawnych. To wszystko przypomina nam czasy, w których żyli nasi przodkowie – dodaje. Na Jarmarku św. Małgorzaty można było posłuchać średniowiecznej muzyki, popróbować rzemiosł, obejrzeć pokazy walk. Obecni byli również kupcy ze swoimi straganami. Nie zabrakło dam dworu i rycerzy, tańca i średniowiecznych rozrywek. To wszystko ma przypominać o historii tego miasta. – Jestem ubrany w XVII-wieczny strój. Mam oryginalną szablę husarską. Ówczesny przemysł zbrojeniowy to coś, czym Polska mogła się poszczycić – mówi Piotr Wierzbicki, historyk pochodzący z Nowego Sącza, współpracownik Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. Jego ubranie to odwołanie do potopu szwedzkiego. – Warto pamiętać, że w roku jubileuszu chrztu Polski obchodzimy także okrągłą rocznicę ślubów lwowskich – przypomina historyk. – Nowy Sącz jako pierwszy w styczniu 1656 roku w Polsce wyzwolił się poprzez bunt mieszczan spod władzy szwedzkiej i wygnał swoich prześladowców, którzy jesienią 1655 roku zajęli to miasto – dodaje. Tegoroczny Jarmark św. Małgorzaty akcentował te wyda- rzenia, dlatego można było zobaczyć inscenizację chrztu Mieszka z Dobrawą czy potyczki z okresu szwedzkiego najazdu. – Potop szwedzki – obok bitwy pod Grunwaldem – bardzo mocno związany jest z Nowym Sączem. Król Jan Kazimierz, który złożył śluby lwowskie, oddając Polskę pod opiekę Matki Boskiej, wysłał list do sądeczan w styczniu 1656 roku, dziękując im za ich postawę i poświęcenie. Najazd szwedzki odparto pod Częstochową, ale i tutaj, na Podhalu i Sądecczyźnie, poprzez odbicie Nowego Sącza – przypomina Piotr Wierzbicki.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma