Nowy numer 3/2021 Archiwum

Chce się tu być

Pierwszy pełny, oficjalny dzień Tygodnia Misyjnego uczestnicy poświęcili na wspólne zwiedzanie regionu.

Mieszkamy w pięknym zakątku Polski, mamy się czym pochwalić, więc warto pokazać gościom z całego świata nasze małe ojczyzny – mówi koordynator ŚDM w diecezji ks. dr Paweł Górski. Wspólne polsko-zagraniczne wycieczki po okolicy pomagały się też młodym zintegrować, by już jako wspólnota wejść w kolejny dzień, tym razem pielgrzymkowy.

Pielgrzymi z rejonu limanowskiego chodzili po Beskidzie Wyspowym. Mieszkający w Tarnowie zwiedzali gród założony przez Łokietka, Francuzi przebywający w okręgu sądeckim zwiedzali Nowy Sącz. Górale ze swoimi gośćmi poszli w góry i pływali Dunajcem na tratwach. Włosi ze Starego Sącza oglądali z Woli Kroguleckiej przełom Popradu z naszą młodzieżą i kosztowali wód mineralnych w Piwnicznej. Spod Grybowa prawie 400 osób – mnóstwo Francuzów – przyjechało oglądać Ogrody Biblijne i Ogrody Sensoryczne w Muszynie, pić krynicką wodę mineralną i modlić się na Górze Parkowej. – Mamy dla nich specjalnie wydrukowane po francusku przewodniki po biblijnych ogrodach i Boże słowo na drogę oraz poczęstunek – mówi ks. Paweł Stabach z Muszyny. W Starym Sączu program układał się z racji charakteru południowców spontanicznie. – Nie trzymamy się zegarka, bo chcemy także dać Włochom wypocząć. Przyjechali wczoraj późno, ale byli mile zaskoczeni, że na nich czekaliśmy. Wspólnie mamy zamiar dziś wiele zobaczyć – mówi Natalia Krzak ze Starego Sącza. – Przyjechaliśmy, by poczuć jedność Kościoła i doświadczyć wspólnoty. U nas katolicyzm wyznaje się bardziej indywidualnie, każdy sobie. Brakuje nam życia wspólnotowego. Polacy witają nas z otwartymi ramionami, bardzo gościnnie, czujemy tu ducha jedności – mówi Josephine Tapia-Bretel, francuska studentka, która zamieszkała wraz z grupą w Świniarsku. O gościnności Polaków cały czas w drodze do Muszyny rozmawiali Francuzi spod Grybowa. – Wspólna Msza św., gorące powitanie – to nas poruszyło. Cały czas o tym rozmawiamy – przyznaje Jean David z Bretanii, koordynator francuskiej grupy z Grybowa. Włosi też cieszą się na to, co mogą u nas zobaczyć. – Polskę poznajemy przede wszystkim dzięki rodzinom, w których mieszkamy. Wspaniałe przeżycie, bardzo serdeczni ludzie. Chce się tu być – mówi Elizabetta Coffari z Rawenny. Nazbyt gościnna okazała się tylko młodzież okręgu sądeckiego. – Mieliśmy na Sandecji wielki mecz piłkarski Polska–Francja – mówi Jarek Baziak, animator ŚDM. W regulaminowym czasie było 3:3. W karnych wygrali Francuzi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama