Nowy numer 2/2021 Archiwum

Męczeństwo dla każdego

Czciciele św. Maksymiliana spotkali się na modlitwie w kościele parafialnym w Koszycach Wielkich w 75. rocznicę jego męczeńskiej śmierci.

Pięć lat temu na tarnowskim osiedlu koszyckim stanął z inicjatywy rady osiedla pomnik św. Maksymiliana. – To miejsce bohaterów – mówił radny Tadeusz Mazur. Obok są ulice majora Henryka Sucharskiego, płk. Stanisława Dąbka, płk. Jerzego Bajana, bohaterów II wojny światowej. W roku posadowienia pomnika przypadła 70. rocznica pierwszego w historii transportu do Auschwitz, który wyjechał z Tarnowa, i 70. rocznica śmierci Maksymiliana. Wszystko to sprawiło, że na pomniku znalazł się święty franciszkanin.

– Mamy poświęcone mu obrazy, tablice, ale to jest chyba jedyny w przestrzeni publicznej pomnik św. Maksymiliana w diecezji – mówi ks. Stanisław Śliwa, asystent kościelny Rycerstwa Niepokalanej. Członkowie MI 2 obrali sobie na jubileuszową modlitwę Koszyce Wielkie także po to, by świętować 20-lecie miejscowego Rycerstwa i podziękować za opiekę nad nim odchodzącemu na emeryturę ks. Kazimierzowi Bonarkowi.
W Koszycach Wielkich różnych wspólnot dla świeckich było zawsze bardzo dużo. – Ludzie chcieli, przychodzili z potrzebami i pomysłami, więc tworzyliśmy wspólnoty, a one wpisywały się w duszpasterstwo. To była też kwestia odczytywania znaków czasu, który się zmieniał, który przynosił wyzwania – mówi ks. Bonarek. Rycerstwo Niepokalanej w Koszycach rozwinęło się w sposób znaczący. – Według naszych rachub w MI 1 jest nas ponad 700 osób, to jest czwarta część parafii. Oni zobowiązali się oddać swoje życie Niepokalanej i odmawiają codziennie modlitwy. Natomiast osób zobowiązanych do większego zaangażowania, w MI 2, mamy w parafii 35 – mówi prezes Anna Gruszczyńska z Koszyc Wielkich. W diecezji jest 16 stowarzyszeń i 16 kół Rycerstwa Niepokalanej, a należący do nich członkowie szerzą kult Niepokalanej i próbują naśladować św. Maksymiliana.
Święty Maksymilian Maria Kolbe w powszechnej świadomości wierzących znany jest przede wszystkim jako męczennik. Jak naśladować męczennika? – Dziś może nie chodzi w naśladowaniu św. Maksymiliana o męczeństwo, ale o wierność ideałom, wartościom, które czasem przyjmujemy jak św. Maksymilian – od dziecka. Tu w grę wchodzi tzw. białe męczeństwo: być wiernym na co dzień, mimo niesprzyjających okoliczności, podejmując walkę z tym, co trudne, iść pod prąd, nieraz po prostu męcząc się z różnymi przeszkodami, których nam wszystkim w życiu nie brakuje – dodaje ks. Śliwa. Św. Maksymilian dał uniwersalny przykład świętości, który został ukoronowany, zwieńczony męczeństwem. – Patrzmy na św. Maksymiliana, który umiał pracować i żyć tak, aby wszystko, co podejmował, służyło Bogu, służyło chwale Niepokalanej, służyło dobru ludzi – zachęcał czcicieli bp Władysław Bobowski, który w czasie liturgii w 75. rocznicę śmierci św. Maksymiliana głosił w Koszycach Wielkich słowo Boże.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama