Nowy numer 3/2021 Archiwum

Jest jak dawniej

Turystów z całego świata przyciąga do Brunar wpisana na listę UNESCO cerkiew, rodaków zaś – Matka Boża Wniebowzięta.

Odpust w Brunarach wypada nadzwyczaj okazale – jest barwny korowód, wozy konne i jeźdźcy jadący wierzchem, wiązanki ziół i kwiatów, wspólna modlitwa. To także czas rodzinnych spotkań.

– Tak jest dzisiaj i tak było dawniej. Po wojnie osobą odpowiedzialną za to wielkie spotkanie mieszkańców Brunar i ich rodzin był mój dziadek. Robił wieńce i organizował uroczystości, w czasie których korowód przejeżdżał przez wieś z muzyką i śpiewem pod kościół. Po Mszy św. dziadek organizował u siebie posiadówkę z potańcówką, gospodarze spotykali się tam na wspólnym obiedzie – wspomina Stanisław Matuła, członek Kapeli Braci Matułów z Brunar. Tak jest i dziś, tyle że wspólne świętowanie odbywa się przy kościele. – Wielu ludzi traktuje ów ludowy obrzęd nie tylko jako przeżycie duchowe, ale też jako dużą atrakcję turystyczną. Przyjeżdża zatem dużo turystów i kuracjuszy, zwłaszcza z Wysowej. Przyjeżdżają również mieszkańcy okolicznych miejscowości – mówi Janusz Szczepanek, szef Centrum Kultury w Uściu Gorlickim.
W tym roku wieniec wykonali mieszkańcy Brunar Niżnych i to oni przywieźli go w konnej procesji do kościoła parafialnego. Po Mszy św. koncertowała Młodzieżowa Orkiestra Gminna, pokaz woltyżerki dała Grupa Jeździecka „Stara Cegielnia” z Gładyszowa, a grała Kapela Braci Matułów. – Rzecz w tym, że to jest tak naprawdę, mimo turystów, gości, wielka impreza rodzinna – mówi Stanisław Matuła. – Jeśli kiedyś w ciągu roku w szczególny sposób ludzie odwiedzają krewnych w Brunarach, to właśnie wtedy, na odpust. Gdy pracują poza granicami kraju, to jeśli mają przyjechać, to właśnie wtedy. To jest piękna i cały czas żywa tradycja – mówi ks. Józef Bąk, proboszcz z Brunar. Przy dobrej pogodzie tego dnia przez przykościelny plac przewija się parę tysięcy ludzi. – Wielu ludzi przyciąga sama uroczystość, jak i jego ludowa, okazała oprawa. Przychodzą tłumy. To jest też świadectwo tego, że Brunary to nie tylko piękna cerkiew, ale także tradycje i obyczaje – dodaje ks. Bąk.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama