Nowy numer 3/2021 Archiwum

Pójdź za mną!

Parę tysięcy wiernych wzięło udział w diecezjalnym dziękczynieniu za kanonizację św. o. Stanisława Papczyńskiego.

Stuosobowa piesza pielgrzymka przyszła na to wydarzenie m.in. z Niskowej. – Mamy niedaleko, 10 km, a szczególny tytuł, żeby tu być i modlić się, bo od nas pochodziła matka św. Stanisława, przez to na nas spadło trochę świętego splendoru, ale i zobowiązanie – mówi niskowiak Marcin Kumor.

– Zobowiązanie, by lepiej poznać postać świętego, by go naśladować. Dla Romana Nawalańca z Podegrodzia kanonizacja, za którą przyszedł jak tysiące innych osób dziękować, to szczególne wydarzenie. – To mój krajan, po którego śladach tu chodzimy. Możemy go nie tylko podziwiać, ale i naśladować. Ale żeby go naśladować, to trzeba go poznać. My go znamy, ale chcielibyśmy, by jak najwięcej ludzi poza Podegrodziem rozpoznało w nim wzór życia – mówi. Uroczystość tym bardziej wprawia go w podniosły nastrój, że jego brat jest marianinem. Dziękczynieniu 8 września przewodniczył bp Andrzej Jeż. Obecny był również biskup kielecki Jan Piotrowski, tarnowscy biskupi pomocniczy, kilkuset kapłanów. W homilii bp Andrzej Jeż mówił, że warto zadać pytanie, dlaczego w życiu Kościoła św. Stanisław Papczyński pojawia się tak silnie teraz. – Każdy święty jest szczególnym znakiem Boga dla czasów, w których żył, ale też każdy niesie ze sobą ponadczasowość. On dziś bierze nas za rękę i prowadzi do świętości – dodał kaznodzieja. Przewodnik nazywany bywa vademecum, co dosłownie znaczy „pójdź za mną”. Jak chodzić dziś śladami kogoś, kto zmarł 300 lat temu? – Szerzyć cześć Maryi, troszczyć się o ludzkie życie. Dziś, kiedy godność człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci jest zagrożona, jego słowa zyskują na aktualności. Kolejna istotna sprawa to praca nad odbudowaniem znaczenia sumienia jako sanktuarium Boga. Dziś to również kwestia szczególnie paląca, zwłaszcza że człowiek dziś często sam staje się dla siebie instancją wyznaczającą co dobre, a co złe – mówi ks. prałat Józef Walaszek, proboszcz podegrodzki, który sam wiele wysiłku włożył w szerzenie kultu św. Stanisława. Poza tym jest dziś dla wiernych potężnym orędownikiem, o czym mówił ks. Andrzej Pakuła, generał marianów, opowiadając o świadectwach licznych cudów, które dokonują się dzięki wstawiennictwu św. Stanisława Papczyńskiego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama