Nowy numer 3/2021 Archiwum

Pański dwór i dom Boży

– Przejdziecie do historii jako pokolenie, które coś zrobiło, pozostawiło – mówił bp Andrzej Jeż.

11 września, w dzień odpustu ku czci patronki parafii, którą jest Matka Boża Bolesna, biskup tarnowski Andrzej Jeż konsekrował kościół w Gierczycach. – Dedykacja kościoła jest jakby pieczęcią Boga, który przejmuje tę świątynię w swoje wieczne władanie, aby tutaj sprawować swoje zbawcze tajemnice. Włożyliście tutaj bardzo dużo trudu – mówił w homilii hierarcha.

– Tę pracę, wysiłek, talenty, zdolności przekazujecie Bogu na zawsze, ale to jest jednocześnie nasz dom, bo wszyscy jesteśmy Jego dziećmi. Zaznaczył, że ten dom jest wypełniony obecnością nie tylko Ojca, ale i Matki. Kiedy przebywamy w nim, to tak jakbyśmy byli pod Jej sercem. – Kiedy jesteśmy w świątyni, czujemy się bezpieczni, tak jak dziecko przed narodzeniem, pod sercem matki odczuwa bezpieczeństwo, bicie jej serca – przekonywał biskup.

Kaplica we dworze

Kamień węgielny pod budowę nowo konsekrowanej świątyni w Gierczycach poświęcił papież Jan Paweł II w 2002 r. na krakowskich Błoniach w czasie swojej ostatniej pielgrzymki do ojczyzny. W 2003 r. rozpoczęto budowę kościoła. Zanim dzieło zostało ukończone, parafianie modlili się w kaplicy urządzonej w starym szlacheckim dworze. – To zasługa ks. Antoniego Tworka, który był proboszczem w Chełmie i zobaczył, że ludzie stąd mają daleko do kościoła. Wykorzystał możliwość zakupu starego dworu i razem z ludźmi zamienił go na kaplicę. Służyła parafii przez prawie 36 lat – opowiada ks. Stanisław Pilch, proboszcz w Gierczycach. Dziś na miejscu prezbiterium starej kaplicy stoi grota. Pierwszym proboszczem parafii, do której należą 3 wioski: Gierczyce, Nieszkowice Małe i Dąbrowica, był ks. Kazimierz Górka, który wybudował tu plebanię. Wcześniej mieszkał w pomieszczeniach przydworskich dla służby. Kolejny gospodarz, śp. ks. Stanisław Łabędź, założył cmentarz i rozpoczął starania o budowę nowego kościoła. Ruszyła już za obecnego proboszcza.

Radość tworzenia

– Najpierw odwadnialiśmy teren. Tutaj, po wschodniej stronie kościoła, prawie do ogrodzenia, był staw, który trzeba było zasypać – opowiada Kazimierz Gut z rady parafialnej. – Potem okazało się, że płynie tu dużo źródeł z góry. Wprowadzaliśmy rury drenażowe, wykopy zasypywaliśmy żwirem pozyskiwanym w czynie społecznym. Były takie dni, że jeździły tu 22 ciągniki dziennie i z Raby zwoziły ten gruz – wspomina pan Kazimierz. Jak podkreśla, zarówno w przygotowanie gruntu, jak i w budowę nowego kościoła zaangażowali się wszyscy mieszkańcy trzech należących do parafii wsi. Pomagali według ustalonej kolejności. Jeśli ktoś nie mógł przyjść, organizował sobie zastępstwa. – Dużą zasługę miał przy tej budowie ksiądz proboszcz. Umiał rozmawiać z ludźmi. Sam zresztą tu pracował, na sprzęcie, z łopatą, wykonywał prace porządkowe, dowoził materiał, kiedy było trzeba, a nawet jeździł ciągnikiem – mówi pan Kazimierz. Kierownik budowy Wiesław Wójcik dziękował parafianom za współpracę. – Odczuliśmy tu radość tworzenia. Także zespół projektantów i inżynierów był nastawiony na współpracę, z ochotą budowaliśmy ten kościół – mówił w dniu konsekracji świątyni.

Byliście odważni i takimi bądźcie

– Dzień dedykacji świątyni to najważniejszy dzień dla parafii, bo cała budowała ten kościół. Bez wyjątku – mówią parafianie Małgorzata i Ryszard Tynkowie. Pan Ryszard jest stolarzem i zrobił do kościoła ławki. – To zaszczyt dla mnie, że miałem swój udział w tym dziele – zaznacza. Panu Kazimierzowi z rady wzruszenie ściska gardło, a ks. Stanisław Pilch podkreśla zgodę parafian, którzy przyłożyli się do tego trudnego zadania. – Parafianie, firmy, inżynierowie, projektanci... każdy dbał o to, by jak najlepiej kościół wyglądał i służył modlitwie – zaznacza. Biskup Andrzej Jeż gratulował miejscowym. – Dziękuję wam za odwagę budowy tej świątyni. Był to okres, kiedy już fala solidarnościowa lat 80. minęła. Zorganizować ludzi w tym czasie jest już trudno, ale byliście konsekwentni. Przejdziecie do historii jako pokolenie, które coś zrobiło, pozostawiło – mówił biskup do parafian. – Teraz miejcie odwagę życia Ewangelią, żeby ta piękna świątynia nie świeciła pustkami, niech tętni w niej życie w relacji do Boga i między wami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama