Nowy numer 2/2021 Archiwum

Św. Maksymilian jest z nimi

Należeli do dwóch różnych parafii, ale budowa kościoła zintegrowała miejscowych. Od 10 lat tworzą jedną wspólnotę.

Myśl o budowie kościoła w Świebodzinie zrodziła się w 1983 roku. Impuls dał ksiądz Marian Krężel, wieloletni proboszcz parafii w Porębie Radlnej, do której jeszcze kilkanaście lat temu należała część Świebodzina. Druga przynależała do Pleśnej. 25 lat temu biskup Piotr Bednarczyk poświęcił tu kościół i konsekrował ołtarz. 10 lat temu ówczesny biskup tarnowski Wiktor Skworc erygował w Świebodzinie parafię.

– Dziś z radością i wdzięcznością przywołujemy te historyczne wydarzenia, które wpisują się w nurt dziękczynienia za chrzest Polski. Można powiedzieć, że 25. rocznica poświęcenia kościoła w Świebodzinie znajduje się na przedłużeniu tego, co dokonało się 1050 lat temu w Gnieźnie – mówił w czasie homilii ks. infułat Adam Kokoszka, który przewodniczył 16 października w Świebodzinie Mszy św. jubileuszowej. Miejscowi podkreślają, że choć ich parafia jest młoda, to bardzo zintegrowana. Tak było już wtedy, kiedy budowano tu kościół. – W każdą sobotę 40 osób jeździło do pracy do cegielni, by pomóc przy produkcji cegły na kościół, potem także w środy. Wielu z nich kończyło dniówkę w pracy, a potem od razu jechało tam. Kolejnych 20 osób pomagało przy załadunku i rozładunku cegły – wspomina pani Bogusława Marczyk ze Świebodzina, która należała do Komitetu Budowy Kościoła. – Wszyscy się zaangażowali, nawet kobiety, starsi i młodzież – zaznacza Marta Skórka. – Wszystko się odbywa w tej miejscowości wokół naszej parafii i szkoły. To są jedyne kolebki, które tutaj mamy – dodaje Wiesław Małopolski z rady parafialnej, a Irena Barszcz podkreśla ogromną rolę pierwszego proboszcza ks. Janusza Maziarki w integracji parafii, a także ks. Jurkowskiego, wikariusza z Poręby. W związku z jubileuszem parafii, której patronuje św. Maksymilian Maria Kolbe, uroczyście zostały do kościoła wprowadzone relikwie świętego. – Dzisiaj wielu ludziom żyje się trudno, może przy tym za mało pamiętamy, że mamy takiego patrona, który w sytuacjach trudnych sam się nie poddawał – mówi ks. Wojciech Sroka. Zapowiada, że w każdą drugą środę miesiąca będzie nabożeństwo do Matki Bożej połączone z modlitwą za wstawiennictwem św. Maksymiliana i ucałowaniem jego relikwii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama