Nowy numer 49/2020 Archiwum

Weszli w wiek dojrzały

W Niedzielę Chrystusa Króla KSM obchodzi swoje doroczne święto. KSM z Łęgu Tarnowskiego ma dodatkowy powód, by je celebrować.

Parafialny oddział KSM powstał w Łęgu Tarnowskim 18 lat temu. – Kiedy przyszedłem tutaj, by objąć probostwo w par. Trójcy Świętej, byłem mile zaskoczony, jak prężnie działa młodzież w KSM. Pomoc w duszpasterstwie to jedno, ale chyba najważniejszy jest przykład, jaki dają swoim rówieśnikom, często obojętnym na sprawy Kościoła. Widać ich rozmodlenie podczas nabożeństw, które przygotowują. Cieszą ich osiągnięcia w ramach działalności KSM Diecezji Tarnowskiej. Wiele dyplomów i pucharów w kancelarii parafialnej jest tego świadectwem. Cieszę się, że mam taką młodzież w parafii – mówi ks. proboszcz Andrzej Bakalarz.

Zanim zostałem szafarzem

Wojciech Szwalec zapisał się 18 lat temu do KSM. Wcześniej należał do grupy apostolskiej, był też ministrantem i lektorem. – Po dwóch latach istnienia grupy ks. Tomasz Stachel, ówczesny wikary, wpadł na pomysł, żebyśmy przekształcili się w oddział KSM. Było nas ok. 20 osób. Czuliśmy, że zaczęło się coś nowego, świeżego w naszej parafii. Organizowaliśmy nabożeństwa, spotkania formacyjne, cotygodniowe imprezy integracyjne – mówi pan Wojciech. Dzisiaj jest nadzwyczajnym szafarzem Komunii św. – Myślę, że to owoc wszystkiego, w co angażowałem się w parafii, więc i KSM miał znaczący wpływ na moją dzisiejszą służbę ludziom – dodaje.

Rosłam razem z KSM

Miał także z pewnością wpływ również na młodszych, którzy zapisywali się później do stowarzyszenia. – Ja o tym zawsze marzyłam i sądzę, że zapisanie się do KSM było jak przeznaczenie. KSM w mojej parafii „urodził się” pięć dni przed moim przyjściem na świat. Więc to było tak, jakbym rosła wraz z tą grupą. A w pewnym momencie pomyślałam, że chcę być jej częścią. Podczas oazy Ruchu Światło–Życie przeżyłam coś w rodzaju dotknięcia Bożej miłości. Nawet mama zauważyła, że po powrocie z oazy stałam się inna. To doświadczenie zrodziło we mnie pragnienie, żeby poszukać jakiejś wspólnoty i czekałam całą podstawówkę, by zapisać się do KSM w mojej parafii – mówi Marysia Grzebieniarz, dziś prezes oddziału.

Gotowi do służby

Działanie KSM w Łęgu Tarnowskim miało i ma przede wszystkim charakter ewangelizacyjny. – Chcieliśmy przyciągnąć ludzi do Jezusa, jak On przyciągnął do siebie nas. Stąd nacisk na formację ducha, na modlitwę, przygotowywanie nabożeństw. No i przykład tam, gdzie aktualnie jesteśmy. Dla mnie zawołanie KSM: „Gotów!” oznacza wezwanie do służby. To również kształtowanie w sobie postaw obywatelskich, patriotycznych. Nie rezygnujemy z dobrej rozrywki, zabawy, sportu. Chcielibyśmy powiększyć swoje szeregi i razem z innymi tworzyć parafię jako żywą, dynamiczną wspólnotę – dodaje Marysia.

Wielopokoleniowa rodzina

W ostatnim czasie KSM aktywnie włączył się w organizację Światowych Dni Młodzieży w parafii. – Przygotował też marsz związany z promocją profilaktyki uzależnień. Młodzi animują różne akcje parafialne jak „Akcja Flaga”, dystrybucja książek, sianka przed Bożym Narodzeniem, składania szopek, które potem mogą nabywać parafianie, wspomagając tym samym działalność oddziału. Spotykają się co tydzień, mają do tego celu swoją salę św. Mikołaja. KSM w Łęgu to wspólnota wielopokoleniowa, bo są w nim gimnazjaliści, uczniowie szkół średnich i studenci – mówi asystent oddziału ks. Sylwester Dziedzic. Z okazji 18. rocznicy powstania KSM w Łęgu Tarnowskim młodzi zaprosili wszystkich do modlitwy. Była Msza św. dziękczynna i uwielbienie Jezusa w Najświętszym Sakramencie. A potem bal z nieodłącznym tortem i wspólnymi tańcami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama