Nowy numer 49/2020 Archiwum

Krzyż nas chroni

O zniewoleniach przez złego ducha mówi egzorcysta ks. dr Stefan Irla, proboszcz w Krzeczowie koło Bochni.

Grzegorz Brożek: W jaki sposób szatan próbuje oddziaływać na człowieka?
Ks. Stefan Irla: - Pierwsze to pokusa. Wszyscy jesteśmy kuszeni, nikt z nas nie jest od tego wolny. Jeśli ulegamy kuszeniu, to popełniamy grzechy. Możemy jednak walczyć z pokusami.

Jaki jest kolejny poziom działania złego?
- To są wszelkiego rodzaju dręczenia, zniewolenia, podobnie nieraz do zaburzeń zdrowia psychicznego. Trzeba umieć to rozeznać, dlatego takie przypadki stosunkowo często konsultujemy z psychologami. Jeśli jednak ktoś ma dręczenia, na przykład ciągle przychodzą mu do głowy bluźnierstwa dotyczące Boga, Matki Bożej, Najświętszego Sakramentu. Są ludzie, którzy nie mogą przyjąć Komunii świętej. Znam przypadek dziewczyny, która przystąpiła do Komunii świętej, ale nie mogła Ciała Pańskiego przełknąć. Zły duch blokuje pewne zdolności. Są też tzw. opresje, nękania zewnętrzne, ludzie słyszą kroki, głosy. Najczęściej zdarza się to ludziom którzy praktykowali wywoływanie złych duchów, magię, korzystali z wróżbiarstwa, posługiwali się amuletami, talizmanami. To są rzeczy, które otwierają nasze serce na złego ducha. O tych zagrożeniach można przeczytać w Katechizmie Kościoła Katolickiego, przy pierwszym przykazaniu, wymienione są wszystkie.

Wreszcie trzeci poziom działania złego?
- To opętania, kiedy zły duch zawładnie człowiekiem. Nie dzieje się to nigdy bez woli człowieka. Te niższe stopnie są oczywiście najczęstsze. Opętania są stosunkowo rzadkie. Obecnie prowadzę cztery takie osoby, które korzystają z mojej posługi egzorcysty.

Długo może trwać wychodzenie spod władzy złego ducha?
- Niedawno zmarły Gabriel Amorth powiadał, że najdłużej prowadził jedną osobę 13 lat, do chwili jej uwolnienia. Z tym jest tak, że są to różnego rodzaju nitki, które trzeba sukcesywnie przecinać, zrywać zniewolenia, żeby osoba została uwolniona. To może trwać długo, a może krótko. Zdarza się że po jednej modlitwie. Była do mnie doprowadzona jedne gimnazjalistka z 1. klasy, którą koleżanka namówiła do oddania życia szatanowi. Ona napisała taki list z wyrażeniem woli akt ten przypieczętowała krwią. Szybko pojawiły się u niej myśli samobójcze, podzieliła się jednak tym z bliskimi, a ci doprowadzili do modlitwy nad nią i została uwolniona.

Czy możemy się jakoś przed wpływem złego ducha bronić?
- Oczywiście. Bardzo ważne jest życie w stanie łaski uświęcającej. Chroni nas Boża łaska. Wielu ludzi chodzi do spowiedzi raz czy dwa razy w roku. Przez długi czas żyją w grzechu ciężkim, więc nie mają ochrony. Dlatego tak ważne są sakramentalia: woda święcona, krzyż, różaniec, jeśli nosimy, korzystamy z wiarą i modlimy się, to nas chronią. Są to proste metody, które stosowane chronią nas od złego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama