GN 3/2021 Archiwum

Swoi Go nie przyjęli

Historia znana każdemu z Betlejem dzieje się i dzisiaj. W Domu Samotnej Matki Boże Narodzenie trwa cały rok.

W Domu Samotnej Matki w Tarnowie znajdują schronienie ciężarne mamy, których rodzina nie potrafiła spodziewanego dziecka zaakceptować i przyjąć.

Obecnie w placówce mieszkają trzy kobiety i dwoje dzieci. Jedna z podopiecznych oczekuje na narodziny dziecka. W tym roku szukało w tym domu pomocy ok. 20 takich kobiet. Zresztą wciąż z dziećmi przychodzą tu te, które kiedyś znalazły w tym miejscu schronienie.

- Przyszłe mamy zwykle są młode, mają od 18 do 25 lat. Najbardziej przykre jest to, że najbliżsi zawiedli, tak jak w Betlejem, swoi nie przyjęli Pana Jezusa. Tak jest też tutaj. To zwykle rodzina nie przyjmuje kobiety ciężarnej i to jest najsmutniejsze - mówi s. Monika Ostaszewska, dyrektor Domu Samotnej Matki w Tarnowie.

Wtedy to siostry Urszulanki Serca Jezusa Konającego stają się "rodziną" dla samotnych matek. - Oczywiście robimy to z całą radością i otwartością serca, ale to nie to samo - zauważa s. Monika. - Pomagamy młodym matkom w opiece nad dziećmi, uczymy prowadzenia domu, wspieramy je duchowo. Przeżyły wiele trudnych chwil w swoim życiu, niektórym proponowano aborcję - dodaje.

Dom Samotnej Matki znajdujący się przy ul. Mościckiego 65 w Tarnowie utrzymywany jest w sporej części ze składki zbieranej podczas Pasterki we wszystkich kościołach diecezji tarnowskiej. Ponadto dzięki prywatnym darczyńcom do placówki trafiają m.in. zabawki, wózki i łóżeczka dla dzieci.

- W okolicach świąt Bożego Narodzenia otwierają się ludzkie serca, także na nasz dom. Bardzo dużo osób przynosi nam głównie pampersy, co jest bardzo pomocne, bo korzystamy z tych zapasów jeszcze przez długi czas - mówi s. Monika.

W tej chwili największą naszą potrzebą Domu Samotnej Matki jest remont pralni. Matki mieszkają tu bezpłatnie, otrzymują niezbędne rzeczy, ubranka dla dzieci i pieluchy. Dom przeznaczony jest dla 6 kobiet i 6 dzieci.

Diecezjalny Dom Samotnej Matki w Tarnowie istnieje od 1983 roku. Schronienie znalazło w nim w tym czasie ok. 60 kobiet. Powstał z inicjatywy ówczesnego ordynariusza diecezji tarnowskiej biskupa Jerzego Ablewicza jako swoista odpowiedź na encyklikę papieża Pawła VI „Humanae Vitae”, w której to papież zachęca do otoczenia troską każde ludzkie życie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama