Nowy numer 3/2021 Archiwum

700 aniołków dla Kasi

Uczniowie z Gimnazjum nr 2 w Mielcu mają więcej energii niż możliwości, ale to właśnie dzięki niej potrafią tak pomagać.

Wtorek, 14.30, sala nr 14. W środku koło ułożone z krzeseł, które po przerwie zajmują młodzi należący do Szkolnego Koła Caritas. Opiekunami SKC są ks. Tomasz Abram, katecheta, oraz Sylwia Miękoś, nauczyciel wychowania do życia w rodzinie.

– Koło powstało pięć lat temu z inicjatywy ks. Wiesława Znamirowskiego. To był czas zdobywania doświadczeń, uczenia się pomagania. Początkowo organizowaliśmy proste akcje, zbieraliśmy żywność, odwiedzaliśmy chorych w szpitalu. Później nawiązaliśmy współpracę z domem dziecka w Skopaniu, mniej więcej raz w roku zawozimy tam środki czystości, paczki żywnościowe, spotykamy się z dziećmi, bawimy się z nimi, przygotowujemy krótkie przedstawienia. Cały rok wypełniają nam akcje charytatywne, w których uczestniczymy – mówi pani Sylwia. Młodzi o kole dowiadują się zawsze na początku roku, ale najchętniej przyciągają do niego sami uczniowie, którzy przyprowadzają na spotkania swoich rówieśników. – Jak widzę chęć młodych do niesienia pomocy, oddawania swojego czasu innym, podczas gdy sami mają wiele zajęć pozalekcyjnych, to człowiekowi odechciewa się narzekać na nawał pracy. Ich energia daje mi siłę – śmieje się ks. Tomasz.

Za mały wózek

Wojtek zapisał się do koła w tym roku, zachęcony przez koleżanki. – Mówiły, że w kole jest świetna atmosfera, że można naprawdę pomagać konkretnym ludziom. I to jest prawda! – mówi chłopak. Jedną z osób, którym młodzi ostatnio pomagają, jest niepełnosprawna Kasia. Choruje na głębokie porażenie mózgowe, nie chodzi, nie mówi, a z racji wieku – ma już 26 lat – nie przysługuje jej pomoc społeczna z miasta. – Okazało się, że ma za mały wózek. Postanowiliśmy więc zdobyć pieniądze na nowy, większy – dodaje Wojtek. Dla Kasi młodzi z rozmachem przygotowali jasełka, a 5 lutego – dzięki wsparciu pszczelarzy i otwartości mielczan – rozprowadzili 700 woskowych aniołków. Kasia potrzebuje też rehabilitacji. – Bardzo dawno jej nie miała. Kiedy zobaczyliśmy Kasię, postanowiliśmy zrobić dla niej coś dobrego. Nam to nie zabierze zbyt wiele czasu, a jej z pewnością pomoże. Taką okazja będzie turnus rehabilitacyjny w Jadownikach Mokrych, na który Kasia niebawem pojedzie – mówi Kinga.

Wrażliwsi

Kinga trafiła do koła w czerwcu ubiegłego roku. – Lubię się angażować, pomagać ludziom, i to na 100 procent. I lubię przyciągać innych do wspólnego działania. Kasia pozwoliła nam wyzwolić w sobie jeszcze więcej energii, którą włożyliśmy w przygotowanie różnych akcji. Nie spodziewaliśmy się, że ludzie tak chętnie się w nie włączą swoimi datkami – mówi dziewczyna. Ola, podobnie jak Kinga, jest w kole od czerwca ubiegłego roku. Swoje pomaganie innym zaczęła od niezobowiązującego wolontariatu. – Kiedy przygotowywany był wyjazd do domu dziecka w Skopaniu, postanowiłyśmy włączyć się z koleżankami i tak pomału zostałyśmy w kole. Pomaganie czyni nas wrażliwszymi na innych, w kole nawiązują się między nami bardzo bliskie relacje, przyjaźnie, czujemy się jak rodzeństwo. Nagrodą jest dla nas uśmiech osób, którym pomogliśmy. Więcej szczęścia jest wtedy, kiedy coś od siebie dajesz – podkreśla Ola.

Będzie fajnie!

Kubę z II klasy do działania w kole zachęcili znajomi. – Chodź, będzie fajnie! – powiedzieli. No to poszedłem. Super jest to, że robimy coś wspólnie, że tworzymy zespół, który szybko reaguje – mówi chłopak. W SKC są też harcerze. – Jestem w kole od czerwca ubiegłego roku, a w harcerstwie od ponad dwóch lat. Działanie w kole daje nam możliwość wnoszenia w to dzieło ideałów i wartości harcerskich. Dla nas czymś naturalnym jest pomaganie, bycie dla innych po prostu człowiekiem – mówi Klaudia. Co czeka młodych w tym semestrze? – Wielkanocne Dzieło Caritas, Jałmużna Wielkopostna, akcja „Tak, pomagam, bo kocham”, „Babki wielkanocne”, misterium wielkanocne na szczytny cel, wolontariat podczas śniadania wielkanocnego dla ubogich i samotnych, nabożeństwa majowe za chorych i potrzebujących, Dzień Dziecka i wreszcie wolontariat podczas caritasowej oazy wakacyjnej dla dzieci i młodzieży – wylicza ks. Tomasz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama