Nowy numer 25/2018 Archiwum

Zbrodnia i odkupienie

Minęła kolejna rocznica „wypadków lutowych”, w czasie których chłopskie bandy wymordowały ówczesną elitę patriotyczną.

W kilka dni lutego 1846 roku 90 procent dworów na naszej ziemi zostało splądrowanych, zniszczonych i spalonych. Dziedzice, ich rodziny oraz oficjaliści dworscy zostali zamordowani. De facto przestała istnieć polskość w naszych okolicach, bo z dworem trzeba łączyć patriotyzm tamtych czasów – mówi Piotr Dziża, szef tarnowskiego Festiwalu Niepodległości.

Chłopi zostali na ziemian nasłani przez Austriaków, którzy w ten sposób zamknęli kwestię mającego się rozpocząć powstania przeciw zaborcy. – Ówczesny starosta tarnowski Josef Breinl miał płacić chłopom dwa razy więcej za dostarczonego do starostwa zabitego szlachcica, niż za żywego. Dzisiejszy plac Sobieskiego w Tarnowie spłynął krwią. Ofiary rabacji wrzucono nocą do wspólnego dołu i przysypano wapnem. Było to na skraju Starego Cmentarza w Tarnowie. Dziś jest tam tablica z 54 nazwiskami pochowanych, ale jak zbadał to Bogusław Baczyński, w tej mogile musi leżeć ponad 200 ofiar – opowiada tarnowski historyk Antoni Sypek. W rzezi galicyjskiej zginęło od 1,5 do 3 tysięcy ofiar. – Mnie fascynuje jedna rzecz. Jak to się stało, że na ziemi, na której 90 proc. dworów zostało spalonych, a dziedzice zostali wymordowani, czyli de facto zlikwidowana została polskość, 3 pokolenia później zaczęła się polska niepodległość? Tarnów był w 1918 roku pierwszym niepodległym miastem w Rzeczpospolitej – zastanawia się Piotr Dziża. Musiało nastąpić przebaczenie. – Po rabacji bp Grzegorz Wojtarowicz podjął wielki wysiłek ekspiacji w diecezji. Zaprosił zakony, by przeprowadziły serie misji ludowych, ludzie setkami ustawiali się do konfesjonałów. Wreszcie mocno rozpropagował towarzystwa trzeźwościowe – opowiada ks. Krzysztof Kamieński, dyrektor Archiwum Diecezji Tarnowskiej, autor książki o rzezi galicyjskiej. Zdaniem Antoniego Sypka, odkupienie win przyszło kiedy indziej. – Nigdzie tego nie czytałem, ale myślę o roku 1920, o wojnie z bolszewikami, kiedy Witos staje na czele rządu, a chłopi wstępują do wojska, by uratować Rzeczpospolitą – mówi historyk.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma