Nowy numer 3/2021 Archiwum

Pieniądze nie są  najważniejsze

Szykowana reforma edukacji mocno komplikuje życie szkołom niepublicznym, w tym placówkom katolickim.

Podstawówka ma być od września ośmioklasowa, a nie sześcioklasowa, jak dotąd. – Ta idea ma sens, bo były badania, kwerendy w Europie, jeszcze przed poprzednią reformą, z których wynikało, że najbardziej wydolne edukacyjnie, ale i wychowawczo są systemy edukacyjne 8+4 czy 9+3. Zmiana ma sens, ale dla szkół organizacyjnie jest to kłopot – tłumaczy ks. dr Paweł Kochaniewicz, dyrektor Zespołu Szkół Katolickich w Nowym Sączu. Powrotna zmiana podoba się także Katarzynie Duraj, dyrektorce Zespołu Szkół Katolickich w Tarnowie.

– Kiedy wchodziły gimnazja, należałam do tych, którzy byli temu pomysłowi przeciwni. Z perspektywy nauczyciela z ponad 20-letnim stażem pracy mogę powiedzieć, że gimnazja być może trochę podniosły poziom edukacyjny, jednak sprzyjały osłabieniu relacji, więzi, niszczyły tkankę społeczną i wychowawczą – mówi. Ksiądz Kochaniewicz uważa, że pod względem naukowym to jednak 8-letnia podstawówka i 4-letnie liceum będą lepsze dla rozwoju uczniów. – Optymalne jest, gdy masz dłużej dzieci w szkole, bo więcej zrobisz z nimi przez 8 lat, niż przez 6, czy przez 3 w gimnazjum. Dla rozwoju i tego, co szkoła chce dać uczniowi, możliwość dłuższej pracy z nim jest lepsza – mówi. Nie do końca zgadza się z tezą, że dłużej jest lepiej, ks. Radosław Robak SJ, dyrektor Jezuickiego Centrum Edukacji w Nowym Sączu. – Uczyłem dwa lata w Irlandii. Tam model jest taki, jaki my porzucamy: gimnazjum i liceum, choć obie szkoły funkcjonują jakby razem i mają łącznie 6 lat nauki. I to działa dobrze. U nas się to nie udało, bo jak min. Handke zrobił reformę, to pomysł miał dobry, ale siadła realizacja, podzieliło się finansowanie – opowiada. Gimnazja finasują gminy, a szkoły średnie – powiaty.

Są trzy drogi

Co reforma oznacza dla szkół katolickich? – My włączamy klasy gimnazjalne do podstawówki. Będziemy reorganizować zespół szkół i zostanie tylko Katolicka Szkoła Podstawowa – mówi o sytuacji w Tarnowie Katarzyna Duraj. U jezuitów w Nowym Sączu będzie inaczej. – Pozwalamy, żeby gimnazjum dożyło swoich dni. Skończy się za 2 lata. Otwieramy natomiast szkołę podstawową. Reforma zmusza nas do tego, żeby ją uruchomić trochę wcześniej, niż chcieliśmy. Musimy to zrobić, bo większość, 70 proc., a nawet więcej młodzieży z naszego gimnazjum przechodzi dziś do naszego liceum. Liceum nie istniałoby bez gimnazjum. Teraz musimy mieć podstawówkę, by mieć rozsądny nabór – mówi ks. Radosław. Jezuicka placówka jest dużą szkołą. Łącznie uczy się tam dziś 320 uczniów. Jak na katolicką, niepubliczną i płatną szkołę, jezuici są potęgą. U Frassatiego rozwiązanie gimnazjum wiąże się z włączeniem młodszych klas do podstawówki, a starszych klas do liceum ogólnokształcącego. – Reforma jest dla nas dużym problemem, wyzwaniem organizacyjnym – przyznaje ks. Kochaniewicz. Znikają dwie szkoły w prowadzonym przez niego Zespole Szkół: Gimnazjum i Ogólnokształcąca Szkoła Sztuk Pięknych. – Pracy nauczycielom nie ubędzie, także dlatego, że jesteśmy zespołem szkół. Przez pierwsze dwa lata natomiast wzrosną na pewno koszty funkcjonowania, bo będą nam się dublować klasy w szkołach muzycznych – mówi. To niekorzystny skutek finansowy reformy. – Ale damy radę – zapewnia ks. Paweł.

Wszechstronny rozwój

Dyrektorzy niepublicznych szkół, w których wnoszone przez uczniów czesne jest istotnym składnikiem stabilizacji finansowanej placówki, obawiają się, że niektórzy uczniowie, korzystając z zamieszania wokół reformy w związku z likwidacją gimnazjów, mogą po prostu zmienić szkoły. Łucja Wilczek jest wyjątkowo utalentowaną plastycznie uczennicą gimnazjum Frassatiego. – Chcę iść potem do szkoły plastycznej, rozwijać się w tym kierunku. Już teraz, w gimnazjum, mam specjalne dodatkowe zajęcia przygotowawcze z plastyki. Gdzie miałabym pójść? – pyta. Zbyt wielu opcji nie ma, bo plastyk u Frassatiego, według danych z ostatnich konkursów, to najlepsza szkoła plastyczna w Małopolsce. Przed Kenarem, Krakowem, Wiśniczem i innymi. Gimnazjalista Michał Niezabitowski ze Słopnic chodzi tu do szkoły muzycznej. – Mamy małe klasy, więc zawsze nauczyciele zdążą wszystkich przesłuchać, poprawić. Mamy w zasadzie indywidualny tok nauczania – mówi. Muzykę traktują serio. – Wiążemy z nią swoją przyszłość. Szkoła daje nam możliwość rozwijania się. Siedzimy czasem po 10 godzin w szkole, ale świadomie, tak chcemy, a szkoła nam to umożliwia – dodaje Joasia Dudczak, będąca w klasie altówki. Nie zamierza zmieniać szkoły. Wyniki rozszerzonych matur w jezuickim liceum w Nowym Sączu robią wrażenie. Należą do najlepszych w mieście. – Chcielibyśmy, jako szkoła, mieć lepsze wyniki. Za to gimnazjum, rzeczywiście, jest bardzo dobre. To jest pierwsza dziesiątka w województwie. Jeśli chodzi o liceum, to lepsze w mieście jest Liceum Akademickie. My próbujemy rywalizować z Długoszem. Czasem jesteśmy lepsi, czasem słabsi, a chcielibyśmy się wyspecjalizować w kierunku matematyczno-przyrodniczym – mówi ks. Radosław Robak. Takiej szkoły także nikt nie porzuci. W tarnowskiej szkole katolickiej panuje atmosfera rodzinna, jest mnóstwo światła i przestrzeni. Przyjemnie przebywać w takiej placówce. – Jesteśmy normalni. Nie przeciążamy dzieci, ale dajemy fundamenty życiowe i naukowe – mówi dyrektor Duraj. Ludzie przywożą tu dzieci, bo podzielają wartości, na których opiera się szkoła, i chcą wszystkiego, co dla dzieci najlepsze. Znakiem firmowym placówki jest 5 godzin angielskiego w tygodniu od pierwszej klasy.

Warto zapłacić

Klasy szkoły Frassatiego, poza funkcjonującą obok, ale jakby w jednym organizmie katolicką podstawówką im ks. Franciszka Blachnickiego, są małe, kameralne. Artystyczne z konieczności. Ogólnokształcące, bo taka specyfika. – W Polsce nie ma tradycji płacenia za edukację – mówi ks. Radek Robak. Tymczasem, jak przekonują rodzice i uczniowie, warto. – Jesteśmy małą szkołą, mamy małe klasy, więc wszystkie dzieci znamy doskonale, co sprzyja zarówno nauce, jak i wychowaniu – mówi Katarzyna Duraj. Oferują także wiele atrakcyjnych zajęć dodatkowych. Ot, choćby savoir-vivre. – Uczymy po prostu ogłady – tłumaczy dyrektorka. W katolickiej podstawówce w Nowym Sączu czesne może nie jest niskie, ale wybór dodatkowych zajęć sportowo-artystycznych imponujący: jazda konna, wspinaczka, tańce czy basen. Młodzież, zwłaszcza z placówek artystycznych Frassatiego, wie, dlaczego akurat w tej szkole się uczy. Podobnie u jezuitów. Wyniki szkół mówią same za siebie. – Poza tym wiele pieniędzy wraca do uczniów. Laureaci i finaliści konkursów i olimpiad przedmiotowych są całkowicie lub w połowie zwolnieni z czesnego, to takie stypendium naukowe. Mamy także stypendia socjalne. Mniej więcej połowa naszych uczniów ma jakieś stypendia – mówi ks. Radosław. W tej szkole, podobnie jak we Frassatim, nigdy nie zdarzało się, żeby jakiś uczeń nie mógł kontynuować nauki z powodów finansowych. – Bo pieniądze nie są najważniejsze, choć nie wszyscy do nas zaglądają, myśląc często, że ich nie stać – dodaje Wioletta Bobrowska, wicedyrektorka Frassatiego.

Oferta szkół katolickich na rok szkolny 2017/2018

1. Katolicka Szkoła Podstawowa im. ks. Franciszka Blachnickiego ul. Ducha Świętego 2, Nowy Sącz; www.ksp.nowy.sacz.pl, czesne: 390 zł. 2. Katolicka Niepubliczna Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna I stopnia ul. Ducha Świętego 2, Nowy Sącz; www.ksp.nowy.sacz.pl/ksm, czesne: 390 zł. 3. Zespół Szkół Katolickich im. bł. Piotra Jerzego Frassatiego pl. Kolegiacki 2, Nowy Sącz, www.zsk.szkola.pl – Katolickie Liceum Ogólnokształcące, czesne: 310 złotych; – Katolickie Liceum Plastyczne (specjalności: techniki malarskie pozłotnicze, techniki rzeźbiarskie, aranżacja wnętrz, tkanina artystyczna, fotografia artystyczna, grafika komputerowa, techniki druku artystycznego, czesne: 310 złotych; – Katolicka Niepubliczna Szkoła Muzyczna II stopnia, kierunki: instrumentalistyka klasyczna i jazzowa oraz wokalistyka, czesne: 310 zł. 4. Katolicka Szkoła Podstawowa im. bł. Karoliny Kózkówny ul. Warzywna 3, Tarnów; www.zsk-tarnow.edu.pl, czesne: 300 złotych. 5. Jezuickie Centrum Edukacji ul. Piotra Skargi 10, Nowy Sącz. www.jce.pl – Szkoła Podstawowa (od września 2017), czesne: 300 złotych; – Liceum Ogólnokształcące (profile: matematyczny, biologiczno- -chemiczny i ogólny), czesne: 300 złotych. 6. Katolicka Szkoła Podstawowa, Katolickie Liceum Ogólnokształcące ul. Browarna 39, Brzesko; www.szkolakatolicka.brzesko.pl, czesne: 250 zł. 7. Publiczna Katolicka Szkoła Podstawowa w Niecieczy Nieciecza 175; www.szkola.nieciecza.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama