Nowy numer 3/2021 Archiwum

Historia z orłem w tle

Parafia pw. św. Wawrzyńca w Nowym Sączu-Biegonicach przygotowuje się do jubileuszu 750-lecia istnienia.

Zanim będziemy świętować ten jubileusz, chcemy jak najlepiej poznać historię naszej parafii. Powstaje zresztą monografia historyczna, ale już teraz dowiadujemy się o niezwykłych wydarzeniach, które miały miejsce w Biegonicach, o mieszkańcach tej ziemi, parafianach – mówi ks. proboszcz Piotr Lisowski. Dziś wiadomo, że w czasie I wojny światowej z okopów na Winnej Górze polscy artylerzyści ostrzeliwali nadchodzące ze strony pobliskiej Zawady wojska rosyjskie.

– Znamy nazwiska kilku parafian, którzy walczyli w Legionach Polskich. Wiemy, że orkiestra strażacka z Biegonic witała wjeżdżającego do Nowego Sącza marszałka Józefa Piłsudskiego – opowiada proboszcz. Jeszcze więcej można powiedzieć o latach II wojny światowej. Już w sierpniu 1939 roku w biegonickich domach rozlokowano rekrutów do Armii Polskiej, a w zabudowaniach gospodarskich plebanii znajdowały się magazyny wojskowe. W pamięci najstarszych parafian zachował się obraz codziennej wspólnej modlitwy żołnierzy. Tuż po klęsce wrześniowej, jesienią 1939 roku ks. proboszcz Stefan Zalesiński zorganizował na plebanii punkt przerzutowy ochotników do Armii Polskiej we Francji. Zdekonspirowany, sam musiał ratować się ucieczką za granicę, gdzie przebywał przez całą wojnę. – Na tablicach w przedsionku naszego kościoła znajduje się 8 nazwisk biegoniczan. Niektórzy z nich zginęli w czasie wojny obronnej w 1939 roku. Inni za udział w działalności konspiracyjnej zostali rozstrzelani przez gestapo. Kilku było więźniami obozów koncentracyjnych w Dachau czy Mauthausen. Jeden z nich został zamordowany przez NKWD w Miednoje. Ostatni wreszcie był żołnierzem II Korpusu Wojsk Polskich i walczył pod Monte Cassino – wymienia duszpasterz. Na biegonickiej ziemi w trzech egzekucjach Niemcy rozstrzelali kilkudziesięciu zakładników, w tym trzech kapłanów. Na miejscu kaźni przy ul. Zakładników znajdują się dziś symboliczne groby pomordowanych. W parafii końcem 1944 roku zamieszkało kilkunastu warszawiaków wysiedlonych przez Niemców po upadku powstania warszawskiego. Już po II wojnie światowej walkę z rosyjskimi wojskami okupacyjnymi i narzuconą komunistyczną władzą podjęli tzw. żołnierze wyklęci. – Całkiem niedawno, dzięki dokumentom z IPN-u, dowiedzieliśmy się o wydarzeniu z tego czasu. Mianowicie 6 polskich partyzantów – członków Armii Krajowej zostało w kwietniu 1945 roku w okolicach Starego Sącza aresztowanych przez rosyjskie NKWD. 8 kwietnia byli pod eskortą prowadzeni ze Starego Sącza do Nowego Sącza. Mniej więcej na wysokości kościoła w Biegonicach zostali uwolnieni przez kolegów – mówi ks. Lisowski. Wydarzenie odbicia jeńców zobrazowała niedawno inscenizacja przedstawiona przez Grupę Rekonstrukcji Historycznych „Żandarmeria” z Nowego Sącza. Inscenizacja odbyła się po Mszy św. w biegonickiej świątyni, której przewodniczył ks. Lisowski. Uczestnicy liturgii modlili się w intencji ojczyzny i jej obrońców. Chętni mogli też na zakończenie całego spotkania wysłuchać prelekcji „Zbrojne podziemie antykomunistyczne na Sądecczyźnie”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama