Nowy numer 2/2021 Archiwum

Tu jest wszystko

Liczba młodych ludzi uczestniczących w szkole animatora dowodzi, że Ruch jest dla nich atrakcyjny.

W sesji szkoły animatora odbywającej się w czchowskim domu oazy Efez wzięło udział 47 młodych. To dużo, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że stałą formację Ruch może realizować tylko w kilku parafiach. Większość szkółkowiczów pochodzi z parafii, w których Ruchu nie ma.

– Dla mnie ważne jest, że szkołę rozpoczęło większość oazowiczów po I stopniu wakacyjnej oazy. To znaczy, że garną się do Ruchu – mówi ks. Paweł Płatek, moderator diecezjalny. To świadczy też o tym, że ich pierwszy kontakt z Ruchem Światło–Życie okazał się satysfakcjonujący. – Chciałabym zostać animatorką, bo spotkałam takich animatorów, którzy swoim przykładem relacji z Panem Bogiem i ludźmi pociągają. Chciałabym być taka sama – mówi Paulina Adamczyk z Krynicy-Zdroju. Dla Piotrka Makarewicza z Królówki oaza jest naturalnym środowiskiem, bo rodzice należą do Domowego Kościoła. – Dla mnie kurs to pogłębienie formacji własnej, a zarazem szkoła służby – mówi Ryszard Nejman, animator, związanym z Ruchem od 12 lat. – Znajduję w tej drodze wszystko, co potrzebne – dodaje. Dlaczego Ruch Światło–Życie może podobać się młodym? – Bo to jest kompletna propozycja – przekonuje ks. Paweł Płatek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama