Nowy numer 3/2021 Archiwum

Niebo na ziemi

Nie ogłaszają się, a chętnym muszą odmawiać. Żeby to zmienić, siostry zaczęły rozbudowę przedszkola.

Siostra Marilea Blumska, karmelitanka Dzieciątka Jezus z Mielca-Rzochowa, dyrektor przedszkola, pokazuje wznoszące się mury. Są fundamenty, ściany, stropy. Stan jest surowy. Nie ma jeszcze dachu.

– Bardzo byśmy chciały przed zimą przykryć budowę. To jest wręcz konieczność – mówi. Siostry rozbudowują funkcjonujące już przedszkole. – Powodem jest ciasnota tego, które prowadzimy w domu zakonnym. Mamy obecnie 32 dzieci w dwóch grupach. Nie jesteśmy w stanie przyjąć więcej, a chętni są i od lat musimy ludzi odsyłać z kwitkiem – przyznaje s. Jeremiasza Holewiak. Odsyłają z bólem, choć nigdy nie ogłaszają rekrutacji. Niedawno nieopodal przedszkola powstało osiedle bloków socjalnych. Mieszka tam wielu ludzi, jest tam wiele małych dzieci. Siostry, widząc tak wielkie potrzeby, w ubiegłym roku podjęły decyzję o rozbudowie. Budowa zaczęła się w roku bieżącym. Dodatkowe ponad 300 metrów kwadratowych pozwoli siostrom dwukrotnie zwiększyć liczbę dzieci w przedszkolu. Kiedy ruszyły z inwestycją, nie miały na nią pieniędzy odłożonych na kupce. – Bóg w swojej opatrzności czuwa. Dzięki życzliwości wielu ludzi mamy już stan surowy – mówi s. Marilea.

Moje niebo

Karmelitanki Dzieciątka Jezus w Rzochowie są od 54 lat. Zaprosił je ks. Wojciech Zygmunt, który wcześniej poznał je w Gołkowicach. W Rzochowie zamieszkały w wydzierżawionym od ks. Siewierskiego domu przy ul. Rynek 1. Siostry rozpoczęły pracę jako organistki, zakrystianki. Chodziły także do chorych. – Nasza patronka, Teresa od Dzieciątka Jezus, mówiła: „Niebem moim będzie dobrze czynić na ziemi”. Próbujemy za tym iść i działać, a troskę o dzieci i młodzież mamy w charyzmacie – tłumaczy s. Marilea. To niebo na ziemi znakomicie rozumiała założycielka zgromadzenia, matka Teresa Kierocińska, która w czasie wojny ratowała żydowskie dzieci, a w powojennej biedzie tworzyła ochronki i przedszkola. Karmelitanki Dzieciątka Jezus są w pięciu parafiach diecezji. W czterech prowadzą przedszkola. To w Mielcu od 14 lat.

Szkoła miłości

Do rzochowskiego przedszkola chodzą m.in. dzieci Barbary Sawuły: Róża, choć ma dopiero dwa latka, i czteroletni Kuba. – Idą w podskokach do przedszkola i nie chcą wracać. Kochają to miejsce i siostry – mówi Barbara. Zauważa, że dzieci szybko się zmieniają. – Oprócz wspaniałej atmosfery i dostosowanego do ich poziomu religijnego wychowania mają całą masę zajęć dodatkowych: logorytmikę, szachy, spotkania biblijne, gimnastyka korekcyjna, język angielski, taniec i rytmika, ciągle jakieś teatrzyki, imprezy, spotkania z ciekawymi ludźmi. Dzieci niesamowicie się rozwijają – przekonuje pani Basia. Dość powiedzieć, że jej najmłodsze dziecko ma pół roku i już jest tu zapisane. Przedszkole ma charakter niepubliczny, jest zatem płatne. – W Mielcu takie prywatne kosztują minimum 300–400 złotych. To jest dużo, dużo tańsze. Nie wiem też, jak siostry to robią, jaki to system, ale na przykład drugie dziecko z rodziny uczęszcza tu prawie za darmo. Tak to już działa – opowiada Barbara Sawuła. Dla sióstr prowadzenie przedszkola nie wiąże się zatem z potocznym rozumieniem biznesu. – To nie jest interes, to misja, by wspierać rodziny w chrześcijańskim wychowaniu – mówi s. Marilea. Wsparcie rodzin to nie tylko opieka, uczenie i wychowywanie dzieci. – Siostry organizują dni skupienia dla rodziców czy warsztaty, na przykład modlitewne: jak czytać Pismo Święte, jak się modlić. Z mężem dzięki siostrom wchodzimy głębiej w życie Kościoła i w tajemnice wiary. W domu pojawiło się więcej modlitwy, czytania Biblii – przyznaje Barbara. To przedszkole to nie tylko miejsce zwykłej troski o dzieci, ale szkoła miłości dla całej rodziny. Kawałek nieba na ziemi. Każdy, kto chciałby w jakikolwiek sposób wesprzeć rozbudowę przedszkola, wszelkie potrzebne informacje znajdzie na stronie: www.perelkimilosierdzia.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama