Nowy numer 3/2021 Archiwum

Jerycho różańcowe

Wielu sięga po różaniec nie tylko w październiku. Siła tej modlitwy, a są na to dowody, sprawia, że niektórzy modlą się na nim godzinę codziennie. Tak jest w Wojniczu.

– Pierwszy raz modliliśmy się w ten sposób o zdrowie naszej znajomej 2 lata temu. Potem jeszcze wiele razy, kiedy trzeba było intensywnego szturmu do nieba – mówi pani Zofia z Wojnicza.

Różaniec Jerycha nawiązuje do wydarzenia opisanego w biblijnej Księdze Jozuego. Według Pisma Świętego, Jozue, następca Mojżesza wprowadzający Izraelitów do Ziemi Obiecanej po okresie niewoli egipskiej, otrzymał od Boga nakaz, by wojsko przez 7 dni okrążało przy głośnych dźwiękach trąb kamienne mury Jerycha. Siódmego dnia od huku trąb potężne mury niedostępnego miasta popękały i runęły, a Jerycho zostało zdobyte.

Jerycho różańcowe   Biblijne Jerycho, widok z Góry Kuszenia Henryk Przondziono / Foto Gość – Do modlitwy potrzeba 24 osób, bo obstawiamy całą dobę, modląc się nieustannie w jednej wyznaczonej intencji przez tydzień. Jedna osoba modli się na różańcu przez jedną godzinę o stałej zadeklarowanej porze. Każdy w swoim domu – wyjaśnia pani Zofia.

Ostatnio szturmowali niebo w intencji dwóch młodych osób. Chętnych do włączenia się w Różaniec Jerycha znaleźli w ciągu jednego dnia. I to aż 70 osób z Wojnicza i okolic, ponadto wspierają ich w modlitwie siostry zakonne w Krakowie.

– Nauczyliśmy się wygospodarowywać godzinę w ciągu doby na Różaniec. Mamy też wiele świadectw potwierdzających skuteczność tej modlitwy. Ostatnie to cudowne uzdrowienie po groźnym wypadku samochodowym dziewczyny z Wojnicza, która po obronie pracy magisterskiej pojechała do Tuchowa na odpust. Zderzyła się z innym samochodem. Lekarze nie dawali jej żadnych szans na zdrowe życie, była w śpiączce, a teraz ma się zupełnie dobrze. Jej mama biega do kościoła, dziękując, że tak jest – opowiada pani Zofia.

Najtrudniej znaleźć chętnych do modlitwy w środku nocy, ale i to da się poukładać, zwłaszcza że osoby, o których zdrowie się modlą, same chętnie się włączają w następnej intencji, zdając sobie w pełni sprawę, czym jest ta pomoc.

– Różaniec odmawiany godzinę dziennie nas zmienił. Osoby zapracowane potrafią "wykrzesać" godzinę w ciągu doby na odmówienie części Różańca – mówi pani Zofia, która też ma wiele obowiązków i pracy związanej z prowadzeniem apteki. – Modlą się lekarki, pielęgniarki, nauczycielki, przedszkolanki, młodsi i starsi, kobiety i mężczyźni. I rozmawiamy na ten temat. Sama nie mogę w to uwierzyć, ale pomimo wielu różnic, nawet politycznych, łączą nas paciorki różańca – dodaje pani Zofia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama