Nowy numer 3/2021 Archiwum

Kochać najmniejszych

Siostry albertynki od 50 lat malują w Grywałdzie portret Jezusa jak ich założyciel.

W Grywałdzie 11 listopada obchodzony jest odpust ku czci św. Marcina. W tym dniu swój jubileusz obchodziły siostry albertynki, które w parafii są już od 50 lat.

– Prowadzą od wielu lat Przytulisko św. Brata Alberta. Siostry miały też wpływ na budzenie powołań zakonnych. Z Grywałdu pochodzą cztery siostry albertynki. „Uosobieniem” 50 lat obecności albertynek w Grywałdzie jest s. Damazja, która pół wieku spędziła już w naszej parafii – mówi ks. proboszcz Józef Bania. – Najbardziej utkwiła mi w pamięci praca z dziećmi, których nieraz pod opieką było kilkadziesiąt. I trzeba było sobie dawać radę, bo inne siostry miały swoje obowiązki. Jestem z zawodu pielęgniarką, więc zawód też się przydał, żeby pomagać ludziom chorym – opowiada s.Damazja. Przed Mszą św. dzieci z miejscowej szkoły opowiedziały teatralnym przedstawieniem historię św. Brata Alberta. Dziękczynnej Eucharystii przewodniczył bp Andrzej Jeż. – Święty Marcin, biskup, patron grywałdzkiej parafii, i św. Brat Albert byli jednymi z tych, którzy swoim życiem namalowali najpiękniejszy portret Jezusa. Dziś uczą nas kochać Boga i bliźnich – mówił w homilii biskup, dziękując siostrom za półwieczną pracę wśród ubogich.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama