Nowy numer 3/2021 Archiwum

Nie tylko emeryci wierzą

W Gosławicach nabierali sił animatorzy programu „Młodzi na progu”.

Dla kandydatów do bierzmowania program przewiduje uczestnictwo w rekolekcjach zamkniętych. – Są to tzw. Rekolekcje Spotkania. Młodzi, po spotkaniu Jezusa, powinni podjąć decyzję odważnego pójścia za Nim – tłumaczy ks. Artur Mularz, koordynator programu w diecezji.

Z kolei Rekolekcje Środowiska są dla tych, którzy już taką decyzję podjęli i chcą odnaleźć się ze swoją wiarą w różnych środowiskach codziennego życia. Wreszcie ci, którzy chcą być odważni jak król Dawid w zmaganiu się z trudnościami, mogą na koniec wziąć udział w Rekolekcjach Królestwa. Na drugi stopień wtajemniczenia do domu sióstr kanosjanek przyjechało na początku listopada 80 osób. W tym dziesięć z diecezji rzeszowskiej. – Jestem już drugi rok animatorką w programie „Młodzi na progu”. Zostałam, bo po czasie przygotowań do bierzmowania i przyjęciu tego sakramentu nadszedł moment, by dzielić się swoją wiarą, wejść na wyższy jej poziom. Byłam bierzmowana w programie „Młodzi na progu”, dwa razy uczestniczyłam w Rekolekcjach Spotkania, teraz jestem na Rekolekcjach Środowiska i czekam na Rekolekcje Królestwa. Moim zdaniem program „Młodzi na progu” pokazuje, że wiara jest młoda, radosna, otwarta. Że jest znakiem obecności Boga w tym świecie – mówi Ania z parafii katedralnej. Mikołaj z Porąbki Uszewskiej tłumaczy, że program „Młodzi na progu”, który wystartował w jego parafii w tym roku, nie polega na wyuczeniu się formułek z tzw. żółtego katechizmu i „sprzedaniu” tej wiedzy na egzaminie. – To czas świadectwa. Droga do Boga wygląda inaczej, to otworzenie się na dary Ducha Świętego, na drugiego człowieka, to medytowanie nad Pismem Świętym i życie nim. Ja nazywam Biblię instrukcją obsługi, sam się nią kieruję, zwłaszcza listami św. Pawła, który jest moim patronem z bierzmowania – mówi chłopak. Jakub, student, w programie „Młodzi na progu” jest od trzech lat. – Nie uczestniczyłem w tym programie przed bierzmowaniem. Nie byłem też świadomy tego, co dostaję przy bierzmowaniu. Stąd szok, który przeżyłem potem, kiedy postanowiłem zostać animatorem. Szok przeżywają też młodzi, których spotykam w prowadzonych przeze mnie grupach. Obserwuję, że relacje zawiązane w grupie przenoszą się później poza nią. W mojej parafii jest KSM i część ludzi, którzy tam trafiają, pochodzi z grup „Młodzi na progu” – opowiada. Gosia przyjechała na Rekolekcje Środowiska z parafii w Mościcach. Została animatorką, bo czuje, że Bóg ją do tego powołał. – Do bierzmowania przygotowywałam się w programie „Młodzi na progu”. Zafascynowała mnie modlitwa uczestników programu i siła ich świadectwa. To wyzwoliło chęć, by znaleźć się po stronie przygotowujących, a zarazem dzielących się swoją wiarą z innymi – mówi dziewczyna.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama