Nowy numer 2/2021 Archiwum

To osobisty akt

Dębicka wspólnota intronizacyjna zachęca do pokochania i uczynienia najważniejszym Tego, w którego wierzymy.

Dziś, 26 listopada we wszystkich kościołach diecezji tarnowskiej, podobnie jak w całej Polsce, zostanie odnowiony Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. Przed dzisiejszą uroczystością Wspólnoty dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa Króla królów i Pana panujących czuwały na 9-tygodniowej nowennie. 24-godzinna adoracja odbyła się także w dębickiej parafii św. Jadwigi, w którą włączyły się wszystkie grupa parafialne oraz Straż Honorowa NSPJ z Dębicy-Latoszyna.

W diecezji tarnowskiej działa sześć Wspólnot dla Intronizacji NSPJ. Najstarsza powstała w 2001 roku przy dębickiej parafii św. Jadwigi. Prowadzi ją pani Emilia Bazuła, która jest zarazem koordynatorką tych wspólnot w diecezji tarnowskiej.

Jak tłumaczy pani Emilia, dzieło intronizacji zapoczątkowała służebnica Boża Rozalia Celakówna, wielka polska mistyczka, apostołka kultu Serca Bożego. Rozalia otrzymała od Pana Jezusa misję dotyczącą intronizacji NSPJ w Polsce i na świecie. Jej proces beatyfikacyjny toczy się obecnie w stolicy Apostolskiej.

Pan Jezus skarżył się Rozalii: "za mało jestem kochany, nie jestem kochany, ludzie wzgardzili mną, a ja ich tak bardzo kocham”. Na tę skargę postanowiły odpowiedzieć Wspólnoty dla Intronizacji NSPJ.

Przy dębickiej parafii św. Jadwigi wspólnota powstała m.in. za sprawą śp. ks. prał. Stanisława Fiołka 5 kwietnia 2001 roku. – Wtedy 190 osób dokonało aktu intronizacji, czyli oddania się Sercu Pana Jezusa tzn. wprowadzenie Boga na tron jako Pana i Króla, ale tronem tym ma być wnętrze człowieka, życie rodzinne i społeczne oraz zawierzenia Mu swojego życia – mówi pani Emilia.

Jak tłumaczy, powołaniem wspólnot jest wynagrodzenie Bożemu Sercu za grzechy swoje, rodzin, parafii i tych, co jeszcze przepraszać nie potrafią, oraz działanie na rzecz intronizacji Serca Jezusa.

– W intronizacji chodzi o podjęcie indywidualnej decyzji, by Jezus królował w moim sercu, to życie zgodne z Prawem Bożym. Osobiste oddanie Mu pierwszeństwa w życiu. Pokochanie i uczynienie najważniejszym Tego, w którego wierzymy – wyjaśnia.

Czy coś to zmienia? – Dla mnie teraz nie jest już tak bardzo ważne to, co posiadam, to, z kim się przyjaźnię, bo moją największą miłością jest Bóg i to On jest najważniejszy, Jego Sercu oddaję swoje. To czyni człowieka wolnym, silniejszym i radośniejszym, nawet w bólu, który w życiu przychodzi, rodzi pokój – przekonuje pani Emilia.

Pani Wanda Marć dołączyła do wspólnoty później, 5 lat temu. – I cieszę się z tego bardzo. Moment zawierzenia się Sercu Jezusowemu dokonuje wewnętrznej przemiany w człowieku. Trudno to opisać, ale czuje się spokój i pogodzenie we wszystkim z wolą Bożą – dodaje.

Wspólnota, do której należy ok. 30 osób, spotyka się w drugie piątki miesiąca. Najważniejsze są dla nich jednak cotygodniowe czwartkowe godzinne adoracje Najświętszego Sakramentu wynagradzająco-przebłagalne, bo "praca" dla intronizacji zaczyna się właśnie tam, na kolanach.

Do wspólnoty może należeć każdy – osoby działające już w jakiejś grupie parafialnej, jak i nigdzie nie zaangażowane. Pani Emilia należy też do Straży Honorowej NSPJ oraz Rycerstwa Niepokalanej. Zaprasza do tworzenia w parafiach Wspólnot dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa Króla królów i Pana panujących.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama