Nowy numer 2/2021 Archiwum

Święty czas zamknięty

Blisko 70 gimnazjalistów z Ciężkowic i Tylicza przebywało w ciężkowickim wieczerniku przed swoim zesłaniem Ducha Świętego.

Dwie klasy gimnazjalne z Ciężkowic i jedna z Tylicza – młodzi kandydaci do sakramentu bierzmowania przebywali na rekolekcjach zamkniętych w Diecezjalnym Domu Rekolekcyjnym w Ciężkowicach. Prowadził je ks. dr Marcin Krępa, dyrektor domu i rekolekcjonista. W czasie rekolekcji młodzi mogli ujawnić swoje talenty.

– Mamy młodych muzyków, są ministranci, lektorzy, członkowie grupy apostolskiej z Tylicza, KSM z Ciężkowic, wielu pięknie śpiewa, bo działają w zespole regionalnym Pogranicze – mówią ks. Marcin Krępa i ks. Piotr Fiksak, proboszcz w Tyliczu, który przyjechał na rekolekcje z młodymi. – Jak tylko wsiedli do busa, od razu wyciągnęli gitary i zaczęli śpiewać, od pobożnych piosnek po całkiem świeckie. Nie powiem, mamy dobrą młodzież – podkreśla tylicki proboszcz. – Bo i nie należą do byle jakiej wspólnoty – dodaje ks. Krępa, który w homilii podczas jednej ze Mszy św. przypominał, że kandydaci do bierzmowania są cząstką Kościoła, należą do wspólnoty, która trwa już ponad 2 tysiące lat. – To wspólnota z Bogiem, z Matką Najświętszą, ale i ze świętymi – wyliczał kaznodzieja domu rekolekcyjnego. Jacek z Bogoniowic należących do parafii w Ciężkowicach jest ceremoniarzem. – W LSO znalazłem się zaraz po I Komunii św. Chcę się uczyć po gimnazjum w Ciężkowicach, żeby móc być blisko parafii i dalej służyć w kościele – mówi chłopak. Kamil z Tylicza jest lektorem. – Moje przygotowanie do bierzmowania to katecheza w szkole, spotkania liturgiczne w kościele, służba przy ołtarzu, modlitwa osobista, spowiedź święta – wylicza Kamil. Dla Elizy, również z Tylicza, czas przed bierzmowaniem to okazja do osobistego poszukiwania Boga, by być przekonanym wewnętrznie do tego, co się wyznaje. – Stajesz się pełnoprawnym katolikiem, to znaczy możesz być chrzestnym, świadkiem bierzmowania, ale ciągle musisz dojrzewać do bycia takim katolikiem, żeby twoja wiara była z przekonania, a nie z przymusu, czy dlatego, że taka jest tradycja w twojej miejscowości – mówi dziewczyna. Wtóruje jej Natalia. – Każdy z nas ma swoje osobiste przygotowanie do bierzmowania. To przede wszystkim modlitwa w domu, udział w rekolekcjach zamkniętych, zaangażowanie w życie parafii – mówi dziewczyna. Należy do KSM i Szkolnego Koła Caritas. Młodzi opowiadają także o przekazie wiary w swoich domach. – Takim znakiem, że wierzymy, jest wspólna rodzinna modlitwa, do której co wieczór woła nas mama – opowiada Eliza. – W moim domu to naturalne, że się wspólnie modlimy. Nikt nie narzeka, że trzeba uklęknąć – dodaje Jacek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama