Nowy numer 50/2018 Archiwum

Magis znaczy więcej

Jakie postanowienie można podjąć na Wielki Post i na całe życie? Młodzi z Nowego Sącza znają odpowiedź.

Czwartek, 8 lutego 19.30. Kościół ojców jezuitów przy ul. Zygmuntowskiej 48, tak zwany kolejowy, bo blisko dworca PKP. W budynku duszpasterskim w pomieszczeniach na piętrze gwar, śmiechy i uściski. Kilkadziesiąt młodych osób przyszło na wieczorne spotkanie modlitewne. W dużej sali gaśnie światło. Ciemność rozświetlają jednak małe lampki, ale i one za chwilę zgasną. W środku kręgu młodych pojawia się Wiktoria, która poprowadzi modlitwę. Zanim to zrobi, zapala świecę.

– Światło Chrystusa! – mówi głośno, otrzymując równie głośną odpowiedź „Bogu nich będą dzięki!”. Kolejnym krokiem do zawiązania wspólnoty jest przywitanie się. Nie jakieś zdawkowe „cześć” rzucone w kierunku sąsiada lub sąsiadki. Konieczny jest uścisk dłoni, a nawet przytulenie i: „Dobrze, że jesteś!”. Dopiero teraz jest czas na modlitwę… – W Magisie jestem od trzech lat, obecnie na stopniu „Ewangelizacja”. Na pierwszych spotkaniach doświadczyłam cudownej atmosfery. Sama lubię poznawać nowych ludzi, a Magis mi to jeszcze bardziej umożliwił. Pogłębiła się moja relacja z Bogiem. Uczestnicząc w Magisie, można lepiej poznać siebie, swoje talenty. Dzięki temu możemy być bardziej dla siebie, dla ludzi, dla świata. Mamy marzenia, które chcemy realizować. Magis znaczy pokonywać lęki, lenistwo, przekraczać siebie, iść dalej. Wiem, co mówię, bo sama jest leniwa. Marzenia powinny nas motywować, jeśli czegoś nam się nie chce, róbmy to! – mówi Wiktoria. Czwartkowe wieczory należą w parafii kolejowej ojców jezuitów do młodych ze wspólnoty Magis. – To stosunkowo nowa propozycja duszpasterska zakonu, bo powstała na początku XXI wieku. Powstała na bazie oazy Ruchu Światło–Życie, ale ma nowy charakter związany z duchowością ignacjańską, z ćwiczeniami duchowymi, z praktyką rachunku sumienia – mówi o. Zbigniew Szulczyk, opiekun wspólnoty. Od co najmniej 12 lat taka grupa działa w Nowym Sączu. – Należą do niej młodzi, generalnie od II klasy gimnazjum do matury. Są z miasta i okolic, a niektórzy, żeby dojechać na spotkanie, muszą nawet półtorej godziny spędzić w autobusie – dodaje ojciec. Nazwa wspólnoty wywodzi się z duchowości ignacjańskiej. – Magis oznacza bardziej, więcej. Chodzi o to, by żyć bardziej, nie zadowalać się przeciętnością, ale coraz więcej od siebie wymagać, by móc odpowiedzieć na Boże wezwania i dać z siebie wszystko – tłumaczy o. Zbigniew. Magis to nie tylko nazwa, ale droga. Formacja we wspólnocie opiera się na czterech filarach – stopniach: wspólnota, służba, ewangelizacja, modlitwa. Każdy stopień kończy się rekolekcjami. Młodzi są podzieleni na małe grupki, w których spotykają się pod kierunkiem animatora. Mają także czwartkowe wspólne modlitwy, a w piątki magisową Mszę św. Celem wspólnoty jest, by młodzi rozwijali się osobowo, tworzyli wspólnotę, która razem doświadcza Boga, otwiera się na innych, która przygotowuje młodych do tworzenia właściwych relacji w dorosłym życiu, do rozeznania swojego powołania czy to w małżeństwie, czy w kapłaństwie. Po skończonej formacji młodzi mogą dalej działać w duszpasterstwie akademickim. A jeśli nie mogą? – W Nowym Sączu istnieje jedyna w Polsce wspólnota MagisPlus, przeznaczona dla dorosłych, w domyśle rodziców młodzieży, która była w Magisie. Ale okazało się, że chcą do niej należeć osoby, które już były w Magisie lub chcą poznać duchowość ignacjańską. Są więc i studenci, i małżeństwa, i osoby starsze – wyjaśnia o. Zbigniew. Wartością Magis jest to, że młodzi są we wspólnocie, znajdując w niej bezpieczną przestrzeń, w której czują się dobrze, są akceptowani. – W grupkach mogą się nawet pokłócić, godzić, zrobić razem coś pożytecznego, szczerze pogadać. Mają okazję poznać ignacjański rachunek sumienia, medytację, poznać metody pracy nad sobą. Magisowiczów można zobaczyć jako wolontariuszy w szkołach, w parafii kolejowej pomagają w przygotowaniu młodzieży do bierzmowania, prowadząc małe grupy. Widać ich i słychać podczas nabożeństw i Mszy św. Ważne jest przede wszystkim to, jakimi stają się ludźmi – podkreśla opiekun. Staszek to nasz człowiek Jasiek, 4. rok w Magisie – Magis przez poznanie duchowości św. Ignacego pomaga nam „żyć bardziej”, więcej od siebie wymagać. Najpierw budujemy wspólnotę, bo Magis to dzielenie się, bycie razem. Uczymy się we wspólnocie służyć innym przez odkrywanie i rozwijanie swoich talentów. Służyć możemy począwszy od sprzątania naszych salek, mycia kubków, przez grę na instrumentach muzycznych, aż do pomocy ludziom w trudnych sytuacjach życiowych. Służba przygotowuje nas do ewangelizacji i modlitwy. W tym wszystkim wielkim naszym patronem jest Staszek, czyli św. Stanisław Kostka. To nasz człowiek, przyjaciel, ktoś bardzo bliski – jak brat. Michał, 5. rok w Magisie Na początku nie wiedziałem, po co tu jestem. Ale czułem potrzebę głębszego doświadczenia Boga, poznania Go. I jestem w Magisie już 5 lat! Służę też w parafii jako lektor, a także ceremoniarz. Nasza wspólnota jest po to, by pogłębiać swoją relację z Bogiem, uczyć się być dla drugich rozwijając swoje talenty, to szkoła doskonalenia siebie, dążenia do świętości. Magis to po prostu droga, na której nie ma granic w rozwijaniu samego siebie. Ciągle możesz być bardziej, więcej od siebie wymagać. Nie możesz się zatrzymywać w miejscu. Szymon, 5. rok w Magisie – Dla mnie Magis jest szansą na zatrzymanie się. Jestem zabiegany i często tracę w życiu coś cennego. Nie dostrzegam tego, co mam, bo ciągle gdzieś pędzę. Tymczasem teraz mam szansę, by się dzielić, budować wspólnotę. Czułem się szarym chłopakiem, o którym za ileś tam lat nikt nie będzie pamiętał. W Magisie spotkałem Staszka, który pokazał mi, że trzeba przeciwstawić się miernym celom, łamać schematy, nie ulegać stereotypom. Staszek miał marzenie, którego się nie wyparł. Nauczył mnie, że nie wszystko, czego chcemy, przychodzi łatwo. Walczę o to, na czym mi zależy. Staszek jest lustrem, które odbija światło Boga. Podobny do nas. Tylko że on potrafił zawalczyć o to, co najważniejsze.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy