Nowy numer 3/2021 Archiwum

Przywracamy im ojczyznę

Jeszcze w tym roku kilka rodzin - potomków polskich zesłańców z terenu byłego ZSRR - zamieszka w ramach repatriacji na terenie naszych gmin.

Na terenie gminy Tarnów, w Koszycach Małych, zamieszka czteroosobowa rodzina Bussów, repatriantów z Kazachstanu. Remontowane jest dla nich mieszkanie w pomieszczeniach komunalnych. Na przygotowanie lokalu gmina otrzyma od wojewody 160 tysięcy złotych. Na terenie tarnowskiej gminy mieszka już cztery rodziny, które zostały sprowadzone z Kazachstanu.

Z kolei Stary Sącz chce przyjąć dwie rodziny repatriantów z krajów byłego Związku Radzieckiego. To rodziny polskiego pochodzenia, oczekujące na powrót do ojczyzny swoich przodków. Zamieszkają w byłej szkole podstawowej w Popowicach, gdzie organizowane są w sumie cztery mieszkania, które mają być gotowe jesienią.

- Wierzę, że starosądeczanie przyjmą repatriantów z otwartymi ramionami. Z serdeczności i gościnności Sądecczyzna słynie. Dołożymy starań jako włodarze gminy i lokalne społeczności, żeby oni mogli się szybko poczuć jak u siebie w domu - powiedział "Radiu Kraków" Jacek Lelek, burmistrz Starego Sącza.

Uchwałę o sprowadzeniu i przyjęciu na swoim terytorium potomków polskich zesłańców z terenu byłego ZSRR w ramach repatriacji przyjęła końcem stycznia także jednogłośnie Rada Miejska w Zakliczynie.

Według wstępnych ustaleń rodzina potomków polskich zesłańców zakwaterowana ma zostać w byłym domu nauczyciela obok szkoły podstawowej w Charzewicach. Mieszkanie wkrótce ma zostać wyremontowane, a pieniądze na ten cel gmina otrzymać ma od wojewody (ok. 170 tys. zł).

- Osobom, których przodkowie na początku lat czterdziestych minionego stulecia zostali zesłani w głąb byłego ZSRR winni jesteśmy przywrócić ojczyznę. Ci ludzie chcieli wracać do Polski, nie mieli jednak warunków i możliwości - twierdzi burmistrz Miasta i Gminy Zakliczyn Dawid Chrobak. - Mówią po polsku, dobrze znają polską historię i literaturę, tęsknią za ojczystym krajem, którego władze wreszcie nie odwracają się do nich plecami - dodaje.

Gminy nie tylko pomogą repatriantom sprowadzić się do Polski i zapewnią, przynajmniej na jakiś czas, mieszkanie, ale także pomogą w znalezieniu pracy.

Szacuje się, że w samym tylko Kazachstanie około 35 tys. osób deklaruje polskie pochodzenie, a na repatriację oczekuje wciąż ok. 2–3 tys. osób.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama