Parę lat temu naszą grupę młodzieżową tworzyły trzy, cztery osoby stale uczestniczące w spotkaniach. Kiedy jednak spotkania przestały być statyczne, przyszli gimnazjaliści i teraz grupa żyje – mówi Hubert Mikołajczak, 18-latek z Tylmanowej. Młodzi twierdzą, że nie da się organizować młodzieżowych wspólnot po to, żeby wygłaszać im wykłady. Zdaniem Joanny Laskoś z Szymbarku, animatorki dekanalnej, młodzież można „rozruszać” w każdej parafii.
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








