Nowy numer 3/2021 Archiwum

Dar na nasze czasy

Można mówić o tym, że trochę stępiały nam sumienia. Często nie widzimy grzechu, bagatelizujemy go. Inni próbują to naprawiać.

W Chomranicach koło Nowego Sącza powstała najnowsza w diecezji Straż Honorowa Najświętszego Serca Pana Jezusa. W inauguracji wziął udział bp Stanisław Salaterski, który przyjął przyrzeczenia i wręczył nowym członkom medaliki.

– Wasza decyzja oddania Jezusowi godziny dziennie w czuwaniu jest jedną z piękniejszych decyzji waszego życia. Bez wątpienia Bóg udzieli wielu łask wam i waszym bliskim. Ta godzina będzie bezcennym darem dla Kościoła, bez wątpienia ocali niejedną duszę – mówił bp Salaterski do wiernych zgromadzonych w chomranickiej świątyni. Do straży w tej parafii wstąpiło 61 osób. To dużo. Zapisali się wcześniej, właściwie jednego dnia, po kazaniach ks. Adama Cieśli. – Przypomniał i pokazał nam, że i dziś w różny sposób Serce Jezusa jest obrażane. Niepokojem może napawać fakt, że faktycznie wielu ludzi, chrześcijan, katolików ma otępiałą wrażliwość na grzech. Nie mają świadomości, że robią źle. A jeśli mają, to nie przywiązują do tego niemal żadnej wagi. Bez wątpienia straż mająca ponad 150 lat była odpowiedzią na problemy czasów, w których powstawała. Wydaje mi się, że jest też bardzo dobrą odpowiedzią na problemy współczesności – mówi Sylwia Jabłońska, zelatorka, liderka chomranickiej wspólnoty. Najważniejsza jest godzina czuwania przy Sercu Jezusa. – W duchu miłości i wynagrodzenia za grzechy, którymi Serce to jest obrażane. To jest konkretne, ważne dzieło duchowe w Kościele, ale to też droga uświęcenia każdego członka straży – zauważa ks. Stanisław Łątka, dyrektor diecezjalny Straży Honorowej NSPJ. Proboszcz chomranicki ks. Stanisław Pachowicz cieszy się z nowej grupy. – Potrzebujemy modlitwy, uwielbienia Boga, osobistego uświęcenia, a do tego zmierza uczestnictwo w straży. Na co dzień mamy wiele do zrobienia wokół kościoła, w parafii, więc tym bardziej musimy pilnować, byśmy cały czas rozwijali naszego ducha, by podejmując wysiłek materialny i organizacyjny, nie tracić z pola widzenia tego, co najważniejsze: życia duchowego – mówi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama