Nowy numer 42/2018 Archiwum

Uwiedzeni Polską

Tarnowscy księża? Tylko jeden na stu zasługuje, żeby go nie zamknąć…

Klęska powstania listopadowego nie ugasiła pragnienia Niepodległej. Spiskowcy planowali w latach 40. XIX wieku aż trójzaborowe powstanie. – Niestety, zaborcy dowiedzieli się o tych planach i aresztowali prowodyrów – mówi ks. Krzysztof Kamieński. Emisariusze działający na terenie diecezji tarnowskiej należeli do Towarzystwa Demokratycznego Polskiego. Jeden z nich – Edward Dembowski – skierował się najpierw do Polaków, którzy pełnili urzędy niższego szczebla w administracji austriackiej, a także do niższego duchowieństwa. Innymi znanymi konspiratorami byli Teofil Wiśniowski, Józef Kapuściński (działał w Pilźnie) i Jan Tyssowski. Ten ostatni urodził się w Tarnowie i w Tarnowskiem konspirował.

Jego bazą był Zasów. Kiedy wyjechał, sprawą przygotowania powstania zajęli się proboszcz zasowski ks. Franciszek Galarowski i mjr Czechowski. Ksiądz został aresztowany za kontakty z Tyssowskim 17 lutego 1846 roku, a więc na dwa dni przed wybuchem powstania i rabacją. Do więzienia trafili też Teofil Wiśniowski i Józef Kapuściński. Obaj zostali powieszeni we Lwowie. Do grona spiskowców należał także ks. Stanisław Morgenstern, proboszcz z Lisiej Góry. Na Boże Narodzenie 1845 roku zaprosił okoliczne ziemiaństwo na kolację, podczas której głośno mówiono o rychłym powstaniu. Wieść musiała się rozejść przez tę fatalną nieroztropność. Ksiądz Morgenstern został jako jeden z pierwszych pojmany przez chłopów w 1846 roku. Kolejnym kapłanem był Wiktor Klein, syn urzędnika z Witowa. W 1845 roku był wikarym w Lisiej Górze i Bolesławiu. Także on trafił do lwowskiego aresztu, choć literatura chce go widzieć wśród powstańców idących zdobyć Tarnów w nocy z 18 na 19 lutego 1846 roku.

Powstańcy

Proboszcz z Pleśnej ks. Wojciech Ciećkiewicz głośno mówił o powstaniu. Jedna wersja mówi, że szedł do walki z powstańcami na Tarnów od strony Tuchowa. Czekano na sygnał z Góry św. Marcina, ale sygnaliści zawiedli, pogoda była ponura, zamieć uniemożliwiła dojrzenie ognia. Marsz na miasto nie udał się. Idących z Lisiej Góry złapali chłopi. Ci od Tuchowa zaczęli wracać do domów, a tu na nich czekała już zasadzka. Nie wiadomo, jak zginął wówczas ks. Ciećkiewicz. Faktem jest, że został zamordowany przez chłopów. Pochowano go w mogile ofiar rabacji na Starym Cmentarzu w Tarnowie. Do powstania miało ruszyć kilkunastu kleryków, których agitował patriotycznie wykładowca języka polskiego ks. Chełmecki. Klerycy ostatecznie nie poszli do walki, a sam ks. Chełmecki musiał się salwować ucieczką do rodzinnej Żmiącej. Trafił jednak do więzienia… Sporo kleryków wyrzucono z seminarium. Inny ksiądz – Ignacy Długoszowski herbu Wieniawa z Falkowej, katecheta w Bochni i krakowskim Podgórzu, stał się nieformalnym kapelanem powstania krakowskiego. Odprawił pierwsze nabożeństwo, podczas którego odczytano manifest powstańczy, brał bezpośredni udział w przegranej bitwie pod Gdowem. Został aresztowany, zwolniono go w 1848 roku. Powstanie krakowskie trwało krótko, bo od 21 lutego do 4 marca.

Jeden na stu

Jak reagował bp Wojtarowicz? Ksiądz Kumor chwali pasterza za patriotyczną i duszpasterską postawę. Przychylnie odnosił się do ruchu powstańczego. Inni historycy uważają, że biskup potępiał zryw. – Moim zdaniem biskup był tu pragmatykiem. Kiedy powstanie upadło, nie reagował głośno z uwagi na aresztowanych księży. Owszem, wydał list papieski napominający duchowieństwo, sam oficjalnie nie zajmował stanowiska. Zwolnionych jednak z więzień księży przyjmował z powrotem, podobnie i kleryków wyrzuconych z seminarium za spiskowanie – podkreśla ks. Kamieński. Monarchia była „zasmucona” udziałem duchownych w konspiracji. Joseph Breinl von Wallerstern, tarnowski starosta, rzeźnik rabacji, miał powiedzieć, że tylko jeden na stu księży zasługuje na to, by go nie zamknąć. Kanclerz Metternich, pisząc do ambasadora przy Stolicy Apostolskiej, był zniesmaczony udziałem duchownych w spisku. Ze smutkiem stwierdzał, że „księża katoliccy uwiedzeni przynętą uczucia narodowego bądź religijnego biorą czynny i godny ubolewania udział w knowaniach mających na celu doprowadzenie do nowego powstania polskiego”.

Zapowiedź rabacji

Starosta tarnowski stał na balkonie c.k. urzędu i patrzył w okna Hotelu Krakowskiego. Przymrużonymi oczami, bo wiał mroźny wiatr, wpatrywał się w ucztujące ziemiaństwo, wiedząc, że nie tylko o majątkach prawili. – Już ja was znam, Polacy, wasze spiski… ale rozprawię się z wami tak, że śmierć zaskoczy was z niespodziewanej strony – szeptał. Słońce właśnie zachodziło i kładło się krwawymi refleksami na szybach hotelu.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy