Nowy numer 3/2021 Archiwum

Apostołowie dobra

– Każdy z was staje się dowodem, że święci chodzą po ziemi i dają się innym poznać przez uśmiech, posłuszeństwo, kulturę, wyciągniętą do drugiego człowieka pomocną dłoń – mówił do członków SKC bp Stanisław Salaterski.

Do sanktuarium MB z Lourdes w Porąbce Uszewskiej pielgrzymowało 19 czerwca prawie 1500 uczniów z ponad 50 Szkolnych Kół Caritas z diecezji.

– W kołach kształtują wrażliwość, uczą się otwartości na potrzeby drugiego człowieka, mogą żyć wyobraźnią miłosierdzia. Pragniemy, by to, czego nauczą się w SKC, realizowali kiedyś jako dorośli ludzie – mówi ks. Krzysztof Majerczak, wicedyrektor Caritas Diecezji Tarnowskiej. Na razie dzieciom nie brakuje pomysłów i chęci pomagania. „Kup jabłuszko, okaż serduszko”, „Cukiereczek”, „Malowane guziki, dmuchane baloniki” „Pierniczek”, „Pusta choinka”, „Pączek”, „Znicz”, to nazwy tylko niektórych akcji, które realizują uczniowie z SKC z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Laskowej. – Dzieci rwą się do pracy. Szczególnie cieszę się, że są wrażliwe i same dostrzegają ludzi w potrzebie. Przychodzą często i same podpowiadają, komu by się przydała pomoc – mówi Ewa Kruczek, opiekunka SKC z Laskowej. – Są takie dzieci, które z domu nie wynoszą wrażliwości na drugiego, ale widzą dobro, które dzieje się w szkole m.in. przez działalność SKC i chcą się przyłączyć. Koła mają wielkie znaczenie wychowawcze – zapewnia Katarzyna Zielińska ze szkoły w Pleśnej. Obecnie w diecezji jest 218 SKC. W nich około 3,5 tys. wolontariuszy. – W 2014 roku w Dębicy dostałem legitymację członka SKC z numerem porządkowym 7456. W kołach są przedszkolaki i uczniowie, i tacy leciwi ludzie jak ja. To znak tego, że miłość, która jest drogą życia ucznia Pana Jezusa, nie zna ograniczeń – mówił bp Stanisław Salaterski. Na zakończenie liturgii wręczył wyróżnienia SKC z: Laskowej, Kadczy, Piwnicznej-Zdroju, Borzęcina Górnego i Porąbki Uszewskiej. Jadzia Ortyl z SKC w Piwnicznej działa drugi rok. – Korciło mnie, gdy widziałam wolontariuszy z SKC w akcji. Też chciałam działać, być jak oni. Dziś chodzę pomagać do świetlicy osób niepełnosprawnych. Każde spotkanie robi na mnie wrażenie. Widać, że niepełnosprawni potrzebują naszej pomocy, ale mimo ograniczeń widzą świat w kolorach, radośnie. Idę pomagać, ale sama chyba więcej dostaję – mówi. Sylwia Gąciarz z Pleśnej dziś chodzi do liceum w Tarnowie, ale nadal jeździ co tydzień do domu pogodnej jesieni. – Najpierw myślałam, że czas to mój dar dla drugiego człowieka. Dziś widzę, że pomagając, sama otrzymuję więcej. Dobro, które świadczymy, zmienia nas od środka – mówi. Tego też uczą w SKC. – Pracujemy nad kształtowaniem w dzieciach chęci świadczenia bezinteresownej pomocy. Tego uczy Jezus, kiedy mówi, że wszystko, coście uczynili jednemu z najmniejszych, mniecie uczynili. Uczymy miłości bliźniego – dodaje ks. Krzysztof Ceglarz, asystent SKC ze szkoły w Kadczy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama