Nowy numer 3/2021 Archiwum

Wystarczy szczypta

Po raz pierwszy w Szczucinie zostały zorganizowane przez parafię Świętej Marii Magdaleny pod hasłem „Żyć z mocą”.

Zaczęliśmy w piątek, na kolanach, przed Panem Bogiem, w czasie adoracji i Mszy św. To był czas na modlitwę, refleksję, zanurzenie w Bogu. Drugiego dnia przygotowaliśmy blok zajęć sportowych, a wieczorem zaprosiliśmy do budowania wspólnoty przez dobrą zabawę. Niedziela była dniem dla najbliższych. Wspólna Msza św., a po południu rodzinne spotkanie z muzyką – opowiada organizator NDM ks. Tomasz Franczak.

Szkoła wolontariatu

Kacper Beker ma 14 lat i należy do sztabu organizacyjnego NDM. – Naszym dniom towarzyszy św. Stanisław Kostka jako patron młodzieży. Hasło „Żyć z mocą” mówi, że największą siłę daje człowiekowi Bóg. U Niego trzeba poszukiwać wsparcia. Takie spotkania młodzieżowe są wspaniałą okazją, żeby zaangażować się, poprzez wolontariat, w budowanie wspólnoty młodych ludzi przez refleksję, modlitwę, zabawę. Wielu młodych z tej okazji skorzystało, bo kilkadziesiąt osób włączyło się chociażby w przygotowanie Dni – mówi chłopak.

Wakacje z Bogiem

Edyta i Marysia śpiewają w zespole Deus Rythmus. Można było je usłyszeć podczas modlitewnego czuwania na rozpoczęcie NDM. – Dobrze przed wakacjami spotkać się, przez bycie razem na modlitwie odczuć obecność Boga, który nie opuszcza nas nigdy, także w czasie wakacji chce nam towarzyszyć. Stopnie są już wystawione, będziemy odpoczywać od szkoły, ale nie od Pana Boga. Nadwiślańskie Dni Młodych mają nas przygotować do takiego ludzkiego i Bożego przeżywania wolnego czasu – mówi Edyta. – Wakacje są dla ciała, ale także dla duszy, bo od niej nie można się uwolnić podczas odpoczynku. Chcemy naszym rówieśnikom pokazać, że każdy czas jest dobry, żeby troszczyć się o swoją duszę, o miejsce w niej dla Boga. Modlitwę połączyliśmy więc ze sportem i zabawą. Zaprosiliśmy wszystkich młodych duchem i całe rodziny. Jeździmy na wielkie spotkania młodych w diecezji i wiemy, jaką siłę daje wspólnota – mówi Marysia. – Wakacje można przeżywać tak jak nasze Dni, to znaczy z Bogiem, rówieśnikami, na kolanach i w zabawie, na poważnie i wesoło – mówi Karol z Deus Rythmus.

Sól ziemi

Podczas inauguracji NDM młodzi spotkali się z Tomaszem Budzyńskim, malarzem i muzykiem, grającym w zespołach Armia i 2Tm 2,3. – Ewangelia jest wydarzeniem, w którym człowiek spotyka Boga i czuje, że jest przez Niego kochany. Doświadczyłem tego i chcę o tym mówić, także poprzez muzykę, która pokrzepia człowieka, a nie niszczy – mówi pan Tomasz. Artysta opowiedział młodym o swojej drodze do Boga, która wiodła przez rodzinę religijną, ale nie specjalnie wierzącą. – Bardziej zwracało się uwagę na przykazania, na prawo, na to, co wolno, a co nie. Nie słyszałem natomiast, że Bóg mnie kocha – opowiada muzyk. Jako młody człowiek był anarchistą. – Słuchałem tylko siebie, ale pewnego dnia spotkałem chrześcijanina, kapłana, który był moim kolegą w szkolnej klasie, był łobuzem. Nigdy bym nie pomyślał, że pójdzie na księdza. On pokazał mi drogę do Boga. Zachęcił mnie i moją żonę, żebyśmy poszli na katechezy neokatechumenalne, na których po raz pierwszy usłyszałem, że Bóg mnie kocha. To odmieniło moje życie. Ten duchowny okazał się prawdziwą solą ziemi. Są nimi chrześcijanie w świecie. Jeśli świat to zupa, to nie trzeba wrzucać tam kilograma soli, żeby smakowała. Wystarczy szczypta, tak jak mnie wystarczyło spotkanie z jednym kapłanem. Mam nadzieję, że młodzi będą taką solą, że ich świadectwo stanie się wydarzeniem nawrócenia dla innych – podkreśla pan Tomasz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama