GN 32/2018 Archiwum

Pokora buduje

Ćwierć wieku temu powstała wspólnota Odnowy w Duchu Świętym „Nadzieja” z par. pw. św. Jadwigi w Dębicy.

To jest jedna z pierwszych grup odnowy w naszej diecezji – mówi ks. Waldemar Sosnowski, diecezjalny koordynator wspólnot Odnowy w Duchu Świętym. Grupa powstała, kiedy dawni członkowie parafialnych wspólnot młodzieżowych Mariusz Skóra i Artur Świstak zetknęli się z odnową w Rzeszowie i zapragnęli budować ją w Dębicy. – Poprosili ks. prałata Fiołka o pozwolenie na założenie grupy. Ten jednak miał wątpliwości i poprosił, by na razie duchowo i formacyjnie przygotowywali się do tego, a on rozezna sprawę – opowiada Joanna Stocerz, liderka dębickiej Nadziei. Posłuchali, wykazując się cierpliwością i pokorą. Może dlatego się udało. – Jak wspólnota słucha Piotra, którym w diecezji jest biskup, a po nim proboszcz miejsca, czyli władza kościelna, to wszystko jest na swoim miejscu. Mamy wiele świadectw tego, że bez posłuszeństwa nie ma wielkich szans, by wyrosło coś Bożego – dodaje ks. Sosnowski. Zdaniem ks. prałata Ryszarda Piaseckiego, proboszcza par. pw. św. Jadwigi, kiedy rodziła się idea odnowy, nie bardzo wiedzieliśmy w Kościele, jak należy ją przyjąć, rozumieć. – Sądzę, że cały czas mamy przed sobą nieustające zadanie odczytywania natchnień Ducha Świętego – mówi. Ćwierć wieku doświadczeń dębickiej wspólnoty wydaje cały czas piękne owoce. Świętowaniu jubileuszu 23 czerwca przewodniczył bp Wiesław Lechowicz.

Co mi dała Odnowa?

Janina Lipa – Pochodzę z katolickiej rodziny, tak też zawsze żyłam i uważałam się za dobrego katolika. We wspólnocie Nadzieja jestem od początku. Do wzięcia udziału w seminarium namówił mnie kolega z pracy. Było to w okresie, kiedy zaczęły się problemy z dorastającymi synami. Pewnych spraw nie umiałam im wytłumaczyć. Na pierwszym spotkaniu Odnowy zrozumiałam, że tak naprawdę, choć mam się za osobę bardzo wierzącą, nie znam Boga, nie znam Pisma Świętego. Zaczęłam budować relację z Bogiem. We wspólnocie Odnowy Duch Święty obdarzył mnie darem modlitwy, szczególnie uwielbienia i dziękczynienia. Kiedyś była to tylko prośba. Tu Bóg nauczył mnie widzieć Chrystusa w każdym człowieku. Dorota Szczęch – Pochodzę z rodziny, którą określa się mianem patologii. Tato pił, bił, urządzał awantury. Treścią mojej modlitwy było to, żeby policja zabrała tatę. W wieku 16 lat ciężko zachorowałam. Nie miałam sił i tylko jedno wyjście – iść do Boga. Doświadczyłam wówczas czegoś niezwykłego, takiego przytulenia do serca Jezusa. To było w Medjugorju. Wróciłam i zaczęłam szukać miejsca w Kościele. Trafiłam do Odnowy. Tu prosiłam, by Bóg nie pozwolił mi nigdy uciec od siebie. Moja przemiana duchowa doprowadziła do tego, że przebaczyłam tacie. Nie tylko słowami, ale też głęboko w sercu. Towarzyszyłam mu w ostatnich dwóch tygodniach życia. Dziś dziękuję Bogu za mojego tatę, za łaskę przebaczenia. Sławomir Kudroń – Odnowa daje mi dziś umocnienie duchowe. Byłem 13 lat obok Kościoła. Jestem urodzony i wychowany w wierzącej rodzinie. Był w niej jednak alkohol. Sam też zacząłem go nadużywać. W okresie młodości zerwałem z Kościołem. Wróciłem po latach. Wspólnota umacnia, bo wspiera duchowo. Daje też skrzydła w wierze, ale daje również satysfakcję, że robi się coś we wspólnocie Kościoła, być może coś ważnego. Podejmujemy w modlitwie i duchowo nosimy ciężary innych ludzi, pomagamy. To jest, jak sądzę, coś wartościowego.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma