Nowy numer 38/2018 Archiwum

Jałmużnik papieski odwiedził Ochotnicę Dolną

Nie pierwszy raz. Tym razem kard. Konrad Krajewski był u Jurkowskich i Jagiełłów, gdzie przebywają oazowicze.

Tak zacnego gościa Oaza Dzieci Bożych II stopnia się nie spodziewała, ale - jak mówi ks. Sylwester Bernat, jeden z prowadzących oazę z diecezji łowickiej - Pan Bóg lubi zaskakiwać.

Dzieci i młodzież powitały serdecznie nowo mianowanego kardynała i wręczyły mu w prezencie dzwonek pasterski.

On opowiedział im o czasach, kiedy jako młody ksiądz jeździł do Kosarzysk. Mówił też o swojej posłudze biednym, do której został posłany przez papieża Franciszka.

Odpowiadając na pytanie dzieci, jaki jest papież, przywołał zeszłoroczną wigilię dla ubogich w Rzymie. Jak mówił, nieoczekiwanie na to spotkanie, tak po prostu, bez ochrony, bez zapowiedzi, przyszedł Ojciec Święty. Usiadł do posiłku, a potem jeszcze długo rozmawiał z ubogimi.

Młodzi z zachwytem słuchali opowieści o głowie Kościoła. Oazowicze dowiedzieli się, że papież Franciszek jest bardzo konkretnym człowiekiem, zarówno w rozmowie, jak i decyzjach.

Wizyta kardynała była wielką radością nie tylko dla dzieci i młodzieży, ale także dla kapłanów, animatorów i gospodarzy   Wizyta kardynała była wielką radością nie tylko dla dzieci i młodzieży, ale także dla kapłanów, animatorów i gospodarzy Zuzanna Kraska Mniej zaskoczony wizytą papieskiego jałmużnika w Ochotnicy Dolnej był gospodarz - Jan Jurkowski. - Kardynał był u nas trzy razy. Dobrze się znamy - mówi. - Byliśmy na jego zaproszenie też w Rzymie. Wtedy jedliśmy frutti di mare, których nie lubię. Wchodząc do nas wczoraj, powiedział: "O, gospodarz jest, zaraz będziemy szykować frutti di mare". On ma niesamowite poczucie humoru - dodaje.

Kardynał Krajewski odwiedził także oazę u Jagiełłów i kaplicę. - Znamy się ponad 7 lat. Poznaliśmy się w Kosarzyskach. Moja córka, zięć i wnuki byli na jego święceniach. Utrzymujemy kontakt. Na imieniny czy urodziny kardynał jedzie do Kosarzysk i my tam się stawiamy. Bardzo się lubimy. Jak może, to przyjeżdża do nas. Zawsze ma to być niespodzianka, ale przecieki muszą być. To jest niezwykły człowiek! Kładąc się spać, słuchamy jego kazań - mówi pan Jan.

Więcej na ten temat można przeczytać na stronie Gościa Łowickiego.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma