Nowy numer 41/2018 Archiwum

Tu czułem się w Ojczyźnie

Śladów Wielkiej Wojny, która przyniosła Polsce niepodległość, nie brakuje na naszym terenie. Trzeba o nich pamiętać i jest Bogu za co dziękować.

Około 100 cmentarzy wojennych, na których leży ponad 11 tys. żołnierzy, to ślad stoczonej w początkowej fazie I wojny światowej, na początku grudnia 1914, bitwy pod Limanową. Nazywana również operacją łapanowsko-limanowską, podczas której węgierscy huzarzy odparli wojska carskie, była wybiciem się Polski na niepodległość.

Wzięło w niej udział ok. 210 tys. żołnierzy, w tym ok. 120 tys. po stronie rosyjskiej i ok. 90 tys. po stronie państw sprzymierzonych: Austriaków, Węgrów i Niemców. W bojach tych brały udział Legiony Józefa Piłsudskiego, a sam komendant tak wspominał ten czas: „Tu czułem się w Ojczyźnie, czułem się potrzebnym dla niej, jako jej obrońca. Od góry do dołu – ksiądz, gazda góralski, czy jego gaździna, mieszczanin czy robotnik, wszyscy szukali po prostu okazji, aby w czemkolwiek dopomóc lub przynajmniej okazać swą sympatję dla nas”. Operacja rozpoczęła się 2 grudnia 1914 r. Kasina Wielka, Góra Jana, Łąkta, rejon Sobolowa, Leszczyna, Rajbrot, góra Kobyła, Golców, Jabłoniec – to miejsca najcięższych bojów tej operacji, ale szczególnie sławna stała się walka oddziału spieszonych huzarów węgierskich o ufortyfikowane przez Rosjan wzgórze Jabłoniec. Zginął wtedy płk. Othmar Muhr, o czym przypomina znajdująca się tu poświęcona mu kaplica-mauzoleum. Po bitwie wzgórze Jabłoniec wyglądało przerażająco. Korespondenci wojenni, którzy dotarli tu po walce, byli wstrząśnięci. Widok wielu poległych opisywał m.in. wysłannik budapeszteńskiej gazety „Est” Ferenc Molnar (autor m.in. „Chłopców z Placu Broni”). Bitwa ta ma również wymiar religijny. Do dzisiaj żywa jest tutaj w pamięci ludzi cudowna interwencja Matki Boskiej Bolesnej z Limanowej, która podczas walk osłoniła miasto swoim płaszczem przed ostrzałem. Wznoszony wówczas nowy kościół parafialny z niedokończoną jeszcze wieżą był celem dla rosyjskich artylerzystów. Choć spłonęły plebańskie stajnie i kilkanaście zabudowań mieszczańskich, sam kościół pozostał nietknięty. Po przegranej bitwie jeńcy rosyjscy biorący udział w ostrzelaniu kościoła twierdzili, że w świątynię nie mogli trafić, gdyż „jakaś panienka zasłoniła go płaszczem i kierowała kulami, które mijały cel”. Bitwa pod Limanową była pierwszym istotnym zwycięstwem wojsk austro-węgierskich przy nieznacznym wsparciu niemieckim, stąd stała się wydarzeniem bardzo sławnym. Dla Węgrów oznaczała zupełne uwolnienie od Rosji, dlatego też jeden z placów w Budapeszcie nazwano „Limanowa”. Przydomki z nazwą tego miasta otrzymali od cesarza głównodowodzący ofensywą gen. Roth i poległy na Jabłońcu dowódca huzarów węgierskich płk. Muhr. Limanowa trafiła też na strony książki „Przygody dobrego wojaka Szwejka” Jarosława Haška. O tych wydarzeniach i cenie, jaką trzeba było zapłacić za wolność, przypomina dzisiaj około 100 cmentarzy wojennych z tego czasu na tym terenie. Przy niektórych z nich odbywają się doroczne uroczystości z rekonstrukcjami historycznymi i modlitwą w intencji ojczyzny. Tak jest w grudniu każdego roku na Jabłońcu, a w lipcu na wzgórzu Korab w Jaworznej. Każdego 11 listopada odbywa się Msza św. w Przełęczy Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego pomiędzy Mogielicą a Łopieniem. W tym miejscu w listopadzie 1914 r. legioniści polscy wzięli do niewoli oddział kawalerii rosyjskiej. Zdarzenie to upamiętnia kamienny pomnik i krzyż. Ponadto od 20 lat w okolicach 11 listopada Żegocina i Laskowa organizuje Rajd Młodzieży szlakiem cmentarzy z I wojny światowej „Jak oni w 1914 roku”. W ostatnim wzięło udział blisko 300 uczestników. Rajd kończy się na cmentarzu, który znajduje się pod szczytem Jastrząbki. I tu rokrocznie 11 listopada odprawiana jest Msza święta.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy