Nowy numer 42/2019 Archiwum

Katecheza rodzinna

– Czy chcecie przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym was Bóg obdarzy? – Chcemy. Tak odpowiadali wszyscy, którzy ślubowali sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską.

Ksiądz Artur Ważny, dyrektor Wydziału ds. Nowej Ewangelizacji kurii tarnowskiej zauważa, że coraz bardziej widoczna jest erozja wiary w rodzinach. – Na początku kapłaństwa miałem poczucie, że podstawowa ewangelizacja dzieci była dokonana przez rodziców. Moi uczniowie mieli już doświadczenie Boga i Kościoła. Dzieci żyły także w przestrzeni i czasie wypełnionymi znakami, symbolami religijnymi, a niedziela była nieodłącznie związana z Eucharystią. Z czasem okazywało się, że w coraz większej liczbie rodzin wiara stała się czymś nieoczywistym lub nieobecnym. Kolejne pokolenia uczniów nie miały już wychowania religijnego w domu – opowiada kapłan.

Wrócić do rodziców

Wniosek był jeden. – Należy najpierw zewangelizować rodziców i pomóc im w drodze wiary. Rodziców jako pierwszych katechetów nie da się zastąpić – podkreśla ks. Ważny. Jak im pomóc? Pożądaną rzeczą byłoby, żeby takie rodziny włączyły się w żywe wspólnoty działające w parafii, np. w Domowy Kościół, kręgi rodzin, Szkołę Nowej Ewangelizacji, małe grupy parafialne, w ruch Mężczyzn św. Józefa. – Obserwuję, że grupa św. Józefa ma wielką moc wspierania w wierze mężczyzn. Wierzący ojciec będzie świetnym katechetą. Obecnie zastąpili ich księża, którzy niejednokrotnie przejęli męską rolę głoszenia dzieciom i młodzieży Ewangelii – dodaje. Nie wszyscy jednak włączą się w grupy. Dlatego właściwym czasem ewangelizacji są te momenty w życiu rodziny, kiedy dzieci przygotowują się do sakramentów. – Myślę, że okazje te są niewykorzystane, a często marnowane na przykład przez skupianie się tylko na technicznych kwestiach związanych z liturgią – jakie będą kwiaty, dary ofiarne itp. Nadal jednak ta szansa istnieje, ponieważ ciągle rodzice są. Bywa niestety, tak jak w przypadku bierzmowania, że cel został osiągnięty, to znaczy młodzi dobrze przeżyli przygotowanie i sakrament, natomiast kiedy zaczęli angażować się we wspólnoty parafialne, rodzice na siłę wyciągali ich z tych miejsc, przerażeni, że im ksiądz dziecko na wiarę w Boga przekabacił – mówi kapłan.

Trzy rytmy

Najlepszymi katechetami w domu okazują się ci, którzy świadczą wiarę przez przykład własnego życia. Łatwiej jest powiedzieć dziecku: „rób tak, bo ci każę” niż: „rób tak, bo ja tak robię”. Dawanie świadectwa może mieć potrójny charakter. Po pierwsze przykładem dla dzieci jest modlitwa mamy i taty, kontakt ze słowem Bożym, wzajemna miłość, umiejętność przebaczania i służenia sobie nawzajem. Drugą kwestię wyznacza kalendarz liturgiczny, w którym poczesne miejsce zajmuje niedzielna Msza św. – Musimy z niedzieli zrobić święto, w którym pierwsze miejsce zajmuje Eucharystia, ale nie brakuje też energii na odświętne, nieszablonowe przeżywanie czasu wolnego. To może być pielgrzymka rodziny do pobliskiego sanktuarium, wycieczka rowerowa do leśnej kapliczki, spotkanie ze świętym podczas odpustu – to wszystko świetne okazje do katechezy – podkreśla ks. Artur. Trzecią sprawę wyznaczają sytuacje szczególne, którymi są sakramenty święte dzieci, ale też sytuacje kryzysowe – choroba, śmierć lub radosne – jubileusze małżeńskie, imieniny, urodziny.

dzieci katechizują

– Przyszedł kiedyś do kancelarii ojciec i mówi: „Mój syn przygotowuje się do Komunii św. i zapytał kiedyś, dlaczego ja nie chodzę, skoro to jest takie ważne. Zastanowiłem się nad tym i okazało się, że ostatni raz zrobiłem to 9 lat wcześniej, podczas chrztu syna…”. Później zobaczyłem tego ojca, jak przystępuje do sakramentu, a syn promieniał dumą, że pomógł tacie odkryć Jezusa. Czymś strasznym jednak jest to, że zdarzają się rodzice, którzy boją się stanąć po stronie dziecka zafascynowanego Bogiem. Ten lęk powoduje, że gaszą ducha, osłabiają jego zapał. Są też rodzice, którzy nastawiają swoje dzieci przeciwko Bogu. Kiedy one naprawdę spotkają Jezusa, budzi się w nich efekt obronny, odrzucają to doświadczenie. A zadaniem rodziców jest doprowadzić dzieci do spotkania z Bogiem po to, by rozpoznały one swoje powołanie – mówi kapłan.

Synodalny rachunek sumienia

Czy wychowujecie swoje dzieci po katolicku? Czy i jak rozmawiacie w domu o Bogu i Kościele? Czy niedziela jest dla was Dniem Pańskim? Jak często używacie w domu słów „dziękuję”, „przepraszam”, „proszę”? Czy w waszych domach znajdują się w godnym miejscu symbole religijne? Czy jako rodzicie rozwijacie swoją wiarę, by przekazywać ją dzieciom? Więcej materiałów na temat katechezy rodzinnej na: synod.tarnow.pl w zakładce „pobierz”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL