Nowy numer 2/2021 Archiwum

Jedź do Pasierbca

O maryjnym Pasierbcu opowiada ks. Bogdan Stelmach, proboszcz parafii i kustosz sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia.

Z Pasierbcem zetknąłem się jako kleryk tarnowskiego seminarium, ale najmocniej doświadczyłem niezwykłości tego miejsca, pracując jako wikariusz w nieodległym Tymbarku. Na pasierbiecki odpust ku czci Matki Bożej Pocieszenia wyruszała stamtąd co roku piesza pielgrzymka. Do udziału w niej nie trzeba było specjalnie zachęcać ludzi. Czuło się w ich obecności na pielgrzymim szlaku jakąś spontaniczność. Chcieli tam iść.

Dekret był niepotrzebny

To samo odczucie ożyło we mnie, kiedy zostałem proboszczem parafii w Pasierbcu i kustoszem sanktuarium. Jeszcze mocniej uświadomiłem sobie, że kult Maryi, miłość do Niej, zaufanie i zawierzenie Jej są czymś płynącym z serca. To cudowne miejsce nie narodziło się dlatego, że przyjechał tu jakiś dostojnik kościelny i zadekretował powstanie sanktuarium. Nie. Pasierbiec wybrała sobie Matka Boża, którą bardzo gościnnie przyjęli miejscowi ludzie, a poprzez nich – pielgrzymi z bliska i daleka. Tak było na przestrzeni dwóch wieków i do tej pory tak jest. Chciałbym podkreślić niezwykłą troskę o sanktuarium moich parafian, którzy dbają, by było to piękne miejsce modlitwy, by przyciągało ludzi do Maryi.

To naprawdę miejsce pocieszenia

Jest takie porzekadło, że jak ci już nic nie pomoże, to jedź do Pasierbca. Maryja albo wyprosi ci cud, albo cię pocieszy w inny sposób, ale zawsze odnajdziesz tutaj pokój serca. Bywa, że ludzie przyjeżdżają tu w żałobie po stracie bliskiej osoby. Niektórym nie wystarczy być raz czy dwa, nieraz trwa to znacznie dłużej, ale koniec końców odchodzą stąd pocieszeni. Jestem świadkiem małych cudów, kiedy to ludzie mówią, że im się w życiu poprawiło, że z czyimś zdrowiem jest lepiej, że zagrożona ciąża zakończyła się szczęśliwym rozwiązaniem. Nasze sanktuarium mogłoby się stać biblioteką takich łask, próśb i podziękowań. Ludzie to czynią stale, zwłaszcza z okazji sobotniej Nowenny do Matki Bożej Pocieszenia, która ma bardzo lokalny koloryt, ponieważ modlitwy i pieśni są nieodłącznie związane z tym miejscem. Ale korzystamy także z nowoczesnych środków komunikacji. Prośby o modlitwę można kierować do nas przez stronę internetową, pocztę ele- ktroniczną czy za pomocą naszego profilu na FB. Wszystko to drukujemy i czytamy podczas nabożeństw.

Oaza dla rodzin

Pasierbiec odwiedzają także turyści. Tędy przebiega szlak jakubowy i zdarza się, że potwierdzam pieczątką obecność caminowiczów w naszym sanktuarium. Ludzie chętnie tutaj przyjeżdżają w niedziele całymi rodzinami. W sezonie letnim mamy o 15.00 Drogę Krzyżową w plenerze, ale nasi goście zjawiają się tutaj również dlatego, że jest to piękne, urokliwie położone miejsce; można tu spędzić trochę niedzielnego czasu z rodziną, pospacerować, pomodlić się. Po rejestracjach samochodów widać, że zasięg pasierbieckiego sanktuarium jest znacznie szerszy niż Limanowszczyzna. Ludzie przyjeżdżają z całej Polski, bo gdzieś usłyszeli o Pasierbcu, przyjechali w te strony na wypoczynek i chcieli zobaczyć nasze sanktuarium. Z pewnością promocji tego miejsca przysłuży się internetowa transmisja Mszy św. oraz nasza aktywność w mediach społecznościowych.

Porządek nabożeństw w sanktuarium w Pasierbcu

Niedziele – Msze św.: 7.00, 9.00, 11.00, 16.00 – w godzinach dopołudniowych 30 minut przed Mszą św. Różaniec wraz z wypominkami – Droga Krzyżowa: 15.00 Dni powszednie Pora letnia – Msze św.: 6.30, 11.00, 18.00 Pora zimowa – Msze św.: 6.30, 17.00 W ciągu roku w sobotę Msza św. o 11.00 – nowenna w sobotę po Mszy św. wieczornej – dróżki maryjne w czasie letnim o 17.00 W internecie: pasierbiec.info

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama