Nowy numer 46/2018 Archiwum

Nie tylko w wakacje

Oazowicze podsumowali letnie rekolekcje w Pasierbcu, teraz planują, co robić przez najbliższe 10 miesięcy.

W sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia odbył się powakacyjny dzień wspólnoty Ruchu Światło–Życie. Na pasierbieckie wzgórze przybyli uczestnicy wakacyjnych rekolekcji oazowych – dzieci, młodzież oraz rodziny. Oazowicze modlili się podczas Mszy św. pod przewodnictwem bp. Leszka Leszkiewicza.

Biskup udzielił błogosławieństwa nowym parom rejonowym Domowego Kościoła w dekanacie Porąbka Uszewska i Tarnów-Zachód. W wakacje na terenie diecezji odbyło się 14 oaz wakacyjnych długich, czyli trwających 15 dni. – W sumie ponad 2,5 tys. osób przeżyło te wakacje z Bogiem. Odwiedziło nas wielu ludzi spoza diecezji, którzy uczestniczyli w oazach – mówi diecezjalny moderator Ruchu ks. Paweł Płatek. Nowy rok formacji będzie przebiegał pod hasłem „Młodzi w Kościele”. Ola z Ładnej jest animatorką. Studiuje w Warszawie. W Ruchu jest od 2012 r. – Przyciągnęło mnie do oazy pragnienie bycia we wspólnocie. W Ruchu doświadczyłam, że każdy z nas jest inny, a mimo to można stworzyć jedność. Mamy też wspólny cel, drogę do Jezusa. Tak jest w mojej wspólnocie w Warszawie. Należą do niej osoby z całej Polski, więc jest okazja do wymiany doświadczeń. Cieszy to, że we wspólnocie, zwłaszcza w czasie wakacyjnych oaz, spotykają się osoby, które już przeszły formację lub od kilku lat formują się, oraz ci, którzy zapisali się z ciekawości. Świeżaki mogą patrzeć nie tylko na świadectwo animatorów, ale – co ważne – na przykład swoich rówieśników – mówi animatorka. Monika z Marcinkowic jeździ na oazy od IV klasy podstawówki. – W Ruchu pociągające jest to, że formacja trwa cały rok w grupie parafialnej, by pogłębiać naszą relację z Jezusem, żeby nasza wiara stawała się coraz dojrzalsza. Ponadto oaza to wspólnota, możemy się wspomagać, wspierać w naszym duchowym rozwoju – podkreśla Monika. Mikołaj z Rzeszowa pierwszy raz uczestniczył w Oazie Nowego Życia I stopnia w Czermnej. – Z początku myślałem, że to będzie zwyczajny wypoczynek, ale spotkałem fantastycznych ludzi i spodobał mi się rygor w sprawach modlitwy i liturgii. Chciałbym zostać animatorem i stworzyć w parafii grupę oazową. Widzę w tym szansę podzielenia się z moimi rówieśnikami wiarą, doświadczeniem Kościoła, żeby znaleźli w nim swoje miejsce – mówi chłopak. Irek z Czermnej przeszedł już całą formację podstawową w Ruchu, jest animatorem. W te wakacje był na dwóch oazach, czyli 30 dni. – Kręci mnie ten klimat, który jest w oazie. Możesz spotkać tylu różnych ludzi, często z problemami, z potrzebą rozmowy. W czasie wakacyjnych oaz miałem takich rozmów kilka, były naprawdę trudne, bo moi rozmówcy doświadczyli wielkiego zła. Świadomość, że mogę jakoś pomóc takim osobom, że Pan Bóg może przeze mnie na nich oddziaływać, jest powalająca. Po wakacjach chciałbym odnowić oazę w mojej rodzinnej parafii – mówi Irek.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy