Nowy numer 42/2019 Archiwum

Wzór i klucz

W mieleckiej parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy 17 września biskup tarnowski Andrzej Jeż nałożył krzyż misyjny ks. Piotrowi Dydo-Rożnieckiemu.

Do daty tego wydarzenia odwołał się zarówno biskup, jak i sam posłany. Sowieckie uderzenie na Polskę rozpoczęło wielki exodus wywożenia Polaków w głąb Związku Radzieckiego – na Syberię i do Kazachstanu. Zesłany był też dziadek ks. Piotra, który spędził w Kazachstanie 6 lat.

Jak tłumaczył ks. Krzysztof Czermak, wikariusz biskupi ds. misji, ks. Piotr dołączy do czterech tarnowskich misjonarzy posługujących na terenie administratury apostolskiej w Atyrau w Kazachstanie. Administratura ta, na której czele stoi także tarnowski ksiądz Dariusz Buras, ma wielkość dwóch powierzchni Polski, a na jej terenie znajduje się tylko 6 rzymskokatolickich parafii. Są to bardzo małe wspólnoty, liczące od kilkunastu do kilkudziesięciu wiernych. 19 lat temu do Kazachstanu wyjechało pierwszych dwóch tarnowskich księży. Wówczas na terenie administratury apostolskiej w Atyrau była tylko jedna katolicka parafia. Ksiądz Piotr został skierowany do parafii w Chromtau, gdzie proboszczem jest ks. Piotr Kluza, niegdyś wikary w parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mielcu, skąd pochodzi ks. Piotr Dydo-Rożniecki. Ta mielecka parafia ufundowała również ołtarz główny w kościele w Chromtau. Biskup tarnowski Andrzej Jeż apelował o modlitwę za kapłanów pracujących wśród kazachskich stepów. Za wzór do naśladowania wskazał ks. Piotrowi bł. ks. Władysława Bukowińskiego, wyniesionego na ołtarze kapłana Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego posługującego przez długie lata w Kazachstanie. Św. Jan Paweł II nazwał go apostołem Kazachstanu. Był w nim żar pierwszych uczniów Chrystusa. – Ewangelizacja Kazachów to wielkie wyzwanie – mówił biskup Andrzej. Wyraził nadzieję, że ks. Piotr zostanie pierwszym z tarnowskich księży, który nauczy się języka kazachskiego. – Oczywiście rosyjski wystarcza, ale żeby trafić do duszy Kazachów, trzeba uczyć się ich języka – dodał biskup. Ks. Piotr Dydo-Rożniecki twierdzi, że kazachski jest jak turecki, ale z Bożą pomocą wszystko jest możliwe. Mówił o znakach, które towarzyszą mu od czasu skierowania go do Kazachstanu. – Pan Bóg każdego dnia zaskakuje. Zachęcam was, drodzy, do otworzenia się na zaskoczenie Boże, na działanie Bożej opatrzności – dodał. Prosił też o modlitwę za mieszkańców Chromtau. Mieszka tam ok. 25 tys. ludzi, w tym ok. 30 katolików. – Kiedy każdy z was pomodli się za jedną osobę, to będzie wielki dar – mówił ks. Piotr. Do Kazachstanu wyleciał 19 września.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL