Nowy numer 42/2019 Archiwum

Julka cichnie przy kolędach

Tradycja i obyczaj, będące narzędziem przekazywania tożsamości w rodzinie, także religijnej, są dobrem zarówno pożądanym, jak i – niestety –zagrożonym.

Wojciech Włodarczyk z Męciny, pasjonat wsi, działacz chłopski, jednym tchem potrafi wymienić szereg obyczajów religijnych, które nadal funkcjonują. – Na Zielone Świątki oznacza się domy brzeziną. W Wielki Piątek po Niedzieli Palmowej rolnicy wbijają w pola krzyżyki z palminą, czyli poświęconymi gałązkami palm. Na Boże Narodzenie znaczy się drzwi. Na koniec oktawy Bożego Ciała święci się wianki z ziół, żeby potem uszczknąć w domu do herbaty, np. na ból żołądka. Zielone gałązki bierze się ze zdobień ołtarzy w Boże Ciało. U nas w Wielką Sobotę ludzie jeszcze z hubami przychodzą i biorą poświęcony ogień, zanoszą do domów, okadzają gospodarstwa – opowiada. Przyznaje, że już nie obsiewa pól, ale krzyżyk z cząstką palmy wbija przed domem. – Widzę, że sąsiedzi także, jednak obyczaj ten trochę usycha – przyznaje. Inne jeszcze się utrzymują, choć zapał ludzi odrobinę jakby stygnie. – Trzeba starać się, by tradycje te jednak utrzymać, bo to zawsze związanie z wiarą całej działalności na roli było znakiem tożsamości polskiego chłopa – mówi. Utrzymują się jednak inne obyczaje, jak choćby modlitwa przy kapliczkach czy w ogóle stawianie kapliczek przy drogach.

Dziura w murze

– Kiedyś ludzie, budując domy, chcieli, żeby u szczytu budynku przewidzieć (czasem sami już w budowie to robili) wnękę na figurkę Maryi, krzyż czy rzeźbę świętego. Dziś się to nie zdarza – mówi Paweł, tarnowski architekt. Kapliczki przydrożne to efekt pracy i wiary głównie naszych przodków sprzed dwóch lub trzech pokoleń. Nowe są ewenementem. Obyczaj modlitwy, śpiewania majówek przy kapliczkach trwa, choć wiernych jest mniej niż 30 lat temu. – Gdy jestem u babci, to czasem chodzę pod kapliczkę na majówkę. Przychodzi ze 20 osób. Większość to ludzie starsi, trochę jest małych dzieci, ale brakuje pokolenia rodziców, 30–40-latków – przyznaje Julia, 14-latka ze wsi pod Tarnowem. Wojciech Włodarczyk rozumie religijny charakter obyczajów wiejskich. – Trudno powiedzieć, ilu ludzi kultywuje zwyczaj, rozumie znaki, które czyni, wierzy i chce uprosić Boże błogosławieństwo, a ilu po prostu nauczyło się kiedyś tak robić, ale z wiarą łączy to dziś bardzo luźno – mówi.

Styl życia

Wszystko, co składało się na tradycję rodziną, w czym także mieści się religijny obyczaj, budowało zawsze tożsamość dziecka. Ewa Błaszczak, psycholog z Tarnowa, ten zbiór zachowań nazywa „stylem życia” rodziny. – To naturalny rytm funkcjonowania, zbiór zachowań. Dziecko często nie wie, dlaczego coś ma robić, ale uczy się tego stylu przez uczestnictwo. Tym, co determinuje życie rodzinne, jest system wartości i zbiór obyczajów. Gdy w rodzinie panuje pozytywna atmosfera, dziecko czuje się akceptowane, kochane i „zaopiekowane”. Jeśli tradycje i obyczaj przekazywane są w przyjemny dla dziecka sposób, towarzyszy im radość, dobra atmosfera, to tożsamość rodziny i wartości stają się dla dziecka czymś naturalnym i akceptowanym. Jest duże prawdopodobieństwo, że po okresie naturalnego nastoletniego buntu dziecko powróci do tego, co stanowi o jego tożsamości, do tych zachowań, do afirmacji wartości rodzinnych – mówi Ewa Błaszczak. Jeśli zaś rodzinnej tradycji, także religijnej, towarzyszy przymus, brak radości, smutek, złość, to dziecko uczestniczy w tym, czerpiąc te złe emocje. Niedobrze też na przekaz obyczaju i tradycji działa rodzic, który zamiast być przewodnikiem, pokazującym ciekawy świat, staje się policjantem wymuszającym posłuszeństwo.

Musimy robić swoje

Dotyczy to przekazywania wszelkich obyczajów i tradycji. Także dobrych zwyczajów, którymi są np. żegnanie się przed kościołem czy krzyżem, używanie chrześcijańskiego pozdrowienia. – Ja nie mam z tymi dwiema rzeczami problemu, bo tak zostałam w domu nauczona. Jak idziemy większą grupą, to trochę jest to wstydliwa sprawa, bo grupa wywiera presję, wyśmiewa. Trudno się nie ugiąć – przyznaje 14-letnia Julka. Współczesna młodzież nie jest jednak ani gorsza, ani lepsza od pokolenia swoich rodziców. – Oni mają tylko trudniej niż my. Mają dużo więcej zagrożeń, dużo więcej impulsów rozpraszających, dużo bardziej otoczeni są przez szum informacyjny, z którego niestety wylewa się niemało zła. Wreszcie, co chyba najtrudniejsze, nie zawsze mogą liczyć na rodziców, którzy bywają nieobecni, zapracowani – przyznaje Tomasz Wietecha, pedagog z Jadownik. Dlatego potrzebują mocnego oparcia w rodzinie. Wiesław Wójcik z Gromnika ma czworo dzieci. Trójka już osiągnęła pełnoletniość, najmłodsza córka jest nastolatką. – Dorosłe dzieci same mi opowiadały, że bardziej obserwowały mnie, niż słuchały tego, co mówię. Więcej znaczyło dla nich to, co i jak robię, niż co mówię – mówi. Julka lubi kolędy, ale na wigilijne śpiewanie przy stole, mając 14 lat, trochę się krzywi. Z każdym rokiem trochę jakby cichnie przy „Dzisiaj w Betlejem”. – Ale moi rodzice, mój tato, który należy do chóru, śpiewają głośno, radośnie i naturalnie – przyznaje. Dobrze, że dziecko widzi, że dorośli robią coś z przekonaniem, radością. Do pozytywnego doświadczenia może potem wrócić za rok, trzy lata czy pięć. – Musimy robić swoje. Nienachalnie pokazywać dzieciom, jak żyjemy, przekazywać jakiś wzór, ale zostawić im w ich dorastaniu trochę wolności – uważa Wiesław Wójcik. XYZ Tradycja i obyczaj religijny żyją. Mają się nie tak dobrze, jak kiedyś, ale nadal nieźle. Pewien niepokój budzi wyrwa, którą w przekazie daje się zauważyć wśród milenialsów, ludzi mających dziś po 25, 30, 40 lat. Trochę zapatrzonych w siebie, skrajnie zapracowanych, trochę egoistycznych, szukających wygody, nieskrępowanego życia, żyjących według własnych reguł. Czy da się tę wyrwę zasypać? Nadgonić czas? Z obserwacji Julki wynika, że to właśnie milenialsów nie ma przy przydrożnej kapliczce na majówce. Stanowią „pokolenie Y”. Amerykańscy badacze pokazują, że rośnie już „pokolenie Z”. To dzisiejsi nastolatkowie. Są, według badań, konserwatywni, tradycyjni, bardziej moralni, także stosunkowo religijni. Jeśli dziś mówimy, że tradycja trochę przygasa, obyczaj jakby zamiera, to może oni nadadzą mu nową dynamikę?

Synodalny rachunek sumienia:

Czy mamy w rodzinie jakiś religijny zwyczaj, który kultywujemy? Wspólną wieczorną modlitwę, błogosławieństwo dzieci, modlitwę sąsiedzką? Czy rozmawiamy o dziedzictwie przodków, o historii rodziny? Czy interesujemy się dziedzictwem materialnym i duchowym parafii, Kościoła diecezjalnego? Czy chcemy je poznawać?

Kapliczka łączy rodziny

Renata i Paweł Pachowie – Historia istnienia kapliczki przy zbiegu ulic Dunajcowej i Wędkarskiej jest krótka. Miejsce, w którym powstała, było od zawsze miejscem święcenia pokarmów w Wielką Sobotę. Dziadkowie i rodzice przekazywali tę tradycję z pokolenia na pokolenie. W tej okolicy mieszkałam od dziecka i tak Pan Bóg pokierował naszymi losami, że wraz z mężem zamieszkaliśmy w domu rodzinnym mojego taty. Zawsze chciałam, aby miejsce, gdzie z koszyczkiem wielkanocnym chodził mój tato jako dziecko, później ja, aż wreszcie moja rodzina, nie zniknęło. W moim sercu zrodził się pomysł, aby tam powstała kapliczka. Razem z mężem obawialiśmy się reakcji mieszkańców. Jednak ku naszej ogromnej radości propozycja spotkała się z aprobatą nie tylko rdzennych mieszkańców, ale też nowo przybyłych. Wspólnie budowaliśmy i upiększaliśmy naszą kapliczkę. Był to też czas, kiedy całe rodziny spotykały się, aby bliżej się poznać. Nasz ówczesny proboszcz ks. Artur Ważny nie tylko dopingował nas w działaniu, ale też 24 lipca 2014 r. poświęcił kapliczkę z wizerunkiem Chrystusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej. Kolejnym pomysłem była organizacja wspólnych majówek, a w październiku – modlitwy różańcowej. Nasza kapliczka łączy w modlitwie rodziny, sąsiadów, dzieci. Wspólnie dbamy o kwiaty i świece. W naszej okolicy mieszka sporo starszych mieszkańców, którzy nie mogą codziennie uczęszczać do kościoła na nabożeństwa majowe czy różańcowe i z wielką radością czekają na ten święty dla nas czas. Należy tutaj wspomnieć o najstarszej mieszkance naszej okolicy, 93-letniej pani Genowefie Guszkiewicz, która z wielkim zaangażowaniem przewodniczy modlitwom. Ze zgromadzonych mieszkańców powstało koło koronkowe Bożego Miłosierdzia.

Ceńmy tradycję

Ks. dr Jacek Nowak, przewodniczący Komisji ds. Kultury i Dziedzictwa V Synodu Diecezji Tarnowskiej – Tradycja i jej składniki, obyczaj, język, są nośnikami tożsamości. Także religijnej. Człowiek zarówno tworzy tradycję, jak i jest przez nią kształtowany. Nie da się zatem żyć bez żadnego odniesienia do tego, co było, do historii, do depozytu zostawionego przez przodków, także w postaci obyczaju religijnego, rodzinnej tradycji, również dotyczącej przeżywania religijności. Nasze „dziś” budujemy w afirmacji bądź opozycji do tego, co było. Czy to, co stanowi dziedzictwo duchowe, co zostanie przekazane kolejnemu pokoleniu, decyduje się w rodzinie. Dzięki temu trwa wiara. Troska o Kościół, jego tradycję wymaga, by zadbać przede wszystkim o przekaz wiary w rodzinie. Bez żywej wiary nikt dziś nie postawi kapliczki przy drodze. Inny aspekt tego zagadnienia to konieczność zwrócenia baczniejszej uwagi na sprawę zrozumienia znaków, poszczególnych elementów tradycji, obyczaju. Jeśli piszemy na drzwiach „C+M+B”, to nie tylko warto, ale trzeba wiedzieć, co to znaczy, bo bez zrozumienia może tylko marnujemy kredę. Dotyczy to szeregu innych pięknych zwyczajów, tak znaczących dla naszych przodków, a dość często przez nas niezrozumianych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL