GN 49/2018 Archiwum

Atrium spraw niebieskich

Kto śpiewa, dwa razy się modli. – Warto także pamiętać, że kto śpiewa czysto, modli się trzy razy – uśmiecha się prof. Włodzimierz Siedlik.

WTarnowie odbył się VI Festiwal Chóralny „Sacra Ecclesiae Cantio”. – To jest potrzebna impreza, bo dla zespołów ważne jest, żeby mieć możliwość konfrontacji z innymi, możliwość prezentacji dorobku. Festiwal ma również walor kształcący przez spotkania dyrygentów z jurorami, pytania, dobre rozmowy. Widać, że ludzie chcą śpiewać nie tylko dobrze, ale lepiej – mówi ks. prof. Andrzej Zając, muzykolog, dyrygent.

Tarnowski konkurs przyczynia się bezsprzecznie do podniesienia poziomu chóralistyki. Juror, prof. Włodzimierz Siedlik z podtarnowskiej Woli Rzędzińskiej, kierownik katedry Chóralistyki Akademii Muzycznej w Krakowie, zauważa, że coraz więcej na festiwal przyjeżdża chórów parafialnych z diecezji. – Słychać, że organista, dyrygent i zespół ma ambicje, ma nowy, ciekawy repertuar, który bywa dużym wyzwaniem. Ambitne podejście budzi dodatkowy apetyt na muzykę. To jest fajny mechanizm, kiedy ludzie, karmiąc się wartościowymi kompozycjami, śpiewają coraz lepszą muzykę. Ludzie mają coraz lepszy gust, coraz więcej ludzi szuka czegoś wartościowego – mówi prof. Siedlik. Dbając o poziom, o piękno, dotykamy tajemnicy Boga. – Na plakatach, zaproszeniach napisaliśmy słowa Norwida, który mówił, że „Piękno jest kształtem Miłości”. Dziękuję wszystkim chórom, bo dzięki nim świat staje się radośniejszy, piękniejszy, po prostu lepszy – mówi ks. dr Grzegorz Piekarz, dyrektor festiwalu. Profesor Siedlik słuchał i obserwował wszystkich wykonawców. – I to widać, że są zaangażowani, że śpiewają nie tylko nuty, ale przekazują treść, że wierzą w to, co robią, że przejmują się, że potrafią wzruszyć słuchaczy, ale i siebie – przyznaje. Takie śpiewanie zmienia świat. – Każdy, wy także, jak apostołowie, jest posłany ze swoim talentem, darem, obecnością do drugiego człowieka. Ten wasz dar często przynosi większe owoce, niż może wam się wydawać – mówił do chórzystów bp Stanisław Salaterski. Norwid o teatrze pisał, że jest „atrium spraw niebieskich”. Bez niebezpieczeństwa zbłądzenia można zaryzykować tezę, że chóralistyka daje nam przedsmak spraw niebieskich. Dlatego warto, aby była dowartościowana. Nie tylko przy okazji festiwali, ale tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. W parafiach.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy