Nowy numer 42/2019 Archiwum

Błogosławiona wina

Kultura religijna była czymś na kształt arki, dzięki której przez okres zaborów przetrwała polskość na ziemiach okupowanych.

Franciszkanin o. Paweł Warchoł pisał, że „kultura polska na przestrzeni całych dziejów rozwijała się w ścisłym współdziałaniu z chrześcijańskim dziedzictwem duchowym”. To oczywistość. Podobnie jak to, co Jan Paweł II przypomniał w ONZ, że „naród istnieje z kultury i dla kultury”, a w okresie niewoli polski naród utrzymał suwerenność „nie w oparciu o jakiekolwiek środki fizycznej potęgi, ale tylko w oparciu o własną kulturę, która okazała się w tym wypadku potęgą większą od tamtych potęg”.

– Kultura, którą Kościół tworzył przez wieki, stała się narzędziem ocalenia. Podoba mi się zdanie jednego ze starych kazań, że „polskość skryła się w Kościele jak żołnierz w okopach” – przyznaje ks. Krzysztof Kamieński, dyrektor Archiwum Diecezjalnego w Tarnowie. Ksiądz Kumor zaś podkreślał, że tradycje liturgiczne odegrały „pierwszorzędną rolę w unifikacji narodu i podtrzymywaniu myśli o dawnej, niepodległej Polsce”.

„Racz nam wrócić, Panie”

Katolicka kultura przemawiała w okresie zaborów do ludzi słowami, a czasem bez słów – obrazem. „Tradycje staropolskie zachowane w całym Kościele miały charakter arki przymierza między dawnymi a nowymi laty i one głównie zadecydowały, że Kościół i życie kościelne w poszczególnych zaborach posiadały charakter polski, a nie austriacki, pruski czy rosyjski” – pisał nasz tarnowski, wybitny historyk Kościoła ks. prof. Bolesław Kumor. Owszem, Kościół był ograniczany. – Ale tradycji liturgicznych i kalendarza liturgicznego nie zmieniono. Dalej w czasie zaborów używano m.in. rytuału Mszy św. ku czci patronów Polski – podkreśla ks. Kamieński. Były wspomnienia św. Wojciecha, św. Stanisława ze Szczepanowa, a w formularzu Mszy św. na Rozesłanie apostołów wspominało się wtedy zwycięstwo w bitwie pod Grunwaldem. – Każdy z tych formularzy odnosił się do polskości, do Polski – dodaje ks. Kamieński. W zaborze austriackim zabroniono w litanii używać wezwania „Maryja Królowa Korony Polskiej”, co zamieniono na „Maryja Królowa Galicji i Lodomerii”, zabroniono śpiewać „Boże, coś Polskę”, bo była tam prośba, by Bóg raczył wrócić wolną ojczyznę. Zabroniono śpiewać pieśni, ale – zwraca uwagę ks. Kamieński – zaraz na tę samą melodię pojawiła się pieśń „Serdeczna Matko”. – Miała odrębną treść, ale dla ludzi sama melodia była nawiązaniem do tej prośby: „ojczyznę wolną, racz nam wrócić, Panie” – mówi dyrektor diecezjalnego archiwum.

Wielka Polska

Na wiernych w kościołach oddziaływały, bez wątpienia bardzo mocno, jak od wieków się działo, wizerunki i obrazy. Stąd w kontekście tożsamości polskiej znaczące były obecności obrazów św. Stanisława, św. Wojciecha, a – jak zauważa ks. Krzysztof Kamieński – szczególnie popularne wówczas obrazy i figury św. Kazimierza Królewicza. Jeśli mowa o obrazach, to warto przypomnieć, że coraz częściej zaczęły się pojawiać w kościołach pod koniec XIX w. witraże. – Są z czasów zaborów przykłady, że – jak w przypadku obrazów – kościół nie był związany ze św. Stanisławem czy św. Wojciechem jako patronem, ale witraż tych świętych patronów Polski pojawia się w świątyni. Szczególny jest np. witraż z kościoła w Cikowicach, na którym pojawia się MB Częstochowska, Królowa Polski, a w zwieńczeniu witraż ma trzy herby: polski Orzeł, litewska Pogoń i św. Michał Archanioł patron Rusi Kijowskiej. Symbolika nawiązuje wprost do wielkiej Polski – opowiada ks. Kamieński.

Jedno serce

Wreszcie na koniec warto przypomnieć, że w XIX w. odbyło się kilka beatyfikacji i dwie kanonizacje Polaków. W zaborach w kościołach do tych wydarzeń się odnoszono. – W bullach papieże pisali o Królestwie Polskim, którego wtedy nie było, a tego sformułowania zaborcy nie mogli znieść – przyznaje ks. Kamieński. Ksiądz Kumor pisze, że we wszystkich trzech zaborach Kościół bił jakby jednym sercem, co okazało się wielce znaczące w unifikacji narodu. – Trudno dziś powiedzieć, czy brak głębokich ingerencji zaborcy w liturgię był przeoczeniem, czy też świadomym zabiegiem. Przeprowadzenie zmian przez cesarza byłoby trudne i wyczerpujące, wymagające uzgodnień z Watykanem, ale przecież szereg spraw ten arcykatolicki władca przez Rzym przeprowadził – zastanawia się ks. Kamieński. Ten błąd, przeoczenie czy lenistwo cesarza dla Polski okazały się zbawienne.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL