Nowy numer 2/2021 Archiwum

Mielec. Pierwsi spośród równych

Ponad 250 osób poszło do legionów w 1914 roku z Mielca i regionu mieleckiego.

Już 31 października 1918 roku ponad tysiąc mieszkańców Mielca, po przeszło sześciogodzinnych dyskusjach, powołało do życia Tymczasowy Polski Rząd Powiatowy jako Powiatową Komisję Likwidacyjną. W rozbrojeniu Austriaków świetnie spisali się peowiacy. – Akcja młodych chłopaków wspomaganych przez urlopowanych legionistów, którzy wrócili z frontu wschodniego pod różnymi pozorami, sprawiła, że szybko i gładko przejęli władzę – mówi dr Jerzy Skrzypczak, historyk, dyrektor Muzeum Regionalnego w Mielcu.

Tymczasem powiatowy rząd, który składał się z 60 osób, w tym aż 36 włościan, wybrał 12-osobowy wydział wykonawczy, który na stałe rozpoczął urzędowanie jako jedyna władza w powiecie. Mielczanie uchwalili przy tej okazji wiele rezolucji, między innymi: „Męczennikowi Piłsudskiemu, którego uwięziła brutalna pruska przemoc za sprawę Polski, wyrażamy współczucie oraz żądamy natychmiastowego jego uwolnienia”. – Zażądali i niemal natychmiast Piłsudski był wolny. Widzi pan, jaka jest moc w mielczanach? – pyta, uśmiechając się, Jerzy Skrzypczak.

Jeden z wielu

Tę moc jednak, całkiem poważnie, mielczanie pokazali znacznie wcześniej, gdy odwaga okupiona była większymi kosztami niż w pierwszych dniach niepodległości. Jednym z przykładów i symboli niepodległościowego zaangażowania jest postać porucznika Jana Hajca z Książnic, któremu w tym roku zasadzono dąb, a obok szkoły i kościoła w Książnicach postawiono obelisk. Porucznik studiował prawo w Krakowie, należał do „Sokoła”, skąd przeszedł do Polskich Drużyn Strzeleckich. Z jedną z drużyn przybył w sierpniu 1914 roku do Krakowa i rozpoczął służbę w pierwszym, a potem piątym Pułku Piechoty Legionów. Walczył w słynnej bitwie pod Łowczówkiem. Zginął pod Kostiuchnówką w 1916 roku. – Hajec jest jednym z wielu podobnie zasłużonych, ideowych, wyróżniających się mielczan tamtego okresu. Oprócz niego taką osobą jest choćby legionista porucznik Franciszek Dubiel, który z 1. Brygadą Legionów Polskich przeszedł cały szlak bojowy, a zginął w 1918 roku na froncie włoskim – dodaje Skrzypczak. Warto też wspomnieć Franciszka Sokoła z Cyranki, późniejszego komisarza rządu RP w Gdyni.

Pomnik Wolności

Mielec tradycje niepodległościowe, wolnościowe i patriotyczne ma długie. Z tego miasta wyszło ogromne wsparcie, akcja pomocowa dla powstania styczniowego. Kilkudziesięciu powstańców po upadku powstania znalazło schronienie w Mielcu i okolicznych dworach. – Idea powstania, walki zbrojnej o niepodległość i wolność była bardzo żywa cały czas. Wielką rolę odegrało tutaj powstałe w 1905 roku gimnazjum mieleckie, a także przeróżne organizacje uczniowskie, jawne, półjawne i konspiracyjne – tłumaczy dr Skrzypczak. Kiedy Hajec przyszedł do Mielca w 1914 roku, wszystko to przekuto w czyn. Stąd tak wielka liczba legionistów. – Na pierwszy zew mobilizacyjny drużyniacy pojechali do Krakowa. Trafili do 1. Brygady Legionów Polskich. Ci z mobilizacji, którą prowadził „Sokół”, mieli współtworzyć we Lwowie legion wschodni, ale ostatecznie znaleźli się w Krakowie i walczyli w 2. Brygadzie LP – wyjaśnia Skrzypczak. Mielczanie wszystkich uczcili budowanym nie bez kłopotów i wysiłku pomnikiem Wolności, którego postawienie (jako pomnika Kilińskiego) uchwalono już w 1918 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama