Nowy numer 20/2019 Archiwum

Biurko profesora

Dawał i daje wielu, również diecezjanom, intelektualne ostrogi. Był też od początku miejscem wolności i niezależności myślenia.

Minęło sto lat od założenia przez ks. Idziego Radziszewskiego lubelskiej katolickiej uczelni. Pracując w Petersburgu, zaplanował on utworzenie KUL, który pod hasłem: „Deo et Patriae”, czyli „Bogu i ojczyźnie”, rozpoczął działalność w 1918 roku. – Uniwersytet w założeniu i praktyce był ośrodkiem edukacji i prowadzenia badań w bardzo wielu dziedzinach, jednak w duchu harmonii między nauką a wiarą – mówi ks. prof. Stanisław Sojka, tarnowski kapłan, wiceprezes Towarzystwa Przyjaciół Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Ksiądz Sojka w czasie obchodów jubileuszu został uhonorowany jako jedna z kilku osób Medalem 100-lecia KUL. Kapłan jest nie tylko absolwentem tej uczelni, ale też jej wypróbowanym przyjacielem. Studia magisterskie z teologii, a później z filologii klasycznej ukończył na lubelskiej uczelni. Stopień naukowy doktora w zakresie teologii moralnej również zdobył w Lublinie. Kierował akcją Towarzystwa Przyjaciół KUL, polegającą na wyjazdach kapłanów do różnych diecezji z formacją i informacją o uczelni. – Tworzyłem fundusz stypendialny, utrzymywany przez księży profesorów i księży studentów dla studentów świeckich, którzy byli niezamożni, a chcieli się uczyć. Dla studentów organizowaliśmy wakacje z Bogiem, wyjazdy i spotkania formacyjne – wspomina. Uważa, że KUL to było wyjątkowe środowisko. – Studenci i absolwenci na końcu świata rozpoznawali się i pomagali sobie – dodaje.

Wybór ideologiczny

Piotr Pawlina, dziś manager ds. public relations w Grupie Azoty, w 1988 r. zaczynał polonistykę na KUL. – Dla mojego pokolenia, wchodzącego w dorosłość w latach 80. XX w., studiowanie na KUL-u było wyborem ideologicznym, ucieczką od fałszu i zakłamania całkowicie skompromitowanego już w naszych oczach komunizmu, i wyborem świata prawdziwych wartości i wolności. To było fascynujące: możliwość zdobywania wiedzy prawdziwej, wolnej od komunistycznej indoktrynacji, wolność badań naukowych, ścieranie się różnych poglądów, poznawanie alternatywnych możliwości postrzegania świata. Tym żyliśmy na co dzień, nie zawsze i nie do końca zdając sobie z tego sprawę. I choć wiodło nam się znacznie gorzej niż studentom państwowych uczelni, to jednak również w materialnym wspieraniu się studentów, np. obiadami, było coś niezwykłego i niepowtarzalnego. To wszystko budowało wśród absolwentów lubelskiej uczelni trwałą więź, z którą wiele razy miałem możliwość spotkać się później, i z którą spotykam się do dziś – mówi P. Pawlina.

Miejsce jego uświęcania

Mówiono, że od Władywostoku aż po Łabę to była jedyna niezależna i wolna wszechnica dla świeckich i duchownych. – Miała i utrzymała taki status, bo była prywatną własnością Kościoła katolickiego w Polsce i utrzymywała się od czasów po II wojnie światowej aż do transformacji tylko ze składek wiernych. Notabene diecezja tarnowska zajmowała zazwyczaj pierwsze miejsce w Polsce w ofiarności na KUL – mówi ks. Sojka. Troska Kościoła o tę instytucję wyrażała się także w zapewnieniu jej najlepszej kadry. O przejście z tarnowskiego seminarium na KUL młodego historyka ks. dr. Kumora u ówczesnego biskupa tarnowskiego Jana Stepy w 1959 r. interweniował prymas Wyszyński. Nieżyjący od kilkunastu lat ksiądz profesor Bolesław Kumor do dziś pozostaje jednym z najwybitniejszych diecezjan związanych z lubelską uczelnią. Do rangi symbolu wyrosło jego biurko. – Streszcza się w nim życie księdza profesora. To było miejsce dla niego najważniejsze. Uważał bowiem, że praca naukowa jest pracą do szpiku kości duszpasterską, że biurko to miejsce jego uświęcania się – wspominał ks. Anzelm Weiss z KUL. Na KUL-u studiowało wielu świeckich z diecezji oraz księży. Obecnie 9 tarnowskich kapłanów odbywa tam studia. Ksiądz Stanisław Sojka mówi, że KUL był kuźnią chorążych kościelnych. Ludzi, którzy – dobrze przygotowani – podniosą mężnie w życiu osobistym i społecznym sztandar wiary i Kościoła. I poniosą go w świat. I ponieśli. Dzieje się tak od stu lat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL