Nowy numer 2/2021 Archiwum

Panama oczami Dawida cz. 2 przejdź do galerii

Uczestnik "Rejsu Niepodległości" i Światowych Dni Młodzieży opowiada o kolejnych wrażeniach z Panamy.

Naprawdę to robimy tutaj furorę, wszyscy sobie robią z nami zdjęcia. Gdy widzą gringo, to od razu nas zaczepiają, a dzieci patrzą na nas tak, jak byśmy byli kosmitami.

Przy każdej możliwej okazji tańczymy i śpiewamy. Panamczykom szczególnie przypadła do gustu Belgijka, tańczymy ten taniec w ogromnych grupach liczących kilkadziesiąt ludzi

Jesteśmy podzieleni na mniejsze grupki kilkunastoosobowe i każda z nich ma swojego panamskiego koordynatora. Nasz koordynator to Rupert.

Zadziwia nas płynne poczucie czasu Panamczyków. Tutaj przyjść na umówioną godzinę wydaje się być niekulturalne.

Nasza dieta składa się głównie z owoców. Bardzo popularne są platany, czyli banany przypominające konsystencją i smakiem ziemniaki, więc niektórych może zdziwić zupa z bananów. Pomarańcze, kokosy i zwykle banany zrywamy prosto z drzewa bądź też z palmy. Młode niedojrzałe kokosy mają bardzo dobrą i słodką wodę wewnątrz.

Czas w Panamie to nie tylko spotkania z rówieśnikami w ramach wzajemnego poznawania się. Mamy też czas na odpoczynek. Plaża, ocean, hamaki, woda prosto z kokosa. Policja tutaj jest bardzo miła i pomocna. Na plażę zawieźli nas na pace swojego pickupa…

Kolejne wieści z Panamy już niebawem…

Czytaj także:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama