Nowy numer 42/2019 Archiwum

Smutek zamieniam w wesele

Małżeństwo przestaje cieszyć? Trzeba to zmienić. Pewnie, że najłatwiej się poddać lub obrazić, ale my jesteśmy powołani do szczęścia i zarażania nim świata. To nasza droga.

Hasło tegorocznego Forum Formacyjnego, które odbyło się na początku lutego w Tarnowie, brzmiało: „Smutek zamieniam w radość”. Skierowane tym razem do rodzin, zgromadziło ok. 1200 osób, głównie z diecezji tarnowskiej. Konferencje prowadziły przede wszystkim osoby świeckie, małżonkowie i rodzice. Modlitwy uwielbienia animowali zespół Mocni w Duchu i o. Paweł Sawiak SJ. Organizatorem dorocznego forum jest Wydział ds. Nowej Ewangelizacji i Szkoła Nowej Ewangelizacji im. św. Józefa w Tarnowie. W pomoc włączyli się także Mężczyźni św. Józefa i kręgi Domowego Kościoła.

Nie jest łatwo, ale to możliwe

– Dostrzegam kryzys rodziny. Radość bycia rodzicem przysłaniają codzienne troski, wysiłek, rytm dnia związany z obowiązkami w pracy i w domu. Zapominamy o radości, nie potrafimy się zatrzymać i z wdzięcznością popatrzeć na to, co mamy – przyznaje Paweł z Tarnowa, który uczestniczył w forum wraz z żoną Małgorzatą i trojgiem dzieci. – Forum podpowiada, co w życiu ważne, ale i daje okazję do spotkania się z innymi rodzinami, do wspólnej modlitwy – dodaje. Akumulatory na cały rok ładują podczas forum Monika i Andrzej z Zakliczyna, rodzice sześciorga dzieci. – Ciągle trzeba wracać do korzeni, do podstaw, tak jak w małżeństwie. Takie forum jest rachunkiem sumienia, przypomnieniem tego, co jest ważne w życiu, rodzinie i małżeństwie.

Wszystkie konferencje i świadectwa osób, które już na swojej drodze coś sprawdziły, były na pewno budujące i potrzebne – mówi Monika. Pani Elżbieta ze Starych Żukowic mówi, że czas, który spędziła na forum, wykorzysta z pewnością jak najpiękniej. Otrzymała dar w postaci 24 wolnych godzin i nie zamierza ich zmarnować. – Ważne było dla mnie to, żeby usłyszeć, że każdy z nas jest na tym świecie potrzebny i bezcenny. Z tym trzeba iść w każdy dzień. To, że jestem ważny dla Pana Boga i po coś na tym świecie jestem, nadaje życiu sens – dodaje. – Człowiekowi cały czas trzeba przypominać o tym, żeby się uśmiechał do innych ludzi, żeby w tym, co mówimy, było więcej błogosławieństwa, a mniej narzekania, które nic nie wnosi w nasze życie, a tylko nas wprowadza w stan zdołowania. Pewnie, nie jest tak łatwo mieć w sobie radość.

Życie codzienne niesie ze sobą różne sytuacje, ale jak się okazuje, z Panem Bogiem jest to możliwe. Mnie to forum daje dużo radości wewnętrznej, która trwa długo, i choć sytuacje z życia codziennego ją umniejszają, to nie mogą jej zabić – zauważa pani Ania z Pogórskiej Woli. Po forum ma jedno pragnienie – być więcej dla dzieci.

Każdy z nas da swoje 100 procent

– Bardzo dużo w naszych małżeństwach i rodzinach jest smutku, bo różnimy się od siebie – mówiła Kamila Janczyk z Mocnych w Duchu, jedna z prelegentek, mama i żona, przekonując, że choć różnice są dla nas trudem, mogą nas wzbogacić, uzupełnić, trzeba tylko zmienić perspektywę myślenia na takie, które pomoże w różnicach dostrzec dar. Swoją konferencję oparła na fragmencie Pisma Świętego (1 Kor 12,12-30) i adhortacji papieża Franciszka „Amoris laetitia”. Podkreślała, że totalna unifikacja – żebyśmy myśleli i czuli tak samo – nie jest drogą, jaką Pan Bóg dla nas wymyślił, bo każdy z nas jest inny. Papież Franciszek nazywa to jednością w różnorodności, pogodzoną różnorodnością.

– Z różnic może wypływać dla nas większe bogactwo – przekonywała. Zachęcała do dziękowania Bogu za to, co trudne i słabe w naszej rodzinie, bo dopiero wtedy uczymy się prawdziwego bycia razem, takiego, jakie dla nas zaprojektował Pan Bóg. Uczymy się kochać prawdziwie i uczymy się takiego bycia razem, na jakie Jezus wskazuje w Ewangelii, takiego, które przebacza, nie zniechęca się, jest cierpliwe. Mówiła także o oczekiwaniach, które same w sobie nie są złe, ale często jest tak, że druga osoba nie jest w stanie ich spełnić. To jak wymaganie od kogoś, kto nie ma nogi, żeby pobiegł. Na poziomie fizycznym rozumiemy, że to niemożliwe, ale na poziomie duchowym już bardzo często nie. Oczekujemy od siebie rzeczy niemożliwych, a niespełnienie ich powoduje w nas smutek, frustrację, odbieramy to jako brak miłości.

Tym, co może nam pomóc, jest zmiana patrzenia na takie, które widzi w drugim człowieku dar. W tym, co w nim inne i z pozoru słabe. Każdy z nas ma coś do dania. – Prośmy Boga o to, by pomógł dostrzec to, co mąż, żona czy dzieci mają ci do dania, bo może już tego nie widzisz – zachęcała, przekonując, że dziękowanie może nawet wbrew wszystkiemu być kluczem do zrozumienia, że razem się uzupełniamy, kiedy każdy z nas da swoje 100 procent dla dobra rodziny. Wskazywała na myślenie o kryzysie jako na czas, kiedy możemy poznać swoje słabe strony. One wtedy ujawniają się z większą mocą, łatwiej je dostrzec, by potem wzmocnić się w tych miejscach. – To okazja, by się lepiej poznać i pokochać na nowo drugiego z całym jego bogactwem, ale i całą jego biedą. Każdy z nas chciałby być tak kochany – dodała.

A denerwują was czasem?

Mszy św. w czasie pierwszego dnia forum przewodniczył bp Leszek Leszkiewicz. – Kochacie swoich mężów? A denerwują was czasem? A czy wy, mężowie, kochacie swoje żony? A one denerwują was czasem? – dopytywał w swoim stylu biskup. Również on mówił o powodach smutku w naszym życiu. Jednym z nich według biskupa jest grzech, codzienny, nawet niepozorny, z którego często się nie spowiadamy, a może zrujnować małżeństwo. – Mówiłaś, że kochasz męża, a starasz się mu przypodobać? Mówiłeś, że kochasz żonę, a chcesz, żeby ona odkrywała, że jesteś wspaniałym mężem? – pytał. – My, chrześcijanie, musimy odkrywać, że zgoda na to, żeby było byle jak – byle jak się ubiorę, byle jak posprzątam, byle jak ugotuję, byle jak powitam męża, byle jak się odezwę do żony, bałaganiarzem będę, nie zadbam o siebie – sprawia, że małżeństwo przestaje cieszyć.

Kiedy ostatni raz okazaliście sobie wdzięczność za obiad, uprane skarpety, poświęcenie, pracę, naprawę pralki? – dodał, zauważając, że nie dostrzegamy tego, co nawzajem dla siebie robimy, tylko narzekamy. Grzech niszczący małżeństwo zagnieżdża się także w relacjach między małżonkami, w tym, jak myślimy o sobie. Kolejną sferą jest nasza pobożność. Biskup zachęcał do wspólnej modlitwy małżeńskiej, także za siebie nawzajem. – Ucieszcie się Bożą łaską, ucieszcie się tym, że nie jesteśmy sami, że jest z nami święty i wielki Bóg, który się nami interesuje. Nasze życie jest dla Niego ważne. To Bóg przychodzi, żeby smutek zamienić w radość – wskazywał, zauważając, że ta radość może zagościć w nas na stałe, jeśli tylko pozwolimy Bogu działać.

– Nie wierzmy temu światu, który wszystko próbuje burzyć i zachęca do tego, żeby nie gotować obiadu, nie sprzątać, nie przejmować się technicznymi usterkami, bo to prowadzi do dziadostwa, destrukcji i tego, że będziemy coraz smutniejsi, chociaż będą nam mówić, że jesteśmy wyzwoleni – przekonywał bp Leszek Leszkiewicz.

Gra zespołowa

Jak zauważa ks. Artur Ważny, dyrektor Wydziału ds. Nowej Ewangelizacji, Dobra Nowina o rodzinie w kościelnej narracji często jest okazją do zwracania uwagi na różne deficyty, kłopoty, smutki, które oczywiście są, ale powodują, że poddajemy się temu albo idziemy w kierunku obrony i walki, odbierając sobie radość z tego, jak piękną perspektywę pokazuje nam Pan Bóg, a to dopiero ta perspektywa i ten sposób myślenia stanowią Dobrą Nowinę o rodzinie. – To nowe spojrzenie na rzeczywistość jest i dla nas jako wydziału wyzwaniem ewangelizacyjnym. Gdy byłem w Panamie na Światowych Dniach Młodzieży, widziałem, jak papież Franciszek, wjeżdżając na plac św. Jana Pawła II, potrafił ożywić zmęczonych już młodych ludzi, ich smutek zamienił w radość. Skoro papież taką radość z nas wykrzesał, to co dopiero Jezus potrafi zdziałać w naszym życiu – mówi ks. Artur Ważny. Istotą radości jest to, że ona się rozlewa i nie da się jej przeżywać w samotności. Uczestnicy forum doświadczyli tego podczas zabawy – gry zespołowej. Przekonali się, jak radość potrafi być zaraźliwa. Wypróbuj i ty.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL