Nowy numer 12/2019 Archiwum

Rzeź galicyjska grzechem kainowym

Przy mogile rabacyjnej na starym cmentarzu w Tarnowie w środę 20 lutego odbędzie się modlitwa za ofiary straszliwej zbrodni sprzed 173 lat.

Jak co roku, w rocznicę rabacji galicyjskiej – jednej z największych tragedii, dla której przestrzenią był Tarnów i jego okolice – organizatorzy Festiwalu Niepodległości i Społeczny Komitet Opieki nad Starym Cmentarzem zapraszają na spotkanie i modlitwę za spokój duszy ofiar straszliwej rzezi sprzed 173 lat, ale także o miłosierdzie dla oprawców.

Modlitwa odbędzie się w środę 20 lutego o godz. 18 przy mogile rabacyjnej na cmentarzu starym w Tarnowie. Po zapaleniu zniczy na mogile, w której – zdaniem Bogusława A. Baczyńskiego – pochowanych zostało nawet dwieście ofiar krwawych zapustów, w kościele Matki Bożej Szkaplerznej na Burku odprawiona zostanie Msza św. Modlitwie przewodniczył będzie ks. dr Ryszard Banach.

W rejonie tarnowskim w wyniku rabacji zamordowane zostały 424 osoby (a niektórzy szacują nawet 700) i zniszczono 131 dworów. W całej Galicji zabito 600 ziemian, urzędników dworskich i księży (choć są i dane, w których mówi się o 2 czy nawet 3 tys. pomordowanych) i zniszczono 430 dworów.

„Rzeź w roku 1846 jest niewątpliwie najczarniejszą kartą dziejów naszych porozbiorowych. Rzucenie się braci na braci, rabunki, pożogi, strumienie łez i krwi rozlane ręką rozwścieklonego ludu. To zaiste obraz tak szatański, że co do piekielnych barw jego groza domowej wojny ledwo porównywalna być może!” – pisał Henryk Słowiński we wspomnieniach z rabacji.

O tym, jak uzbrojeni w kosy i widły, cepy i siekiery chłopi ruszyli na dwory "wymierzyć sprawiedliwość" panom, dziedzicom i oficjalistom, pisaliśmy w wielu miejscach.

Zobaczcie chociażby Grzech kainowy, gdzie ks. Ryszard Banach mówi o tym, że duch Szeli żyje w nas.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • podaj nick
    20.02.2019 14:01
    do pełnej informacji brakuje jakby uzupełnienia jaka była geneza rabacji podjudzały Austro-Węgry, żeby nie było wiosny ludów na tych terenach, robiono to przy pomocy żydowskich karczmarzy parających się wyszynkiem, takie żerowanie na najgorszej "czerni", pijaństwie i niskich instynktach u ludzi roboczych, jedynym terenem, który się temu oparł było Podhale, gdzie wcześniej katechizował ks. Wojciech Blaszyński, promował m. in. ruch trzeźwościowy, ks. ten do dziś nie doczekał się beatyfikacji, ciekawe dlaczego

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL