Nowy numer 42/2019 Archiwum

Media służą nam, a nie my im

Opowiadają Anna, Krzysztof, Franciszek i Jan Więckowscy.

Nie mają telewizora, ale korzystają z internetu. Dzieci nie mają smartfonów, a smartwatche służą im w wakacje, żeby nie zgubili się na plaży. Jak radzą sobie z mediami rodzice i chłopcy?

Anna: Telewizor wydaje się passé. Dziś korzysta się przede wszystkim z internetu. Jeśli włączamy chłopcom jakieś gry, filmy czy programy, to wiemy, co oglądają. Mam z synami dobry kontakt i wiem, że nawet gdyby zobaczyli coś złego w sieci, to przyjdą mi o tym powiedzieć. Codziennie czytam dzieciom, dzięki czemu rozwijają swoją wyobraźnię.

Nawet mężowi czasem zdarza się podsłuchiwać i widać, że jest zainteresowany lekturami chłopców, zwłaszcza opowieścią Marka Kamińskiego o jego mierzeniu się z różnymi trudnymi wyzwaniami. Edukacja medialna naszych dzieci i nas samych przebiega naturalnie, zauważamy zagrożenia, jakie niesie ich nadużywanie, ale z drugiej strony nie demonizujemy tego świata, ponieważ od nas zależy, jak będziemy w nim żyć.

Krzysztof: Chłopcy mają wyznaczone granice czasowe, jeśli chodzi o gry komputerowe. Nastawiamy im zegarek kuchenny, który sygnalizuje dźwiękiem koniec zabawy. Zajmują się m.in. tworzeniem swoich wirtualnych światów. Lubimy wspólnie oglądać filmy w internecie. Mamy rzutnik multimedialny, głośniki z subwooferem i organizujemy sobie małe rodzinne kino z dobrym jedzonkiem. A przy okazji rozmawiamy o tym, co oglądaliśmy, szczególnie wtedy, kiedy pojawiają się jakieś smutne, trudne obrazy. Nie jesteśmy amiszami, którzy rezygnują ze współczesnych technologii i środków komunikacji. Staramy się po prostu w miarę mądrze, rozsądnie z nich korzystać.

Franciszek: Kilka razy w tygodniu gram na komputerze około pół godziny. Kiedy zdarzy mi się dłużej siedzieć przy grze, zaczynają mnie boleć oczy. Zbyt długie siedzenie przed monitorem widać mi nie służy. Nie mam smartfona, choć czasem by się przydał, zwłaszcza z dostępem do internetu. Ostatnio na harcerskim trepcoku drużynowy kazał nam wejść na odpowiednią stronę, by rozwiązać jakiś quiz, na szczęście kolega miał smartfon i mogłem razem z nim zrobić zadania. Uczę się breakdance’a i przydałby się smartfon, by puścić sobie muzykę do tańczenia. Na razie zwykła komórka mi wystarcza, służy przede wszystkim do dzwonienia. Codziennie mam wiele innych rzeczy do zrobienia. Jestem harcerzem, ćwiczę wspinaczkę, grę na gitarze, lubię jeździć na rowerze, snowbordzie.

Janek: Dobrze, że nie mamy telewizora. Zauważyłem, że kiedy jestem u babci i tam oglądam telewizję, to robię się strasznie leniwy – tylko bym leżał, patrzył i najchętniej jadł coś dobrego. Od tego później zaczęłyby mnie boleć oczy, plecy i urósłby mi wielki brzuch. Straciłbym też wiele czasu, a mogę go przeznaczyć na książki, sport, grę na keyboardzie czy gry planszowe.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL