Nowy numer 42/2019 Archiwum

Siłą tego nie rozwiążesz

Mamy przykłady na to, że spotkania synodalne w parafiach ożywiają wspólnoty, inspirują ludzi i owocują pięknymi pomysłami, które są realizowane.

Siemiechów – dwutysięczna parafia między Zakliczynem a Gromnikiem. Na plebanii odbywa się styczniowe spotkanie Parafialnego Zespołu Synodalnego. Temat na ten miesiąc to związki niesakramentalne. Wiadomo – są w każdej parafii. Głos jako kolejna osoba zabiera przedstawicielka młodzieży Agnieszka Grys. – W imieniu grupy młodzieżowej chcę zadeklarować, że poprowadzimy w parafii modlitwę za osoby żyjące w związkach niesakramentalnych – mówi.

Na chwilę zapada cisza. – Młodzi mnie zaskoczyli takim dojrzałym podejściem do sprawy – mówi ks. Bogusław Cygan, proboszcz. W Siemiechowie takich związków jest kilkanaście. – Zwykle chłopak czy dziewczyna wprowadza się do swojego partnera i mieszkają razem. Zdarza się, ze ktoś wyjeżdża do pracy za granicę, tam kogoś poznaje, wracają razem i zaczynają wspólne życie – mówi ks. Bogusław. Proboszczowi w pracy duszpasterskiej pomaga ks. Maciej Knapik. – Podejście niesakramentalnych do wspólnego życia jest różne. Jedni mają pretensje, że Kościół widzi w tym coś złego. Ale są też tacy, którzy tęsknią za Komunią św., jak pewna para, u której – kiedy ludzie idą do ołtarza po Ciało Pańskie – widzę głęboką tęsknotę do pełnego uczestnictwa w Eucharystii – opowiada ks. Maciej. Młodzi modlitwę za niesakramentalnych pierwszy raz poprowadzili przed niedzielnymi Mszami św. 24 lutego. Deklarują comiesięczną modlitwę w tej intencji. – Przede wszystkim wierzymy, że modlitwa ma siłę i Bóg ją wysłuchuje, chociaż nie wiemy, co uczyni. Może stanie się tak, że osoby żyjące w luźnych związkach w końcu zastanowią się nad możliwościami sakramentalnego uregulowania związku? – zastanawia się 13-latka Angelika Hołda. Zdaniem Agnieszki Grys, 17-latki, która zaproponowała parafialną modlitwę, przyczyną tego, że ludzie żyją w takich związkach, jest słaba wiara. – Jeżeli chodzimy do kościoła, wierzymy w Boga, to raczej chcemy kształtować swoje życie nie po swojemu, nie dla własnej wygody, ale tak, by się podobać Bogu – mówi. Obie dziewczyny są zgodne, że tych sytuacji nie da się naprawiać siłą. Tym, co wspólnota może zawsze dać, jest modlitwa. – Wierzymy w jej moc – podsumowuje Agnieszka. Ksiądz proboszcz jest zadowolony z pomysłu młodych. – Ich inicjatywa sprawia, że praworządni, wierzący i praktykujący ludzie zmieniają trochę podejście do niesakramentalnych. Widzą, że zamiast zwykłej krytyki i oburzenia można dać modlitwę – mówi ks. Cygan. Młodzi uczą się natomiast, że w różnych trudnych sytuacjach warto zaczynać od modlitwy. – Dostrzegam też, że dzięki pojawianiu się tematów synodalnych, także tego o związkach niesakramentalnych, ludzie zaczynają rozmawiać o sprawach wspólnoty, o różnych problemach kościelnych – nie tylko w przestrzeni parafialnej, ale i w domach, i w sąsiedztwie. To ma wartość – dodaje Dariusz Szczerba, który pełni w Siemiechowie posługę kościelnego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL