Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Klucz do nieba

Z ciałem oczyszczonym przez post, z duszą głodną Boga grekokatolicy wchodzą w Triduum Paschalne. Czego mogą nas nauczyć? Jak mogą nam pomóc w przeżywaniu największego święta chrześcijaństwa?

Wiesz, dlaczego diabeł tak łatwo niszczy Kościół na Zachodzie? Ponieważ ukradł katolikom post i Pismo Święte. A przecież Pan Jezus powiedział, że postem i modlitwą zwycięża się złego ducha – mówi ks. Andrzej Zalewski, na co dzień proboszcz parafii katolickiej obrządku bizantyńskiego w Kaliningradzie. Przyjechał do Krynicy głosić tutejszej wspólnocie greckokatolickiej rekolekcje wielkopostne.

– W Kościele wschodnim jest od 190 do 210 dni postnych, a Koptowie mają ich aż 270! A na Zachodzie? Zaledwie dwa dni, do których najbardziej przywiązuje się wagę. W Polsce to także piątki, ale powiedzmy sobie szczerze, że post został zupełnie zapoznany. Tymczasem to dla nas szansa, by właściwie przygotować się na spotkanie z Bogiem. Tak robił Mojżesz na górze Horeb. Eliasz przez 40 dni nic nie jadł i nie pił, żeby w końcu otrzymać łaskę spotkania Boga. Pościł w końcu sam Chrystus. Dlatego post nie jest zwykłą wstrzemięźliwością, ale naśladowaniem Jezusa i przygotowaniem duszy na spotkanie z Nim – mówi ks. Andrzej. – Nasz post jest surowy, bo nie jemy mięsa, nabiału ani oleju. Po pierwszym tygodniu Wielkiego Postu, idąc ulicą, czuję, kto jadł kiełbasę. A ile problemów nagle spada na człowieka? I to poczucie słabości, a jednocześnie oczyszczania z tego, co złe! Kiedy ciało tak bardzo chce jeść, masz wyobrażenie, jak bardzo dusza jest głodna Boga – dodaje kapłan.

A ty co ofiarujesz?

W Wielki Czwartek w soborze katedralnym biskup poświęca antymensy, kwadratowe niewielkie obrusy, płatoczki, jak nazywa je po rosyjsku ks. Andrzej. Na antymensie znajduje się ikona złożenia Jezusa do grobu, są pieczęcie i podpis biskupa, wreszcie plamy po oleju, ponieważ biskup namaszcza płótno podczas liturgii i w ten sposób je poświęca. – Każdy kapłan, który rozpoczyna posługę, dostaje takie płótno. Otrzymują je również nowe cerkwie. Tylko na nim można sprawować Mszę św. W obrus wszyte są relikwie świętych męczenników – zgodnie z tradycją, która mówi, że w starożytnym Kościele Eucharystia była sprawowana na grobach męczenników – tłumaczy ks. Andrzej. Co to oznacza? Na poświęconym obrusie sprawuje się Boską Liturgię, czyli Mszę św. Jezus zastawia dla nas stół i ofiaruje na nim swoje Ciało i swoją Krew. – Zaprasza nas na ucztę. Zrozumieli to męczennicy, którzy ofiarowali Mu to, co najcenniejsze dla człowieka. Swoje życie. A ty co ofiarujesz? – pyta kapłan.

W drogę z Jezusem

Czytając tłumaczenia tekstów liturgicznych na kolejne dni Triduum Paschalnego, można się złapać za głowę. Ile tam tekstów biblijnych, czytań z Ewangelii, psalmów, a wszystko to jest jeszcze raz powtarzane przez chór! – W Triduum Paschalne wprowadza nas odprawiana wieczorem w Wielki Czwartek jutrznia Wielkiego Piątku, w czasie której czytamy 12 fragmentów ze wszystkich czterech Ewangelii. Rozpoczynamy od Modlitwy Arcykapłańskiej Pana Jezusa z Ewangelii św. Jana, a później następują kolejne fragmenty przedstawiające mękę Pańską. To nabożeństwo wprowadza nas w Paschę Jezusa. Podczas czytania kolejnych fragmentów ksiądz zmienia ornaty – od złotych przez zielone aż do czerwonego. Dzięki rozważaniu tekstów ewangelicznych przygotowujemy nasze serca na śmierć Jezusa na krzyżu, która najmocniej wyraża się w liturgii Wielkiego Piątku – mówi ks. Jan Pipka, proboszcz parafii greckokatolickiej w Krynicy-Zdroju.

Przemienione rany

Podczas gdy w Wielki Piątek w kościołach obrządku łacińskiego adoruje się krzyż, w cerkwiach – płaszczenicę. – Jest to ikona na płótnie. Przedstawia Jezusa złożonego do grobu. W ikonografii zachodniej ciało Chrystusa jest ukazane w formie rzeźby w sposób naturalistyczny, z całą grozą przeżytej męki i doświadczonej śmierci. Ciało Jezusa na płaszczenicy jest przemienione, już z innego świata. Rany nie krwawią, a oblicze Pana nie nosi już znamion okrutnej męki. Święta Teresa uchwyciła to wrażenie, mówiąc, że rany Jezusa są jak perły – mówi ks. Pipka. Jednym z elementów wielkopiątkowej liturgii jest procesja z płaszczenicą wokół cerkwi. – W naszej parafii praktykujemy zwyczaj niesienia płaszczenicy przez wszystkich uczestników modlitwy, rozpoczynając od dzieci. Z rąk do rąk przekazujemy sobie ciało Jezusa, duchowo uczestnicząc w ten sposób w Jego pogrzebie – mówi ks. Jan. Płaszczenicę wnosi się do cerkwi. Na środku nawy jest przygotowane specjalne miejsce, udekorowane kwiatami, gdzie składa się ikonę – jak do grobu. Po tym obrzędzie ma miejsce adoracja ran Pana Jezusa. Ludzie pokonują drogę do płaszczenicy na kolanach. Całują rany Chrystusa. – Bardziej pobożni idą na kolanach od drzwi cerkwi – dodaje ks. Andrzej.

On chwyci mnie za rękę!

Czuwanie przy grobie Jezusa, gdzie złożona jest płaszczenica, trwa w Wielką Sobotę do wieczora. – Celebrujemy wówczas Liturgię św. Bazylego połączoną z nieszporami. Podczas niej w naoczny sposób ukazujemy zmartwychwstanie Pana Jezusa. Jak to wygląda? W Wielkim Poście obrusy na ołtarzach mają kolor czerwony. W czasie wielkosobotniej liturgii zmieniamy je na złote. Ksiądz również zmienia ornat czerwony na złoty. W tych gestach przekazujemy prawdę, że Jezus zmartwychwstał. Głosimy to w Niedzielę Zmartwychwstania. O szóstej rano naszą modlitwę rozpoczynamy procesją, podczas której niesie się ikonę Zmartwychwstania. – W obrządku łacińskim sztuka sakralna przedstawia Jezusa wychodzącego z grobu. U nas przedstawia się Go jako zstępującego do otchłani. Jezus wchodzi w nią, aby szukać pierwszych ludzi, Adama i Ewy, których ujmuje za rękę i wyprowadza na wolność. Jezus trzyma krzyż, który jest kluczem nie tylko do nieba, ale także do otchłani i do ludzkich serc zamkniętych na Boga. Często na ikonach Zmartwychwstania są przedstawiane klucze, zamki jako symbole ludzkich serc zamkniętych na światło życia, łaski. Patrząc na tę ikonę, mogę sobie wyobrazić, czym jest śmierć. Nie jest już ona katastrofą, ponieważ Jezus ją pokonał. Kiedy umrę, On chwyci mnie za rękę i jak dziecko wniesie na ramionach do nieba – mówi ks. Jan. Z procesją dochodzi się do zamkniętych drzwi cerkwi. Ksiądz trzy razy uderza w nie krzyżem, dopiero wówczas zostają one otwarte. Krzyż jest tu kluczem do nieba, które symbolizuje świątynia, jest miejscem, w którym spotykamy się na modlitwie z Bogiem, ze świętymi i aniołami.

Otwarte wrota

Od Niedzieli Wielkanocnej królewskie i diakońskie drzwi w ikonostasie są cały czas otwarte. Co to oznacza? – Ikonostas jest formą przegrody między ziemią i niebem. Otwarte wrota w ikonostasie mówią, że po zmartwychwstaniu Jezusa niebo jest otwarte dla wszystkich. To jeszcze mocniej wybrzmiewa w Poniedziałek Wielkanocny, kiedy idziemy na cmentarz z wielką radością, by naszym zmarłym ogłosić, że Jezus żyje. Trudno opowiedzieć radość, jaką tam wówczas się przeżywa. Towarzyszy nam ona przez całą oktawę Wielkanocy. Na jej zakończenie błogosławimy artos – chleb, który wierni zabierają ze sobą do domów. To jeszcze jeden znak – dar od Zmartwychwstałego, który ukazywał się uczniom i jadł z nimi chleb, dając dowód, że ma prawdziwe ciało i naprawdę żyje – wyjaśnia ks. Jan.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL