Nowy numer 41/2019 Archiwum

Cacko

Kiedy już będzie można zdjąć rusztowania, kościół zaświeci pełnym blaskiem. Pięknem odzyskanym po latach.

Obecna świątynia jest czwartą historycznie w tej liczącej mniej więcej 650 lat parafii. Trzeci, drewniany kościółek został dawno temu przeniesiony do Janowca, gdzie służył jako świątynia parafialna, a stamtąd do Dzierżanin, gdzie stanął na cmentarzu. Obecny wybudowano w 1902 roku. Dla miejscowych wiernych, sądząc po zaangażowaniu, jest to oczko w głowie.

– W kilkunastu minionych latach zmienialiśmy choćby nagłośnienie, ogrzewanie, zrobiliśmy granitową posadzkę, meble do zakrystii, nowe drzwi do kościoła. Ostatnio remont 19-głosowyh organów, które nie grały od 40 lat – opowiada Wojciech Chwał z rady parafialnej. Przy okazji okazało się, że pod obecną polichromią jest inna. – Malarskie odświeżenie kościoła mieliśmy w planie, ale odkrycie drugiej warstwy polichromii skłoniło nas do wykonania odkrywek, potem badań i znaleźliśmy świetnie zachowane poprzednie malowidła – objaśnia ks. Marek Kuzak, proboszcz parafii.

Głowy do góry

– Najnowsza warstwa polichromii powstała po założeniu instalacji elektrycznej w 1973 roku. Rozkute miejscami ściany zostały zatynkowane i nałożono nową warstwę farby – tłumaczy Marek Marcinek z rady parafialnej. Tyle, że starali się to zrobić solidnie i godnie, więc poproszono ks. Stanisława Nowaka, artystę malarza, którego w diecezji ironicznie nazywano „Babraninim”, o wykonanie prac. – Malarstwo to jednak nie przetrwało próby czasu – przyznaje Bogdan Czesak, który – wraz z konserwatorem Ingą Widlińską – prowadzi prace w Lubczy. Obecnie odsłaniana polichromia Juliana Krzeczkowskiego może zachwycać. – Stoją rusztowania, ale ludzie zadzierają głowy, chcąc zobaczyć, co udało się odsłonić i zrekonstruować – uśmiecha się ks. Kuzak. Zarówno w scenach figuralnych, których jest 8, jak i ornamentyce polichromia jest bardzo dobrym naśladownictwem stylu Matejki, który widać w bazylice Mariackiej. Znakomicie łączy się z neogotycką architekturą kościoła, jak i neogotyckim wystrojem. – Tworzą spójną całość – mówi B. Czesak. Jako całość jest wysmakowanym dziełem sztuki, choć niemającym ogromnej wartości historycznej. Estetycznie można mówić o dużej klasie.

Najlepiej jak można

Dziś niemal żadna renowacja nie odbywa się bez dotacji. Tę w Lubczy jednak finansuje tylko ofiarność parafian i dobroczyńców. Między innymi dlatego, że świątynia czeka dopiero na wpis na listę zabytków. – Ludzie, gdy widzą, że coś się dzieje przy kościele, coś ważnego i dobrego, to nie żałują ofiar. Można by sądzić, że zapał z czasem będzie gasł, że każda kolejna składka przyniesie mniej środków, a tu jest odwrotnie. Może dlatego, że mamy głębokie przekonanie, że robimy to dla siebie – tłumaczy Roman Sokołowski z rady parafialnej. Ten kościół to jest tożsamość mieszkańców i katolików parafii lubeckiej. – Jestem dla moich parafian pełen uznania, że wspierają ciągle tę sprawę modlitwą i finansowo w tak wielkim stopniu, tak ofiarnie, że wygląda na to, że damy sobie radę, udźwigniemy organizacyjnie i finansowo tę renowację – przyznaje ks. Marek Kuzak. Kiedy już będzie można zdjąć rusztowania, kościół zaświeci blaskiem, pierwotnym pięknem. Pięknem odzyskanym po latach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL